Obecnie nie robilem zadnych testow wydolnosciowych ale jestem totalnym zerem wytrzymalosciowy czyli:
jezdze 20 - 50km - predkosc 20 - 25km/h - w calkowitym tlenie (tetno 120 -130)
i teraz mam klika pytani do forumowiczow :
1. Czy plan Amstronga nadaje sie do tego ten 7 tygodniowy!
2. Mam 30 lat czy warto zwiekszac ten parametr.
3. Ile to moze potrwac?
4. Jesli nie plan Amstronga to jaki?
Nie wiem czy dobrze kombinuje ale ja bym to zrobil tak, ze zwiekszal bym objetosc w tlenie. Moze tam jakas naprzemienna szybsza jazda dla odmulenia. Czyli:
40min - 60min w tlenie 4x w tygodniu
niedziela np. 1,5 - 2,5h oczywiscie patrze na pulsometr
i tak przez kilka tygodni
Nastepny cel to osiagnac 3h jazda, pozniej zwiakszac predkosc. Czy moje rozumowanie jest sluszne tylko ile, kiedy i jak. Wiem, ze jezdzac w tlenie mozna jezdzic prawie codziennie a jesli przegne i wejde w zakres polprogowy lub ponadprogowy to tzreba zrobic ze 2 dni przerwy (superkompensacja).
Prosze doswiadczonych kolarzy o jakies rady 0 dodam ze woel jezdzic z kadencja 60 - 70 niz wyzsza.




