Mam problem z manetka Shimano 105 5800. Przebieg ~1300km, mam ja od nowego - byla fabrycznie montowana w rowerze.
Na poczatku problem pojawial sie sporadycznie. Mala lopatka - ta od zrzucania w dol na kasecie czasem jalkby sie nie zazebiala i mimo pelnego wychylenia nie bylo reakcji. W takim przypadku powtorka zazwyczaj pomagala i za drugim razem dzialala. Dzialo sie to na tyle rzadko, ze nie widzialem powodu, zeby cos z tym robic. Dzisiaj na trasie 100km mialem dwa razy taka akcje, z tym, ze przy drugim razie kiedy lancuch byl na najwiekszej koronce kasety nie udalo mi sie zejsc nizej, nawet po wielu probach. Manetka nie zazebia. Co moze byc przyczyna?


