Współczuję :-(Paweł niestety chyba się załatwiłem na dobre. Złapałem jakiegoś wirusa. Od wczoraj schudłem 6 kg. Tak mnie przeczyściło.
Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#3782
Napisano 18 marzec 2012 - 17:39
Po wpisach widzę że wszystkim dał się wczorajszy wyjazd we znaki, chyba troszkę spokojniej trzeba było....
Piotrek, to rzeczywiście nie fajnie.... :-/
Greq Fotki wysłałem, opis jak chcesz to także kopiuj.
Dzisiaj zaś nie wiem czy można to nazwać wyjazdem Prószkowa, pojechaliśmy we dwóch z thonem tak; http://www.bikemap.n...&zoom=11&type=2 O dziwo nawet średnia mi wyszła 30,48km/h, a czasami ten wiatr naprawdę mocno we znaki nam się wdał, ale jakoś daliśmy radę ;-) Thon dzięki za jazdę, samemu pewnie było by mi ciężko.
#3783
Napisano 18 marzec 2012 - 19:04
Wczoraj to raczej kwestia wysokiej temperatury i tego że byłem za ciepło ubrany więc się ugotowałem a rozebrałem za późno. Tempo było w sam raz, może pod wiatr momentami za szybko... Dzisiaj ubrałem się już prawie jak na lato ale tempo zrobiło swoje, więc już naprawdę ledwo dojechałem do domu :-) Na ścieżce rowerowej Wilanów-Powsin jechałem niewiele szybciej niż reszta rowerzystów hehe czyli ok 20-25km/h z wiatrem ale przynajmniej mogłem cieszyć się pogodą nie bojąc się że ktoś mnie urwie ;-)krzy1976 Tak, to jest ta trasa, mówiłeś że chciałeś poznać tamte rejony, i w sumie poznałeś :mrgreen: Oj, jak ty mówisz że byłeś zmęczony to musiało coś być na rzeczy, a jak po dzisiejszym się czujesz?
Po wpisach widzę że wszystkim dał się wczorajszy wyjazd we znaki, chyba troszkę spokojniej trzeba było....
#3785
Napisano 18 marzec 2012 - 20:29
tak, jeszcze nie ma punktowanych treningów więc było mi wszystko jedno który będę. Dobry trening psychiki. Już trzeci rok przez marzec jeżdżę na trekingowym i po raz kolejny przekonuję się że warto ćwiczyć przez zimę żeby mieć formę. Obok mnie jechało dzisiaj sporo osób na dobrych rowerach szosowych i nie wyglądali lepiej ode mnie w tej katordze ;-) Co musi czuć taki człowiek jak wie że sprzętem już sobie nie pomoże a ledwo trzyma się peletonu, to chyba średnia przyjemność...No tak, a dzisiaj na rondzie też na trekingu?
#3789
Napisano 20 marzec 2012 - 10:29
Nie no. Masakra jakaś. :-?
Śledzę temat od jakiegoś czasu i liczyłem, że z wiosną może uda mi się do was dołączyć. Ale jak czytam jakie macie przebiegi na dzień dobry sezonu, to chyba jednak wymiękam. :-P
Może jak się trochę wyrobię, to powrócę do tej koncepcji. :mrgreen:
Mam podobny problem. Moje przebiegi to jednorazowo 40-60 km, średnia 27-29 km/h. Przy takich parametrach nie sposób się do "Pruszkowa" przyłączyć.
Koledzy - może czas rozważyć powstanie podgrupy słabszej, która śmiga na krótszych dystansach?
#3790
Napisano 20 marzec 2012 - 11:10
#3791
Napisano 20 marzec 2012 - 11:35
Mam podobny problem. Moje przebiegi to jednorazowo 40-60 km, średnia 27-29 km/h...
ja na co dzień jeżdżę na rowerze górskim podobne dystanse ale na dwie raty dojazd do pracy i może czasem jakaś dokładka, sobotę zaś traktuję jako jazdę typowo wytrzymałościową, czy też wysiedzeniową ( jak to kiedyś się mawiało).
Twoja średnia wcale nie jest taka najgorsza, tak jak napisał swiatek trzeba przyjechać, zobaczyć, przeżyć, "zachorować" potem znów już tylko przyjeżdżać 8-)
A jak się czegoś nie wie to pytać, pytać i jeszcze raz pytać, pomożemy, wyjaśnimy, pokarzemy.
#3792
Napisano 20 marzec 2012 - 12:55
A do kogo to właściwie piszesz??????? Czy uważasz, że ktoś z jeżdżących regularnie się zdegraduje dla twojego widzimisię albo dla dotrzymania towarzystwa malkontentowi, który jeszcze nie spróbował a już narzeka .Mam podobny problem. Moje przebiegi to jednorazowo 40-60 km, średnia 27-29 km/h. Przy takich parametrach nie sposób się do "Pruszkowa" przyłączyć.
Koledzy - może czas rozważyć powstanie podgrupy słabszej, która śmiga na krótszych dystansach?
:?: :?: :!: :!:
:evil: :evil: :evil:
#3793
Napisano 20 marzec 2012 - 13:08
#3794
Gosc_Pegos_*
Napisano 20 marzec 2012 - 15:41
mi się udało 182,5 ostatnio natłuc pomimo tego że od 3 miesięcy moje treningi na szosie to 55, 72 i 48 km;) no i ten ostatni:) więc jak taki słabiak jak ja dał rade to i inni sobie w pruszkowie poradzą
#3795
Napisano 20 marzec 2012 - 16:47
To właśnie napisałem - tylko nieco innymi niż Ty i Grzesiek słowami. :mrgreen:Chłopaki mają pewne obawy czy dadzą radę, a jak nie przyjadą to się nie dowiedzą. Przecież zawsze można zawrócić i to nie wstyd jak ktoś nie daje rady, normalne każdemu z nas to się zdarza.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:...więc jak taki słabiak jak ja dał rade to i inni sobie w pruszkowie poradzą


