Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?


4326 odpowiedzi w tym temacie

#2581 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 27 lipiec 2011 - 16:36

Niestety tak jak dziś ma być ponoć do wtorku...........

#2582 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 27 lipiec 2011 - 16:53

Niestety tak jak dziś ma być ponoć do wtorku...........

Z przerwą jutro. Zobaczymy... Jeśli tak, to jutro robię mały patrol z Marylki a na piątek i sobotę - transfuzja :mrgreen: .

#2583 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 28 lipiec 2011 - 14:06

Panowie - cóż - trzeba polubić jazdę w deszczu :) Jeszcze tylko opanuję sztukę szybszego osuszania butów i będzie git.

Jeździ się wolniej - ale za to po powrocie rower trzeba umyć, łańcuch wyczyścić i przesmarować, opony przy myciu sprawdzić - słowem - sprzęt się ucieszy w większej "atencji" ;)

#2584 frixfrot

frixfrot
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • SkądVarsovia

Napisano 28 lipiec 2011 - 14:13

I sądzisz, że wymycie wystarczy? Niestety nie, każdy prawie mechanik powie, że po parogodzinnej jeździe w deszczu praktycznie rower trzeba rozebrać do zera, bo łożyska są słabo uszczelnione itd. Najgorsze rzeczy dzieją się w środku, a nie na zewnątrz. Można, ale komu się chce i ma na to czas... i pieniądze... ech przydałby się osobisty mechanik ;)

#2585 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 28 lipiec 2011 - 14:48

Sam sobie mechanikiem :) I jest dobrze. Rozebrać rower do zera? E...
Bez przesady. 30 minut i rower w miarę suchy, bezpieczny i gotowy do dalszych jazd.
Wszystko jest dla ludzi. A jak się komuś chce jeździć 200 i więcej km, ścigać się, rantować, zabierać się w ucieczki bądź takowe kasować - to znaczy że i tak ma nie po kolei w głowie - więc i rower może porządnie przeczyścić :))

Ostatnio zmieniałem pełną grupę "linkową" na Di2 - plus zmiana kierownicy, mostka. 40 minut pracy wraz z regulacją, owijką i ustawieniem kloców hamulcowych - więc nie jest tak źle. No - ale dłubanie przy rowerze mnie relaksuje więc traktuje to trochę inaczej.

#2586 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 17:26

MiSzA do mechanikowania trzeba też mieć trochę sprzętu i odpowiedniego miejsca oraz co najważniejsze to lubić. Mnie to nie bawi. Mam uraz ze szkoły średniej.
Jeżeli chodzi o jazdę na 200 km, rantowanie, ucieczki itp. to owszem fajna zabawa ale tylko przy względnie dobrej pogodzie i suchej jezdni. Dla mnie może być chłodno i mi nie przeszkadza, ale po mokrym niestety już mnie nie bawi. Dlatego jak pada to nie jeżdzę. Może to kwiestia nastawienia nie na wyniki tylko na dobrą zabawę i mega frajdę.

#2587 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 28 lipiec 2011 - 17:31

Ostatnio zmieniałem pełną grupę "linkową" na Di2 - plus zmiana kierownicy, mostka. 40 minut pracy wraz z regulacją, owijką i ustawieniem kloców hamulcowych - więc nie jest tak źle. No - ale dłubanie przy rowerze mnie relaksuje więc traktuje to trochę inaczej.

Zmiana w drugą stronę trwała by zdecydowanie dłużej ;-) . Może wpadniesz w sobotę to podzielisz się wrażeniami.

... bo sobotę może być jednak pogodnie.

...kurczę... odpuścić kolejna imprezę, czy oszczędzać organizm na sobotę...

...ech.... życie, życie... jedna wielka rozterka...

:mrgreen:



Chłód nie przeszkadza - można się cieplej ubrać, a deszczu raczej nie polubię.

#2588 outoftimeman

outoftimeman
  • Użytkownik
  • 873 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 18:02

I sądzisz, że wymycie wystarczy? Niestety nie, każdy prawie mechanik powie, że po parogodzinnej jeździe w deszczu praktycznie rower trzeba rozebrać do zera, bo łożyska są słabo uszczelnione itd. Najgorsze rzeczy dzieją się w środku, a nie na zewnątrz. Można, ale komu się chce i ma na to czas... i pieniądze... ech przydałby się osobisty mechanik ;)


Moim skromny zdaniem rower najbardziej się niszczy kiedy się na nim jeździ, dlatego właśnie nie powinno się na nim jeździć tylko powiesić na ścianie i oglądać :-P

Pozdrower.

#2589 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 18:12

Stary jak masz pisać takie teksty to lepiej sobie odpuść. Z łożyskami szczególnie w sterach w ramach karbonowych jest problem. U mnie po jeździe w ulewie za każdym razem trzeba stery rozbierać i czyścić, bo dostaje się do nich cały syf z jezdni.

#2590 outoftimeman

outoftimeman
  • Użytkownik
  • 873 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 18:55

To masz kiepski rower.

#2591 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:07

Widocznie, ale najważnejsze że Ty masz super sprzęt. Koniec tematu bo to droga do nikąd.

#2592 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:11

Panowie - spokojnie; przecież pisałem to z uśmiechem na twarzy! :)

Szczerze to wolę Majorkę :)) Tam tylko trzeba z piachu czyścić łańcuch (no dobra, tam też lubi popadać - szczególnie w górach) Wiem że nie każdy lubi gmerać przy sprzęcie - próbowałem po prostu znaleźć jakiś plus jazdy po mokrym. Też unikam, ale jak mam 4 dzień siedzieć na tyłku to już wolę wyjść się pomoczyć ;) niż wyciągać trenażer.

@Pafcio - czy trwałoby dłużej? Nie wiem - ja mam ładnie poowijane kable - szczerze, to najdłużej mi się zeszło żeby ładnie przy kierownicy wszystko umieścić. Co do soboty - wybieram się na Tatry Tour - więc owszem - zrobię 200 ale trochę dalej na południe :) Chyba że odzyskam parę połączeń w mózgu i zostanę w domu :))

#2593 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:19

MiSzA - no tak - Tatry Tour. A na Majorkę lecę na 2 ostatnie tygodnie czarterów, czyli przełom września/października. Jak chcesz szczegóły to podeślij mi adres e-mail na priva.

#2594 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:19

MiSzA z Krzychem jedziecie na Tatry? W takim razie powodzenia i gładkich asfaltów.

#2595 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:39

@swiatek - a co - Ciebie nie ma? Widziałem że też się zapisałeś. Jadę na żywioł - bo przecież nigdy jeszcze po górach nie jeździłem - a kiedyś trzeba zacząć :) Pogodna ponoć ma być przyzwoita - 24 stopnie i sucho. Oby!

#2596 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:40

@Pafcio - Majorka dla mnie to raczej luty i marzec - przynajmniej taki mam plan: 2 x 10 dni.

#2597 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:45

Zimno tam w lutym - wtedy najfajniej jest IMHO na kanarach (GC albo Teneryfa), a marzec to (dla mnie już obowiązkowo) Cypr z chłopakami z ronda. Może się skusisz? W tym roku było ponad 40 osób w tym grupa BDC, więc było z kim trenować (i z kim się integrować :mrgreen:) .

#2598 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 28 lipiec 2011 - 19:50

MiSzA tak jestem zapisany na Tatry, ale niestety prywatne sprawy pokrzyżowały mi plany. W tym roku generalnie były ambitne plany, a nic z tego nie wyszło. Za rok może się uda. :-(

#2599 frixfrot

frixfrot
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • SkądVarsovia

Napisano 28 lipiec 2011 - 20:41

Przełom lutego/marca Cypr albo Kanary najlepsze, na Majorce za zimno jeszcze.

ps. Misza, to się dziś minęliśmy na pętli konstancińskiej :)
ps2. aha, pogoda na weekend załatwiona, będzie ładnie :)

#2600 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 28 lipiec 2011 - 21:13

MiSzA z Krzychem jedziecie na Tatry? W takim razie powodzenia i gładkich asfaltów.

Ja niestety nie jadę, głupi ruszający się pedał na imagisie i takie problemy z nogą, kto by przypuszczał...



Dodaj odpowiedź