I dobrze zrobiles, te CCU niby fajne ale maja juz nieco siwa brode. Swiat karbonowych obreczy poszedl do przodu, a takie firmy jak Mavic, czy LW dalej tkwia w tym co bylo dobre ale "wczoraj".
Z ta mala roznica, ze to naczym jezdzi Kristoff nie ma nic wspolnego z CCU, ktore sa dostepne dla zwyklych smiertelnikow. On jezdzi na szerszych prototypach i wedlug tego co Mavic glosi, nie ma co liczyc aby nowa, szersza wersja CCU pojawila sie przed 2017.
Ja tam nie narzekam na ich szerokość, siwej brody też nie przyuważyłem 
Są szybkie, sztywne jak diabli, leciutkie i to się dla mnie liczy.
Powiem więcej, gdyby mi nawet zaproponowali wymianę na te prototypy Kristoffa , by podziękował.
Przy moich 70kg , nie potrzebuję nic masywniejszego.
Generalnie jestem sceptycznie nastawiony do dziwnego pędu do poszerzania obręczy (większa waga, gorsze aero). Pomysł może i sensowny, ale tylko dla cięższych kolarzy lub jeśli ktoś w pogoni za komfortem, planuje pakować opony powyżej 28mm szerokości.
Dojdzie do tego, że ramy (aero) będą węższe od obręczy. Propel już chyba jest.
A tak w ogóle, skąd masz informację o tych prototypach? Jeśli można wiedzieć.
Jeszcze w zeszłym roku Katiusza i Garmin na Tour de Pologne miały produkcyjne sztuki - wiem bo macałem
Jedyna różnica, że były przyklejone żółte podłużne naklejki z napisem : Special Service Course (też je dostałem w pakiecie z kołami).