Właśnie wróciłem. Łącznie przejechałem jakieś 350 km, 6 wycieczek. Początkowe plany byłe znacznie większe. Myślałem nad conajmniej 2 trasami po 100-150 km. Wszystko zweryfikował pierwszy dzień. Okzało się, że jedyne możliwe pory do jazdy to 5-8 lub 18-21. No chyba, że lubi ktoś po górach całkiem po ciemku jeździć ;-) O 9 upał jest już nie do zniesienia. Do 17 Słońce jeszcze w miare wysoko, potem już robi się trochę cienia. Ogólnie trafiłem na 7 dni z temperaturą w cieniu 38-41*C.
Chorwackie drogi lokalne są cudowne do uprawiania kolarstwa. Serpentyny, kilkunasto kilometrowy pozdjazdy, zjazdy, idealny asfalt, świetne widoki, czasem przez 30 min nie wyprzedza żadne auto. Jak dotąd najlepsze 350 km na rowerze w moim życiu. Zaliczyłem również 30 km podjazd na górę Sv.Jure w parku narodowym Biokovo. Od Makarskiej czyli z poziomu morza na 1762 m wjechałem w około 2h i 20min. Oczywiście z nimikim się nie ścigałem. Skupiłem się bardziej na podziwianiu widoków. Niestety tu droga jest bardzo kiepska i zjazdy nie są żadną przyjemnością. Jak będę miał czas żeby zmontować jakiś film ze zjazdów to podrzucę linka. Nie gwranatuje, bo za 3 dni wybieram się do Szkocji.
pozdr.
zdjęcie ze szczytu sv.Jure
gdzieś mnie tam widać na serpentynce 
