Skocz do zawartości


Piasta Sachs Torpedo Super7 - Wypadanie 7-Go Biegu


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2015 - 16:32

Reanimuję taką piastę jak w temacie. Pęknięty był w niej kołek (montowany w wycięciu osi, ten od strony hamulcowej). Kołek zamówiłem w sklepie e-bmx (mają naprawdę dużo części do piast planetarnych) po uprzedniej konsultacji telefonicznej z serwisantem, ponieważ w sprzedaży są dwa typy - szeroki i wąski. Zarówno serwisant, jak i schematy techniczne znalezione w sieci wskazywały w tym miejscu kołek szeroki, ale jednak w tej piaście ten pęknięty był wąski, identyczny z tym drugim od strony napędowej. Nie znając przeszłości tej piasty (być może ktoś w niej wcześniej dłubał i założył niewłaściwy kołek) zamówiłem ten szeroki. Po wyczyszczeniu i ponownym zmontowaniu piasty, biegi 1-6 działają poprawnie, 7-ka zwykle wchodzi i nawet da się lekko naciskać na pedały, ale czasem wyskakuje lub przepuszcza. Często dzieje się tak po chwilowym zaprzestaniu pedałowania. Clickbox i manetka są nowe (nowego typu, manetka obrotowa - oryginalnie był stary typ z manetką dźwigniową i ze sztywnym drutem bez baryłki regulacyjnej na pancerzu). Z tego co wiem elementy sterujące SRAM są kompatybilne wstecz z piastami Sachs S7, więc tutaj raczej nie podejrzewam problemu. Popychacze są w dobrym stanie, czerwony plastikowy zatrzask nowy. 

Intuicja podpowiada mi, że to jednak wina tego szerszego kołka, który nie blokuje wystarczająco mocno dużego koła słonecznego na osi.

Jak to więc jest z tymi kołkami?

Pytanie kieruję do kogoś, kto miał do czynienia z tymi starszymi Sachsami, może tam były oryginalnie te wąskie kołki?

A może problem tkwi gdzie indziej?
Żałuję, że nie zamówiłem wtedy dwóch kołków, ten węższy kosztuje 10 zł.

http://e-bmx.pl/opis...ek-szeroki.html

http://e-bmx.pl/opis...olek-waski.html

Gdyby ktoś chciał rozbierać tą piastę to polecam tą stronę:

http://miok.tk/piasta_planetarna

I oryginalny manual Sram:

http://www.greenspee...s/sachs_3x7.pdf

 



#2 radomir82

radomir82
  • Użytkownik
  • 879 postów
  • SkądBergen

Napisano 15 listopad 2015 - 20:03

Z tego co pamiętam to najpierw były tam 2 wąskie kołki, później jeden szeroki od nds i wąski od ds i tak zostało do końca, nie jestem w stanie powiedzieć czy przy zmianie na szeroki kołek została również zmieniona oś. W sumie to rozebrałbym wszystko do samej osi z kołkami i sprężynami i zobaczyłbym czy aby na pewno kołek od nds znajduje się na swoim miejscu, powinien opierać się wypustkami o ten czarny (czerwony) plastikowy krążek, natomiast kołek po ds powinien być przesunięty maksymalnie w lewo i nie zmieniać swojej pozycji przy wrzucaniu 7-go biegu. Możesz też sprawdzić działanie 7 biegu demontując clickbox i wciskając zewnętrzny popychacz do końca - wtedy załączony jest 7 bieg, musiałbyś go tak jakoś zablokować żeby sprawdzić podczas jazdy. Jest jeszcze kwestia docisku sprężyny od lewego kołka, ale ona jest raczej mocna także to chyba nie to, zresztą jeżeli byłby z nią problem to 1 bieg też by szwankował, pozostaje jeszcze kwestia uszkodzonych wypustów w największym kole zębatym na osi, ale wtedy raczej również byłby problem z 1 biegiem.



#3 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2015 - 20:37

Dziękuję za szybki odzew.

Na pierwszym biegu problemów nie zauważyłem, natomiast wydaje mi się, że pomiędzy tym szerokim kołkiem a plastikowym krążkiem na osi był lekki luz (około 1 mm), pomimo że kołek był dopychany do końca wycięcia w osi przez sprężynę.

Największego koła zębatego tak dokładnie od wewnątrz nie oglądałem, być może ten pęknięty kołek coś tam lekko uszkodził. Były lekkie deformacje (takie zgrubienia) na osi, bo piasta przed rozbiórką czasem się całkiem blokowała (nie dało się kręcić pedałami) i mogło to  właśnie pozostawić takie ślady. Te fałdki na osi spiłowałem pilnikiem, ale możliwe że kołek nie chodzi tam płynnie.

Próbę na zdjętym clickboxie robiłem, rower odwrócony do góry kołami, naciskałem palcem na zewnętrzny popychacz do końca i kręciłem pedałami i też przeskakiwało.

Cóż, chyba trzeba będzie jeszcze raz piastę rozebrać i obejrzeć wszystko dokładnie.

Widzę, że zestaw kół słonecznych też jest dostępny całkiem niedrogo:

http://e-bmx.pl/opis...y-sram-s7.html 



#4 radomir82

radomir82
  • Użytkownik
  • 879 postów
  • SkądBergen

Napisano 15 listopad 2015 - 21:19

Bez ponownego rozbierania się nie obejdzie raczej. Co do kół słonecznych to policz ile tam jest zębów bo sram chyba zmienił zakres przełożeń, w "nowych" jest 33 zęby bodajże. Na złożonym mechanizmie luzu raczej nie powinno być, ale tak dokładnie to już nie pamiętam :) Piasta może się blokować gdy ktoś ją złoży bez tzw. timingu, ale o tym pewnie wiesz :) Kiedyś "przerabiałem" wielobiegówki Sachs/Sram na kilogramy, ostatnio nie mam już za bardzo styczności. Filmy z jutuba jak mniemam przerabiałeś? :)

 



#5 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2015 - 21:49

Tak, filmiki przejrzałem chyba wszystkie 8-) , nawet kilka tych po niemiecku (gdzie gość wyjaśnia którędy idzie napęd na poszczególnych biegach), choć niemieckiego nie znam. O synchronizacji kółek planetarnych (te kropki na obwodzie) przed zmontowaniem całości też wiem.

Taką mam generalną refleksję po tym rowerze. Rower kumpla z pracy, kupił w komisie za 150 zł, zadowolony że niedrogo i przerzutka w piaście. Zaczęło się od pytania: "Wycentrowałbyś koło, bo trochę bije?" Ok. nie ma sprawy. Przywieź, zobaczymy. Jak się okazało, obręcz mocno walnięta, nie mieści się w ramie, do wymiany i przeplecenia. Szprychy oczywiście zardzewiałe i z trudem da się odkręcić nyple. W piaście brakuje podkładek z ząbkiem, nakrętka kontrująca ma zerwany gwint, urwana obejma torpeda. Przed zapleceniem piasty nie rozbierałem, zakładając że jest ok. Dopiero po złożeniu koła okazało się, że nie działa poprawnie i się blokuje. Oczywiście inne podzespoły roweru też w stanie tragicznym, wszystko co możliwe zapieczone (miski suportu, mostek, nawet śruba od niedokręconej podpórki), konus sterów nie nabity do końca, łańcuch do wymiany (rdza aż go zespawała). Komplet podstawowych części już przekracza cenę roweru. Liczby roboczogodzin poświęconych na walkę z zardzewiałymi śrubami i innymi problemami już nie liczę. Ale mimo wszystko za punkt honoru postawiłem sobie zrobienie z tego czegoś roweru do jazdy. Serwisy pewnie by go pogoniły z tym rowerem już w drzwiach, albo zaśpiewały taką cenę, że pewnie by go wolał oddać na złom. I po co mi to było? Robię to chyba tylko dlatego, że kocham to uczucie, gdy w końcu wsiadasz na taki rower, który jeszcze niedawno był kupą złomu, a on zaczyna cichutko jechać, nic się nie telepie, nie skrzypi, hamulce w końcu działają, biegi wchodzą. Zaczynasz odczuwać z nim jakąś więź, bo zostawiłeś tam kawałek siebie. Dlatego muszę doprowadzić sprawę do końca.

Już kilka razy sobie obiecywałem, że nie będę brał takich złomów do remontu, ale nie mogę wytrwać w tym postanowieniu. I na kolegów z pracy też miałem uważać, bo niektórzy nie oddają kasy nawet za części, które kupujesz za swoje pieniądze. To była ta refleksja.

A tak w ogóle to nie wiem skąd oni zwożą te rowery. Chyba wyławiają je z kanałów w Holandii.

Jak ktoś z Was będzie chciał kupić takiego Holendra za grosze to radzę się zastanowić dwa razy. To jedne z najbardziej zaniedbanych rowerów, jakie można kupić, bo używane są przez zwykłych ludzi, w ogóle nie dbających o sprzęt, bo przecież piasta wielobiegowa jest bezobsługowa. Tak, ale nie przez dwadzieścia lat w wilgotnym klimacie.

Musiałem się wyżalić.

 


  • radomir82 lubi to

#6 radomir82

radomir82
  • Użytkownik
  • 879 postów
  • SkądBergen

Napisano 15 listopad 2015 - 22:05

Znam te tematy doskonale :) Kupują ludzie rowery za grosze, zadowoleni myśląc jaki to świetny interes ubili, później przychodzą żeby biegi wyregulować... i weź im tu człowieku powiedz że regulować to tam już nie ma czego ;)





Dodaj odpowiedź