Skocz do zawartości


Zdjęcie

Piasta tylna SHIMANO FH-M475 BEBENEK


28 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 13 kwiecień 2010 - 19:44

Przecież na supportach jest zazwyczaj narysowane/napisane jakiego typu jest dany support i zazwyczaj są strzałki oznaczające kierunek wkręcania.

#22 Bikemaster

Bikemaster
  • Użytkownik
  • 1048 postów
  • SkądWWL

Napisano 13 kwiecień 2010 - 20:13

Na campie nie pisze.

Ale przecież to dziecinne ;P Większość nas pewnie ma BSA więc... ;P

#23 dracorp

dracorp
  • Użytkownik
  • 313 postów
  • SkądKoszalin

Napisano 13 kwiecień 2010 - 20:51

Na campie nie pisze.

Ale przecież to dziecinne ;P Większość nas pewnie ma BSA więc... ;P

U mnie w Miche nie pisze. Teraz pamiętam która strona ma lewy gwint.
A bębenek jaki ma gwint?

#24 Bikemaster

Bikemaster
  • Użytkownik
  • 1048 postów
  • SkądWWL

Napisano 01 wrzesień 2010 - 22:02

Ktoś mi powie czemu dziś jak rozebrałem bebenek piasty Formula to jedno łożysko miało za mało kulek (chyba o 3)? okazało sie że kulki od pedałów pasują jak ulał, ale gdy skręciłem bebenek na nowym smarze to całości nie dało się skontrować, po dokręceniu bebenka nie dało sie go ruszyć. Podkładek na ośce do której przykręcona jest bierznia nie ruszałem. Wydaje mi się że powinienem dać jeszcze jedną podkładkę tam, dobrze myślę? Wtedy całość miała by większy luz i może by się ruszyło.

Dodam że zapadek nie da się zdemontować z korpusu piasty jak w Shimano. Nie ma imbusa. Siedzą twardo i wszystko trzeba robić przy całym kole.


A taki zrobiłem w 20 min. klucz:
Dołączona grafika

Diaksem z klucza rurowego. Działa super, o wiele lepiej niż wygląda.
Swoją drogą kulki od bebenka to katroga i męka. Szczególnie te w łożysku z tyłu, za pieskami. Zdjąć bebenek a uciekają jak głupie mimo smaru :-x.
Teraz jeszcze lepiej wiem po co wymyślono piasty na łożyskach maszynowych.

#25 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 01 wrzesień 2010 - 22:07

Ktoś mi powie czemu dziś jak rozebrałem bebenek piasty Formula to jedno łożysko miało za mało kulek (chyba o 3)? okazało sie że kulki od pedałów pasują jak ulał, ale gdy skręciłem bebenek na nowym smarze to całości nie dało się skontrować, po dokręceniu bebenka nie dało sie go ruszyć. Podkładek na ośce do której przykręcona jest bierznia nie ruszałem. Wydaje mi się że powinienem dać jeszcze jedną podkładkę tam, dobrze myślę? Wtedy całość miała by większy luz i może by się ruszyło.

Co to znaczy, że pasują jak ulał? Różnica rzędu części dziesiątych milimetra robi właśnie takie efekty w stylu ostrego koła pomimo nie ruszania podkładek.
Zmierz dokładnie średnice oryginalnych kulek i tych, które dołożyłeś. No i mieszanie kulek stronami też jest niewskazane. Co prawda to nie piasta, ale przekonałem się, że i tam następuje pewne zużycie bieżni i kulek.
Dołożenie podkładki jest usuwaniem skutku, a nie przyczyny.

Swoją drogą kulki od bebenka to katroga i męka. Szczególnie te w łożysku z tyłu, za pieskami. Zdjąć bebenek a uciekają jak głupie mimo smaru :-x .

W shimanowskim bębenku samo jego rozbieranie i składanie to bardzo przyjemna, ale żmudna robota (układanie wielu kulek). Trzeba tylko się za to dobrze zabrać. Pęsetka, wiaderko pod piastą i po odkręceniu bieżnio-nakrętki wydłubujemy wpierw kulki przy podkładkach odkładając w jakiś inny pojemnik. Przy ściąganiu bębenka niemal cała reszta kulek spada w podłożone wiaderko. To już przeze mnie testowany wielokrotnie sposób rozbierania bębenków i wolnobiegów.
Ja swój bębenek później po złożeniu używałem, ale później wsadziłem na zapasową piastę i jeździłem na nowym, bo miałem straszne problemy z kapslem osłaniającym kulki piasty. Tak go pokrzywiłem, że ocierał o kulki, wyskakiwał z bębenka w stronę kasety... taka prostacka rzecz,a takie problemy. Ostrzegam początkujących, by bardzo ostrożnie go ściągali - może delikatnie wybijając cienkim wkrętakiem po bokach?
edit:
Jeszcze uwaga co do oliwienia zapadek i wcięć na bębenku. Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Przynajmniej w bębnach Shimano jest tam tak ciasno, że po czasie smar spływa nieco z kulek i nawet nowiutkie bębenki nieco cichną. Wolnobieg to zazwyczaj troszeczkę inna bajka i tu można pokusić się o delikatne nasączenie gęsta oliwą, choć tego i tutaj nie praktykuję, bo ŁT na kulkach zamienia się w bardzo rzadką maź.

#26 Bikemaster

Bikemaster
  • Użytkownik
  • 1048 postów
  • SkądWWL

Napisano 02 wrzesień 2010 - 00:20

Co to znaczy, że pasują jak ulał? Różnica rzędu części dziesiątych milimetra robi właśnie takie efekty w stylu ostrego koła pomimo nie ruszania podkładek.


To znaczy że pasują jak ulał. Przeleciały przez tę samą dziurkę w przymiarze czyli są identyczne. Nie jestem idiotą aby kulki o innej średnicy pakować.

Dołożenie podkładki jest usuwaniem skutku, a nie przyczyny.


No ale jakoś to skontrować trzeba. Jutro się za to wezmę bo dziś czasu za wiele nie miałem. Na sucho po nasunięciu na zapadki bębenek działa jak trzeba, nie czuć aby łożysko się rozsypywało czy coś, dopiero po nakręceniu bierzni całość zachowuje się jak zespawana. Więc od razu nasuwa się myśl - podkładek za mało.

Przynajmniej w bębnach Shimano jest tam tak ciasno, że po czasie smar spływa nieco z kulek i nawet nowiutkie bębenki nieco cichną.


Jakbyś zobaczył jak wygląda moje sprzęgiełko i zapadki to byś sie dopiero uśmiał. Układając kulki na zapadkach/bebenku praktycznie nie da się nie zanieść zapadek smarem dziś się o tym przekonałem. Łożyska są nijak nie odseparowane od piesków, cały smar załazi na zapadki itp.. jak zdjąłem bebenek to nie widziałem zapadek przez czarną smarową powłokę.

Jak się ostrożnie zdejmuje to wcale tak kuleczki nie uciekają, ja już nie pierwszy raz zdejmuję takie coś, ale pierwszy raz nie daje mi się to złożyć nalezycie :!:

#27 leslaw

leslaw
  • Użytkownik
  • 239 postów
  • Skądłódzkie

Napisano 02 wrzesień 2010 - 08:15

Może jednak jest jedna kulka za dużo? Przy ukladaniu kulek na bieżni może sie wydawać OK, a po zlożeniu lozyska brakuje ulamka milimetra na obwodzie.
Podkladki pod bieżnią też się splaszczają, a te najcieńsze drą. Może tu jest przyczyna. Bębenek jest bardzo wrażliwy na luz - czasem dobrze chodzi, a po przykręceniu do piasty (typ shimano) już nie. Wystarcza ten mikron odksztalcenia od nacisku śruby mocującej bębenek...

#28 Bikemaster

Bikemaster
  • Użytkownik
  • 1048 postów
  • SkądWWL

Napisano 02 wrzesień 2010 - 14:01

Może jednak jest jedna kulka za dużo?


Była :-P

W wewnętrznym łozysku (tym za zapadkami) wpakowała się jedna na gapę i to było powodem. Widać je za luźno ułożyłem na bieżni.

Ta piasta to na dobrą sprawę to samo co shimano poza małymi różnicami. Przykręciłem i śmiga jak szalone bez najmniejszego luzu.

Teraz tylko muszę kupić łożyska do osi bo jest koszmarny luz którego nie da się wykontrować, a niektóre kulki wyglądały tak (wymieniłem na inne z musu):

Dołączona grafika

#29 h/k

h/k
  • Użytkownik
  • 1389 postów
  • SkądRumia

Napisano 02 wrzesień 2010 - 18:22

To znaczy że pasują jak ulał. Przeleciały przez tę samą dziurkę w przymiarze czyli są identyczne. Nie jestem idiotą aby kulki o innej średnicy pakować.

Okej. W takim razie to tylko wina włożenia o jednej kulki za dużo. ;-)

Łożyska są nijak nie odseparowane od piesków, cały smar załazi na zapadki itp.. jak zdjąłem bebenek to nie widziałem zapadek przez czarną smarową powłokę.

A bębenek niby miał mieć tyle zalet... :roll: Często właśnie przez zbyt małą ilość miejsca smar wlatuje w zapadki i klajstruje wszystko. W ostatecznym rozrachunku jednak wolnobieg tak zły nie był. Przynajmniej można go sobie bezproblemowo i szybko rozebrać.

Może tu jest przyczyna. Bębenek jest bardzo wrażliwy na luz - czasem dobrze chodzi, a po przykręceniu do piasty (typ shimano) już nie.

Jeszcze takiej sytuacji nie spotkałem. Myślę, że te kleszczące się bębenki są fabrycznie skręcane bez żadnego luzu.



Dodaj odpowiedź