Cytat
Cytat
+ ramka ALu i zaoszczedzisz sporo złotówek, a jesli nie planujesz się scigac to bedzie to nawet lepszy wybór od carbonu.
Karbon nie jest tylko dla zawodowców, po prostu jest dużo wygodniej.Jeśli ktoś lubi jak nim telepie na naszych drogach to może i aluminium to dobry wybór, ale dla reszty to zdecydowanie karbon nawet jeśli by miał być na 105 a nie na Ultegrze.
Ja nie mówie o zawodowcach tylko o racjonalnym wykorzystaniu. Amator, który się nie ściga, a trenuje dla przyjemności nie potrzebuje carbonowej ramy. Wystarczy mu ALU, oczywiśnie nie znaczy, że nie może mieć carbonu. Po prostu dla takiego typu uzytkownika ALU jest wygodniejsze i "bezpieczniejsze" w codziennej eksploatacji, bo w razie gleby pozostaje wątpliwość czy z carbonem na pewno wszystko jest OK. Powtórzę jeszcze raz: chodzi mi o racjonalny wybór.
Cytat
Nie wiedziałem, że na tym forum jest monopol na doradzanie.
Jeśli dla ciebie kryterium jakości jest waga roweru, to rzeczywiście porażka.
A propos rozmiaru, znam gościa co kula 14kkm na rok, przy wzroście 174 i rozmiarze ramy slopingowej 50, i jedyne co go boli to brak czasu. Więc już nie przesadzaj że stała by mu się wielka krzywda, bo ustawienie roweru to indywidualna sprawa.
Scott poszedł za 6600zł, a waży 6,3kg z pyndalami.
Jeśli będziemy tak gadać to ja Ci powiem, że przy moich 186cm, miałem ramę 62 i też nie narzekałem, tylko kupując rower za 8 patyków raczej chce się mieć rower wręcz szyty na miarę, bo za taką kasę się po prostu WYMAGA.
PS. miałem ramę klasyczną 56 i była maława, więc jak chłop 3cm niższy ode mnie ma wpasować się w ramę 54 do tego sloping.
Co do Scotta, cena całkiem przyzwoita, myśle, że obie strony są zadowolone.
Cytat
Raffi dał link do aukcji, gdzie był Kellys za 8 patyków. Mając tyle kasy na wydanie wolałbym "składaka". Znaleźć fajną ramkę, grup jest do wyboru do koloru. Oczywiście można trafić fajny rowerek w granicach tej kwoty, z tym, że coś zawsze będzie nie tak. A tak, kupujemy co chcemy, dobieramy wszelkie komponenty pod siebie.
w zasadzie pozostaje napisać nic innego jak: "nie inaczej" ;-)