Oto moja maszyna - BMC timemachine tmr02 czyli o poziom niżej niż "flagowe" tmr01 - nieco wygodniejsza w serwisowaniu itp. dzięki standardowemu przedniemu hamulcowi. I nieco przyjaźniejsza dla kieszeni. Rurę sterową jednocześnie "chciałbym i boję się" ciąć póki co
Rama + widelec: BMC timemachine tmr02 - rozmiar niby 51 ale górna rura efektywna 529 mm, podsiodłowa c-t 546. Mam 178 cm wzrostu, noga 83 cm i jeździ mi się wyśmienicie. Ale jest na styk, mógłbym założyć mostek 130 mm.
Koła: Mavic Ksyrium Elite
Opony: Continental ultrasport 23 mm
Korba: Sram Force 10 sp 172.5 mm (53/39 ale musiałbym chyba zmienić na 50/34 bo za cienki jestem na 53/39)
Przerzutka przód: Sram Red 10 sp
Przerzutka tył: Sram Red 10 sp
Hamulec przód: Sram Force
Hamulec tył: zintegrowany BMC
Kierownica: Kuota Katch (została z poprzedniego roweru, z płaskim górnym chwytem, 42 cm)
Mostek: Kuota Pro Carbon 120 mm (również przeszczep z poprzedniego roweru)
Klamkomanetki: Sram Force 10 sp
Kaseta: Sram PG-1070 11-25 (ale podobnie jak przy korbie zastanawiam się nad czymś pokroju 12-28)
Łańcuch: kmc kupiony w Decathlonie
Suport: nie wiem, był razem z ramą (wciskany GXP czyli bb86)
Stery: nie wiem, kupione razem z ramą
Sztyca: jakiś aero wynalazek BMC, plusem jest możliwoś montażu siodełka z offsetem 0, 15 lub 30 mm
Siodło: oskurowane Selle Italia SLR cośtam chyba
Pedały: Shimano PD-5700
Koszyki: 2 x Elite
Waga całości z pedałami, koszykami, bez bidonów ~7.4 kg - czyli bez szału
To czego aktualnie pożądam to karbonowe stożki 50 mm na szytkę. Na allegro wiszą fajne (chyba) kółka na piastach Mack tylko z bębenkiem Campy. Nie mogę uzyskać od Macka jakichkolwiek informacji czy jest możliwość bezproblemowej wymiany na Shimano/Sram. Ktoś coś wie może? Poza tym, że są to bębenki Novateca ale jaki konkretnie...
A co do roweru - nie mam dużego doświadczenia, wcześniej dosiadałem tylko torowego Jaguara, stalowej Gazelle z lat 80-tych, z karbonów tylko Kuota Kebel z chyba 2008 roku. Ale muszę przyznać, że idzie jak zły i jest zdecydowanie najsztywniejszy ze wszystkiego czym jeździłem do tej pory. Na płaskim, równym asfalcie bez wiatru prędkość "podróżna" we względnym komforcie to koło 37-40 km/h. Na niczym wcześniej się nie zbliżałem do takich wartości nawet - nie wiem ile w tym zasługi ramy a ile po prostu tego, że schudłem i jestem w lepszej formie



