Cześć, mam "stare" piasty Ultegra 6500 (przód+tył) na mocno zmęczonych CXP22 i szprychach po przeplataniu. Te piasty to praktycznie nówki nie śmigane - kupiłem je latem zeszłego roku, miały w sobie jeszcze fabryczny smar, zero rysek, śladów po szprychach itd, po czym wsadziłem je w miejsce "starszych" piast. W takim zestawie zrobiły może z 1-2k km, więc szkoda je wywalać, zwłaszcza, że fajnie i cicho się kręcą, ale obręcze niestety niczego już nie urywają, zwłaszcza, że uczyłem się na nich zaplatać koło no i trochę je miejscami za mocno poprzeciągałem. Tym razem chciałbym kupić nowe obręcze + szprychy, zapleść to sobie luźno na 3 krzyże i zanieść to do kogoś z tensometrem i "dishing toolem" (nie wiem jak to się nazywa po polsku

). W oko wpadły mi obręcze DT R 460 + cnSPOKE STD14 czarne. Jak taki zestaw by się spisał? Koszt zamknąłby się w okolicach 300zł.
Jest jeszcze druga opcja - kupić kompletne koła, Shimano WH-R501. Wydatek o 50-60zł wyższy, no ale nie będę musiał już nikomu płacić za zabawy w tensometr itd.
Także nie wiem, który zestaw spisał by się lepiej? Składak na Ultegrach 6500 + DT R 460 i cnSPOKE STD14 czy po prostu kółka Shimano WH-R501? Dodam, że te koła będą używane w rowerze, którym zamierzam jeździć wszędzie, czyli miasto, dziury, bruk, płaska droga, ściezki rowerowe, także przydałoby się, żeby zestaw był wytrzymały. Biorę też pod uwagę jazdę z dopakowanym plecakiem, ale na krótsze i lżejsze dystanse - tak do 20km z przerwami. Moja waga obecnie oscyluje w okolicach 90kg, jednak na sezon planuje zejść do okolic 80.