Szosowcy POZNAŃ
Started By
Agamemnon88
, 19 mar 2008 13:39
3897 odpowiedzi w tym temacie
#1061
Gosc_Rzysko_*
Napisano 09 październik 2010 - 16:54
hymmm, moim marzeniem jest wźąść udział po raz pierwszy w wyścigu szosowym
i go wygrać, taki mój cel > pierwszy wyścig i pierwsze miejsce ... ładnie brzmi ...
tak więc poćwicze i zobaczę czy mi forma pozwoli, albo przyjadę na MTB-ku wtedy moge dojechać jako ostatni :mrgreen: :-P
ROZMIAR masz pechową liczbe postów "" :evil: 666 :evil: "" :-P :mrgreen:
i go wygrać, taki mój cel > pierwszy wyścig i pierwsze miejsce ... ładnie brzmi ...
tak więc poćwicze i zobaczę czy mi forma pozwoli, albo przyjadę na MTB-ku wtedy moge dojechać jako ostatni :mrgreen: :-P
ROZMIAR masz pechową liczbe postów "" :evil: 666 :evil: "" :-P :mrgreen:
#1063
Gosc_Rzysko_*
Napisano 15 październik 2010 - 09:36
Nie wytrzymałem i sam zaczołem z nudu robić rame ........
aż tu nagle... czarny proszek mi sie zaczoł ścierac !!
Niby karbon jest nie naruszony ale ten czarny proszek z pomalowanej na biało ramy, brzmi dziwnie ... co sądzicie ""koniec"" czy mozna uratować rame, nie wiem jak to wygląda tak nie poukładane (carbon) ale mam wrażenie że sie faktycznie troszke zjechał (generalnie chodzi mi owytrzymałość) co zrobić ...
Jak bym zjechał karbon to nie miał by tego połysku a co za tym idzie nic teraz nie uszkodziłem, no ale lakier "chyba" nie jest czarny !>
piotrfala jutro moge gzdieś się wybrać tylko nie wiem czy na szsie :-P
aż tu nagle... czarny proszek mi sie zaczoł ścierac !!
Niby karbon jest nie naruszony ale ten czarny proszek z pomalowanej na biało ramy, brzmi dziwnie ... co sądzicie ""koniec"" czy mozna uratować rame, nie wiem jak to wygląda tak nie poukładane (carbon) ale mam wrażenie że sie faktycznie troszke zjechał (generalnie chodzi mi owytrzymałość) co zrobić ...
Jak bym zjechał karbon to nie miał by tego połysku a co za tym idzie nic teraz nie uszkodziłem, no ale lakier "chyba" nie jest czarny !>
piotrfala jutro moge gzdieś się wybrać tylko nie wiem czy na szsie :-P
#1066
Napisano 16 październik 2010 - 20:57
Rzysko nawet lepiej jesli dotarłeś do węgla bo pozbycie sie starej farby to warto zeby potem nowa nie odpadała ze starą. tyle to ją lekko pogłaskałeś papierem to nic jej nie bedzie!
Myślałem zeby samemu zrobić pare kółek po malcie i wrócic do domu ale jak jest tyle chętnych to moze w grupie bedzie raźniej!!
a nie wiecie czy jutro funkcjonuje obornickie ?
myślałem ze tak max maksów na jutro to 50 km w grupie bo samemu bym pewnie sie znudził przy 30
Myślałem zeby samemu zrobić pare kółek po malcie i wrócic do domu ale jak jest tyle chętnych to moze w grupie bedzie raźniej!!
a nie wiecie czy jutro funkcjonuje obornickie ?
myślałem ze tak max maksów na jutro to 50 km w grupie bo samemu bym pewnie sie znudził przy 30
www.facebook.com/strato.bike
#1069
Gosc_Rzysko_*
Napisano 23 październik 2010 - 21:19
Rower skończyłem wszystko git ale jest inny problem,
wyjołem koszyczki na bidon i wkreciłem za mocno śrube,
teraz za pomocą jedynie młotka (kombinerki i inne tego typu nie pomogły) usunołem całe wejscie śruby,
i pojawił sie problem,
wsadzić to z powrotem jakoś tam mogę ale jak uderzałem młotkiem to odpadł kawałemk włókna (perfidny czarny pasekk karbonu)
i jest wgniecenie w pionie,
waliłem młotrkiem od góry i ten ""gwint"" zsunoł się w dół zpychajac albo zćiskając karbon ku korbie...
Jest to rura - siodło / korby
tu ptania :
-Co mi grozi ?? 8-) (skoro karbon sie zsunoł nie pekł to chyba nic sie nie stanie ale niewiem więc się pytam [nie znam mechaniki karbonu] )
- Jak zrobic tą żywica ubytek, czy lepiej jakis klej, gdzie kupic ""łatke"" karbonową ...?
-czy sama żywica starczy ...?
piszę na szybcika, jutro mam trening i nie wiem czy brać rower, z opowiadan wiem że wystarczy rysa i gleba, że tak to delikatnie ujmę ...
Zgóry dzięki za pomoc, cały czas tu was męczę ale to by było na tyle z ramą, jak to załatwie to koniec definitywny mojego serwisowania... :mrgreen:
wyjołem koszyczki na bidon i wkreciłem za mocno śrube,
teraz za pomocą jedynie młotka (kombinerki i inne tego typu nie pomogły) usunołem całe wejscie śruby,
i pojawił sie problem,
wsadzić to z powrotem jakoś tam mogę ale jak uderzałem młotkiem to odpadł kawałemk włókna (perfidny czarny pasekk karbonu)
i jest wgniecenie w pionie,
waliłem młotrkiem od góry i ten ""gwint"" zsunoł się w dół zpychajac albo zćiskając karbon ku korbie...
Jest to rura - siodło / korby
tu ptania :
-Co mi grozi ?? 8-) (skoro karbon sie zsunoł nie pekł to chyba nic sie nie stanie ale niewiem więc się pytam [nie znam mechaniki karbonu] )
- Jak zrobic tą żywica ubytek, czy lepiej jakis klej, gdzie kupic ""łatke"" karbonową ...?
-czy sama żywica starczy ...?
piszę na szybcika, jutro mam trening i nie wiem czy brać rower, z opowiadan wiem że wystarczy rysa i gleba, że tak to delikatnie ujmę ...
Zgóry dzięki za pomoc, cały czas tu was męczę ale to by było na tyle z ramą, jak to załatwie to koniec definitywny mojego serwisowania... :mrgreen:
#1075
Gosc_Rzysko_*
Napisano 29 październik 2010 - 21:52
Sprubiję jakoś wklepać tę fotke ...
Ok, skoro to jest tak trudne do zaimplementowania w Mózgu i logicznego przetworzenia, zaśmiecę forum i napiszę jeszcze raz posta do którego ze względu na wysoki poziom wulgarnosci dochodzą do mojej osoby oskarżenia, łącznie z odpowiedzią do wyżej wymienionego posta,
otóż spróbuję jakoś załączyć do mojego postu zdjęcie z zaistniałej w wyniku uderzania młotkiem usterki, która to usterka zaowocowała pęknięciem "Karbonu" i moimi pytaniami do wynikającej z tego tytułu sytuacji jak i pytaniami dotyczącymi legęd krążących o niebezpieczeństwie związanym z dalszym użytkowaniem pojazdu.
Odp.
Witaj piotrfala
Dziękuję że zainteresowałeś sie sytuacją która to spowodowała że w wyniku uderzania tępym narzedzięm (zwanym dalej jako młotek [o wadze katalogowej wynoszącej : 3 - kg) została uszkodzona fragmentarycznie jedna z "Karbonowych" rur, chciał bym w tym miejscu podkreślic że na chwilę obecną nie mam jak przetransferować zdjęcia (Telefon >>> PC) na forum z przyczyn technicznych, pragne podkreślić że za wszelkie problemy techniczne przepraszam i dziękuję za wyrozumiałość jak i próbę pomocy w wyżej wymienionej sprawie.
Serdecznie pozdrawiam kolegów z forum : Uwaga ! ..................
JaCeK
Ps.
Początek pisania godz 22.00
Zakończenie "Procedury" pisania 22.50 !!!! nie bede tak pisac wiadomo oco chodzi dna drzewo i koniec jak sie nie podoba to ..... to co?... wolność !
i oszczednośc czasu a i tak ten co jest w temacie wie oco "lotto" :-P
pacz jaki cwaniak musiałem gg porównać siemka Krzychu :-P :-P czy tam Crisbee :mrgreen:
Ok, skoro to jest tak trudne do zaimplementowania w Mózgu i logicznego przetworzenia, zaśmiecę forum i napiszę jeszcze raz posta do którego ze względu na wysoki poziom wulgarnosci dochodzą do mojej osoby oskarżenia, łącznie z odpowiedzią do wyżej wymienionego posta,
otóż spróbuję jakoś załączyć do mojego postu zdjęcie z zaistniałej w wyniku uderzania młotkiem usterki, która to usterka zaowocowała pęknięciem "Karbonu" i moimi pytaniami do wynikającej z tego tytułu sytuacji jak i pytaniami dotyczącymi legęd krążących o niebezpieczeństwie związanym z dalszym użytkowaniem pojazdu
Odp.
Witaj piotrfala
Dziękuję że zainteresowałeś sie sytuacją która to spowodowała że w wyniku uderzania tępym narzedzięm (zwanym dalej jako młotek [o wadze katalogowej wynoszącej : 3 - kg
Serdecznie pozdrawiam kolegów z forum : Uwaga ! ..................
Pozdrawiam :-P
JaCeK
Ps.
Początek pisania godz 22.00
Zakończenie "Procedury" pisania 22.50 !!!! nie bede tak pisac wiadomo oco chodzi dna drzewo i koniec jak sie nie podoba to ..... to co?... wolność !
i oszczednośc czasu a i tak ten co jest w temacie wie oco "lotto" :-P
pacz jaki cwaniak musiałem gg porównać siemka Krzychu :-P :-P czy tam Crisbee :mrgreen:
#1077
Napisano 30 październik 2010 - 13:25
i od kiedy na "Ty" jesteśmy???
hmm nie spotkałem się z tym żeby szesnastolatek mówił osiemnastolatkowi na pan.
każdy czasem po pełnia błędy i nie ma co sie nad tym rozwodzić bo to nie jest forum poprawnej polszczyzny
wiadomo, że należy stosować sie do ogólnych przyjętych reguł ale bez przesady
można zwrócić bez problemu grzecznie uwagę. wtedy nikt się nie powinien obrazić.
ale kolega Crisbee chyba nie został odpowiednio wychowany skoro tak prostych zasad nie zna...
wydaje mi się CHŁOPCZE, że powinieneś sobie darować uwagi a zająć się sobą w pierwszej kolejności.
wracając do problemu pękniętej rury węglowej .
jeśli jest to rura pod siodłowa i nie jest w pełni złamana czy podczas naprawy nie zmienimy znacznie jej geometrii to to ja nie widzę problemu w przywróceniu jej do poprzedniej formy
warto było by to uszkodzenie najpierw obejrzeć czy trzeba coś będzie od środka z tym zrobić czy też nie a jeśli uszkodzenie jet w miarę powierzchowne to dobra żywica trochę tkaniny węglowej zgodna ze sztuką wykonana praca i nawet wagi dużo nie przybędzie.
www.facebook.com/strato.bike
#1078
Gosc_Rzysko_*
Napisano 30 październik 2010 - 13:51
No właśnie ? xD "robisz błędy"
Jakie błędy ??
Od JaCeK są to celowe błędy :mrgreen:
piotrfala akurat musze wyjść, wieczorem napisze co do tej rury ;-) generalnie możemy się spotkać jak co a ogólnie nie pękła ale jest ""DZIWNA"" szczegoły wieczorkien ... znowu pisze szybko dla jasność xD
Jakie błędy ??
Od JaCeK są to celowe błędy :mrgreen:
piotrfala akurat musze wyjść, wieczorem napisze co do tej rury ;-) generalnie możemy się spotkać jak co a ogólnie nie pękła ale jest ""DZIWNA"" szczegoły wieczorkien ... znowu pisze szybko dla jasność xD
#1080
Napisano 30 październik 2010 - 16:58
Dobra żeby było wszystko jasne to ja z użytkownikiem "Rzysko" dobrze się znamy i to były tylko takie koleżeńskie uwagi dla żartów
A co do malty , to też tam dzisiaj po treningu byłem i widziałem kilku kolarzy i rowerzystów. Piotrfala jaki masz rower? i jak byłeś dzisiaj ubrany? bo możeliwe że się mijaliśmy



