Jump to content


Photo

[Video] Szlak Orlich Gniazd Rowerem. Mój Pierwszy Raz Na Gravelu 192 Km


3 replies to this topic

#1 nbk

nbk
  • Użytkownik
  • 177 posts

Posted 06 November 2022 - 09:12

Cześć,
Dziś zapraszam na relację z Jury Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie wybrałem się na Szlak Orlich Gniazd na rowerze gravelowym. Dla mnie było to zupełnie nowe doświadczenie bo ostatnie 40 tyś km to była jazda na szosie. 

Myślę również, że film będzie przydatny dla każdego kto chciałby zobaczyć jak ten szlak w rzeczywistości wygląda i być może kiedyś się na niego wybrać default_wink.png
Życzę miłego oglądania default_smile.png

 


  • JHartman, cauchy and Chertan like this

#2 cauchy

cauchy
  • Użytkownik
  • 2,976 posts
  • SkądWarszawa

Posted 06 November 2022 - 12:27

Jechałeś prawie dokładnie tak samo jak ja 2 lata temu, z tym że ja to robiłem na dwa dni MTB. I to prawda, w paru miejscach to jest taka wyrypa terenowa, że aż się dziwiłem że tam jest szlak rowerowy, bo wyglądało to tak że ktoś oznakował "o tu będzie szlak", a droga ni huhu nie przystosowana na rower. I nie mówię tu nawet o MTB, chodzi mi o to, że jeśli np. ktoś się wybierze z rodziną i z wózkiem, to nie pojedzie, albo jakiś zachodni turysta co myśli, że jak szlak rowerowy to max trudności jakie napotka to kawałek szutru pod górę. Zwłaszcza ta druga część, za Będzinem, bo od Częstochowy przez pierwsze 100km jest w miarę spoko. 

 

To są fajne tereny, ale więcej na ten szlak nie wrócę dopóki go nie ucywilizują w całości, natomiast chętnie wybiorę jakąś opcję na szoskę, może w przyszłym roku.


  • nbk likes this

#3 Severian

Severian
  • Użytkownik
  • 148 posts

Posted 06 November 2022 - 15:13

ja tam już w tych okolicach od dawna nie jeżdżę ale swego czasu to była norma,że był znak ,który prowadził cię totalnie na manowce,np: w dziewiczy las albo w jakieś krzaczory.A te szlaki były nawet na mapach bo wtedy jeszcze z papierowymi mapami w plecaku jeździłem :) A dzisiaj jak się mnie rozładuje gps to wpadam w panikę.


  • nbk likes this

#4 nbk

nbk
  • Użytkownik
  • 177 posts

Posted 08 November 2022 - 15:08

Jechałeś prawie dokładnie tak samo jak ja 2 lata temu, z tym że ja to robiłem na dwa dni MTB. I to prawda, w paru miejscach to jest taka wyrypa terenowa, że aż się dziwiłem że tam jest szlak rowerowy, bo wyglądało to tak że ktoś oznakował "o tu będzie szlak", a droga ni huhu nie przystosowana na rower. I nie mówię tu nawet o MTB, chodzi mi o to, że jeśli np. ktoś się wybierze z rodziną i z wózkiem, to nie pojedzie, albo jakiś zachodni turysta co myśli, że jak szlak rowerowy to max trudności jakie napotka to kawałek szutru pod górę. Zwłaszcza ta druga część, za Będzinem, bo od Częstochowy przez pierwsze 100km jest w miarę spoko.

To są fajne tereny, ale więcej na ten szlak nie wrócę dopóki go nie ucywilizują w całości, natomiast chętnie wybiorę jakąś opcję na szoskę, może w przyszłym roku.

ja tam już w tych okolicach od dawna nie jeżdżę ale swego czasu to była norma,że był znak ,który prowadził cię totalnie na manowce,np: w dziewiczy las albo w jakieś krzaczory.A te szlaki były nawet na mapach bo wtedy jeszcze z papierowymi mapami w plecaku jeździłem :) A dzisiaj jak się mnie rozładuje gps to wpadam w panikę.

Lepiej bym tego nie opisał. Wszystko co napisaliście trafia w samo sendo.



Reply to this topic