Obecny. Michalscy też będą.
Ja też postaram się wpaść jutro na ostatni rozjazd przed urlopem :-)
9:00 pod Kościołem
Posted 12 April 2014 - 15:11
Dopiero startowałem samotnie i najpierw mijałem Pawła, a potem Witka z kolegą. Pojeździliście?? Pogoda super, żałuję, że nie pojeździłem z Wami.
Oj pojeździli pojeździli
. P.Tadeusz nie do zajechania chłop.
Bylo pare mocniejszych akcentów, a reszta pełna rekreacja.
Pozdro!!!
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
Posted 12 April 2014 - 16:10
Oj piojeździli pojeździli
. P.Tadeusz nie do zajechania chłop.
Bylo par mocniejszych akcentów a reszta pełna rekreacja.
Pozdro!!!
Tak, Tadzio mocny okrutnie, mimo że ma ponad 60 lat.
Stawili się: Wito, DMK77, dwóch Michalskich, ricki, macko68 i jeszcze paru kolegów których nie znam z ksywek (jeden na carbonie Merida, jeden w białym kasku na carbonie bodajże Lapierre, jeden mocno wycieniowany w ciuchach Legionu z Garminem 705 bodajże na carbonie Orbea) i nowy kolega na Canyonie
Dzięki wszystkim. Dziś było sympatycznie, momentami zaciągi ale ogólnie rekreacyjnie.
Jano widzieliśmy Cię jak wjeżdżałeś na Trakt Królewski. Staliśmy z kolegą pod sklepikiem uzupełniając kalorie.
Posted 12 April 2014 - 16:51
A to jeszcze Jacka spotkałem. Przepraszam, że nie przywitałem Was, ale nie zauważyłem.
Gdyby nie wczorajsze ognisko, stawiłbym się na 9, ale o 9 to ja przewracałem się na drugi bok, będąc w stanie błogiej nieświadomości.
Wrzućcie ślad traski. Peleton się poszarpał??
Posted 12 April 2014 - 18:03
Do Mariewa jechaliśmy wszyscy razem. Tam kilka osób zawróciło. Maciek (macko68) złapał kichę za skrętem za Zaborowem i odtąd się rozdzieliło bo zniknęli tam też jeszcze dwaj czy trzej. Przejechaliśmy wariant który kiedyś proponowałem przez Pass, Nowa Górną i Łuszczewek w sześciu (Wito, Damian (czyli DMK77 ten z koszulka z flagą Szwajcarii), Tadzio, ja i dwóch kolegów których nie znam z ksywek. W Białutkach Damian pojechał do domu. Przed Zaborowem Wito dał okrutny zaciąg który wytrzymał tylko Tadzio i we dwóch pojechali dalej. A ja z dwoma kolegami już rekreacyjnie za nimi.
Garmin mi zwariował nie wiem czy ślad coś będzie warty. Wrzucę w wolnej chwili.
Posted 12 April 2014 - 19:13
Jakby ktoś jeszcze reflektował to jutro z Ginekologiem lecimy na RB ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
Posted 12 April 2014 - 22:37
Dzisiejszy ślad z mojego Garmina:
http://connect.garmi...ivity/478581318
Niestety pokazał głupoty, wychodzi że przez ponad 70 km miałem średnią ponad 55. Miałbym szansę pokonać Tony Martina :-D
Posted 12 April 2014 - 23:06
Z ciekawości: na jakich jeździcie oponach? I jakie są wasze doświadczenia z oponami szosowymi? Ja:
Koła wyścigowe: Michelin Pro3 Race
Koła treningowe: Specialized All Condition Armadillo (cieżkie ale tysiące km bez żadnego flaka)
Doświadczenia:
Hutchinson Top Speed. Montowane na szosówkach z Decathlonu. Chłam, jedna się rozwarstwiła, druga dużo flaków.
Hutchinson Fusion. Były na jednym z rowerów które kupiłem. To był najgorszy chłam na jakim jeździłem. 8 jazd, 4 flaki. I przód i tył.
Mam też jakiś Hutchinson na trekkingu i też się rozlazł. Więc firma Hutchinson nigdy więcej.
Przejeździłem też tysiące kilometrów Na Vittoria Rubino i Zaffiro. Dobre opony, flaki sporadyczne ale niezbyt długa żywotność. Ścierały się po ok 5-6 tys km w moim wypadku.
Specialized Espoir Sport. Jeździ na nich kolega z którym jeździmy wspólnie tysiące kilometrów. Od ich zakupu latem zeszłego roku nie miał ani jednego flaka jeśli się nie mylę.
Posted 13 April 2014 - 09:56
Ja jeżdżę na Continental Ultra Sport. Opony dość szybko znikają, zwłaszcza tył, może przez to, że ważę troszkę ponad 80kg. Raz pękł kord po najechaniu na dziurę, opona do wymiany,
Co dziwne nie zaliczyłem flaka, że tak powiem drogowego. Bo 2 razy zsunęła się taśma i dętka pękła od strony obręczy. Opony nie za ciekawie zachowują się na mokrym, trzeba podwoić ostrożność i zdjąć nogę z gazu.
Cena adekwatna do jakości i wagi. Może to nie Continental Grand Prix 4000 S, ale przy mojej jeździe nic więcej niż Ultra Sport mi nie potrzeba.
Posted 13 April 2014 - 14:22
Widzę, że mocna ekipa wczoraj była i trochę się działo. Może to i dla mnie lepiej ;-) bo musiałem trochę wcześniej wyruszyć, ale stówka wpadła. Świetna pogoda była. Tak jak Janek napisał, minęliśmy się na Hubala-Dobrzańskiego. Jadąc w stronę Łomianek spotkałem też kolegę z Drużyny Szpiku - powiedział, że może wkrótce wpadnie do Babic.
Co do opon, korzystam ze Schwalbe Durano S (wersja zwijana) i muszę przyznać, że jestem z nich całkiem zadowolony. Przejechały 7000 km i chociaż widać na nich już pewne ślady zużycia, to jeszcze troszkę pewnie pożyją, aczkolwiek powoli rozglądam się za czymś nowym. Robiłem im akurat ostatnio zdjęcia do wstawienia na bloga, heh. Chociaż nie mam zbyt dużego porównania z innymi modelami (wcześniej jeździłem na Stelvio - również od Schwalbe, jednak tych już bodajże nie produkują; przejechały również 7000 km), to w kwestii odporności na przebicia nie mam im nic do zarzucenia - ani jednego flaka, a nie zawsze jeździłem po krystalicznie czystej nawierzchni ;-) Pompuję do 8,5 bar z tyłu i 8 z przodu. Cenowo też chyba wychodziły nawet znośnie - jakieś 70 zł/szt. Myślę, że do amatorskiego katowania są całkiem ok.