Babice, Leszno, Kampinos, Sochaczew, Błonie i okolice
#1043
Posted 30 April 2014 - 11:00
Melduje się i ja ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
#1045
Posted 30 April 2014 - 12:43
Ja dziś jadę na kole, 3 dzień treningu i brakuje już świeżości w nodze ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
#1047
Posted 30 April 2014 - 13:04
Oj tam, oj tam inni kilerzy będą forsować prękość ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
#1051
Posted 30 April 2014 - 18:41
Dzięki za trening ![]()
A następny już jutro 9:00 Start w Babicach, trasa do uzgodnienia.
Pozdro!!!
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
#1053
Posted 30 April 2014 - 19:03
Nie można ufać Witkowi, mówi, że dziś jedzie na kole, bez zmian, po czym jak wychodzi na zmianę idzie tak ostry ogień, że ja np. schodząc ze zmiany mam problem, żeby dogonić.
.
Fajnie było, dla mnie troszkę za mocno. Ale bardzo podoba i się ta trasa.
W łomiankach wyłączyłem licznik, a wyszło tak
TD 71,21km
TT 2:03:14
AV 34,67km/h
MAX 46,74km/h
#1055
Posted 30 April 2014 - 20:08
Paweł - wypij małe piwko na uzupełnienie mikroelementów, nogi w górę i regeneruj się na jutro. Co nas nie zabije to wzmocni więc jest ok. :-)
#1057
Posted 01 May 2014 - 05:02
Jestem jestem i to w jednym kawałku, chociaż mogło wydawać się inaczej... ;-) Spóźniłem się jedynie 3 minuty, więc można przyjąć, że zgodnie z planem :-)
Wielkie dzięki za dzisiejszą jazdę i jeszcze większe dzięki za cierpliwość i wsparcie na trasie! Dawno mi tak brutalnie nie odcięło prądu... Szczegóły na blogu ;-)
Dziś niestety nie dam rady wpaść - za jakieś 2 godziny wyjeżdżam i wrócę pewnie w piątek wieczorem, może więc od soboty do poniedziałku będzie okazja żeby wspólnie pokręcić. To jednak u mnie jak dotąd nic pewnego, więc się jeszcze nie deklaruję. Tak czy inaczej, miłej jazdy Wam życzę i do następnego!
Ricki - tak (co nas nie zabije to wzmocni więc jest ok) sobie właśnie tłumaczę dzisiejszy kryzys - nie pierwszy i pewnie nie ostatni, dzięki :-)
#1058
Posted 01 May 2014 - 17:19
Od Świąt chorowałem i brakowało mi jazdy. Ponieważ dopiero co przestałem brać antybiotyk plan na dziś był taki aby jechać spokojnie. Stawiłem się na wezwanie Wita pod kościołem w Babicach i we dwójkę ruszyliśmy w trasę. Było przyjemnie i spokojnie. Wito chciał jednak abyśmy spotkali się z jego kolegą, który mignął nam przed Lesznem. Szliśmy po zmianach 38-42 ale gość wydawał się odjeżdżać...Czekał na nas jednak na końcu Kampinosu. Nie dziwne jednak że nie mogliśmy go dogonić bo jechał 45 (kask i rower czasowy).To co stało się potem to pokaz najbardziej brutalnej jazdy jaką kiedykolwiek widziałem. Gość wrzucił na ośkę i jechał 38-40 przez Kampinos. Po wyjeździe tempo jeszcze bardziej wzrosło i momentami szliśmy 45. Kolega Wita praktycznie cały czas na zmianie, nie zważał na wiatr i ukształtowanie terenu. Dożynki zaczęły się na powrocie z Leszna, bo gość wcale nie zamierzał zwalniać. W końcu musieliśmy odpuścić a on poszedł dalej swoim tempem. Ja miałem serdecznie dosyć i dobrze że było z wiatrem inaczej nie wiem kiedy zawitałbym do domu. Poniżej track z Garmina zrobiliśmy 110 km choć niestety Garmin padł mi przy 80 km. Wito przekaż koledze jeszcze raz wyrazy uznania
http://connect.garmi...ivity/490822576



