Dobry wieczór Panowie,
czy można się do was przyłączyć?
Dość często jeżdżę z Bielan na Leszno, zazwyczaj odbijam na Czosnów i wracam przez Łomianki. Zazwyczaj jeżdżę w weekendy, ale myślę, że i w ciągu tygodnia może uda mi się wyrobić ![]()
Posted 06 June 2014 - 06:43
Dobry wieczór Panowie,
czy można się do was przyłączyć?Dość często jeżdżę z Bielan na Leszno, zazwyczaj odbijam na Czosnów i wracam przez Łomianki. Zazwyczaj jeżdżę w weekendy, ale myślę, że i w ciągu tygodnia może uda mi się wyrobić
Posted 07 June 2014 - 11:27
Świetnie sie jechało
naliczyłem chyba 17 osób
, potem sie porodzielaliśmy skubańcy nie dali za wygraną i skręcili ![]()
ja dziś na liczniku
Dystans: 82km
Czas: 2:29:03
średnio: 30,01 km/h
max: 51,04 km/h
Jeździło sie super
do zobaczenia w następną sobotę ! oby było wiecej osób ale bez szarży bo dziś było kilka niebezpiecznych sytuacji.
PS. i jak Wito wyżyłeś sie ?
![]()
Posted 07 June 2014 - 12:32
Było mocno
My około 7-8 osób polecieliśmy przez Żelazową Wolę. Po drodze Damian rozcina 2 szytki. Mocne zmiany daje niewyżyty Witek. Ja od razu ze zmiany znikam
a na końcu zachowując się bardzo nie fair z Witkiem urywam
. Na przystanku dopinguje nas 4 czerwonoskórych panów. Miło było, pod sklepem troszkę pogaduszek i do domu. 100 pękła
Następny raz musimy jeszcze lepiej ustalić, któedy lecimy.
Od Babic do Babic
TD 106,83km
TT 3:02:07
AV 35,19km/h
MAX 51,19km/h
Posted 07 June 2014 - 12:33
Posted 07 June 2014 - 13:42
106+23km rozjazdu, w końcu jakiś konkretny dystans i fajna trasa
No i ujechałem się konkretnie, a zmiany chyba nie były az tak mocne jeśli w końcówce Janek ze mną na kole urwał jeszcze pare metrów od reszty grupy która jakby osłabła
. A teraz pytanie za 100 pkt gdzie zgubił się Jacek?
http://ifotos.pl/zob...00_eenqheh.jpg/
A co do bidonów, stosuje ISO+ z Olimpu, najważniejsze że jest dobry w smaku, przystępny cenowo i jestem z niego zadowolony
http://www.centrumod...05g-p-4693.html
Janek w Żelazowej zapomnieliśmy odwiedzić Chopina ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
Posted 07 June 2014 - 20:58
A ja dałem totalnie ciała. Jechałem sobie na końcu za Arkiem który tuż za rondem w Zaborowie zaczął puszczać koło. Zrobiło się 50m odstępu które zlekceważyłem a po skręcie w lewo było pod wiatr i nie dałem już rady dojść. Miałem nadzieję że was złapię na powrotnej drodze. Pojechałem do Łaz, zawróciłem, zrobiłem colę i loda w sklepiku w Zawadach a tu ani widu ani słychu. Trzeba było kręcić z powrotem samotnie. W Lipkowie osłabłem i zajechałem do pizzerii gdzie uwaliłem się na kanapie i jak wciągałem lody to widziałem że was jechało pięciu w tym Witek, Janek i Homer. Szkoda że się tak zgapiłem bo samopoczucie było dobre i może bym sie utrzymał na kole. Po 100 km miałem średnia 30.0, wyszło mi wszystkiego 115 km.
A jaki plan na jutro?