Ultek nie namawiaj Go. Raz już było ciepło i wystarczy. Jedzie dużo ludzi, jak się czuje nie pewnie, nie ma co, bo polecimy jak domino.
Babice, Leszno, Kampinos, Sochaczew, Błonie i okolice
#1689
Posted 28 June 2014 - 11:47
Homer mam nadzieję, że nic poważnego się nie stało. Jak wrócisz to napisz.
Kolega przede mną ścisnął klamki, ja wiedziałem, że mam kogoś na kole (chyba Ciebie) nie hamowałem, tylko odbiłem do boku (do lewej), żeby zrobić miejsce dlatego co siedział na kole. Jak już myślałem, że wszyscy się wyratowali nawet zwróciłem uwagę koledze, żeby nie robił tak (słowa niecenzuralne), a On odpowiedział że wpadłby na tych z przodu, wtedy poczułem liźnięcie na kole i usłyszałem trzask. Tak to wyglądało z mojej perspektywy. Co działo się z przodu nie wiem. Może jeździmy za ciasno na zakładkę, ale wiało i nikt nie chciał puścić koła. Poza tym był mocny wiatr i przez to robiło się szarpanie, bo jak poszedł podmuch to kto był na zmianie zwalniał, a z tyłu robiło się nerwowo. Szczęście, że jechaliśmy z tyłu i nie ucierpiało więcej osób i nie jechał żaden samochód.
Pojechaliśmy przez Kampinos, kolega w stroju Sky dał morderczą zmianę przed Lesznem, ale dzięki pewnemu koledze, który po skręcie w prawo wziął na mnie na koło udało mi się utrzymać. Później znów poszedł zaciąg, kolega przede mną puścił koło, a ja nie goniłem. Zostaliśmy we 3 ja Paweł i Łukasz, myślałem, że może zaczekacie pod sklepem, ale nie było Was. Z Czosnowa do Łomianek wiał morderczy wiatr i we 3 jakoś sobie pozmienialiśmy i dojechaliśmy.
To na tyle. Wrzucam fotki dla Witka do kroniki ![]()
http://zapodaj.net/2...a1b06d.jpg.html
http://zapodaj.net/c...51279e.jpg.html
TD 75,53km
TT 2:15:11
AV 33,53km/h
MAX 52,18km/h
- yetiunio likes this
#1690
Posted 28 June 2014 - 12:12
Homer napisz jak się czujesz. Słabo to wyszło. Dla mnie z tego powodu sezon bez kraksy to sezon udany. Ostatnio jednak mam pecha co roku.
Ta zmiana Łukasza na Leszno i dalej była kozacka. Jak da mi tracka to podam ile wtedy ciągnął watów.
Dzięki wszystkim za jazdę
EDIT: mój track http://www.strava.co...076456/overview
Łukasz leciał tam 400 Wat także było ciekawie
#1691
Posted 28 June 2014 - 12:48
Poczekaliśmy na karetkę która wzięła Homera. Będzie miał chyba szytą brodę i stracił pół zęba, jedynki. Rower zabezpieczony. Jak będę wiedział coś więcej dam znać.
Swoją drogą chłopaki to wielu którzy tu przyjeżdżają zrezygnowali z Rondo Babka właśnie po to aby uniknąć takich sytuacji jak dzisiaj. Wypadku jak wiadomo nie widziałem ale musiała jednak być jakaś lipa skoro Tadek który jechał z przodu wylądował na poboczu. Z tego co mówił nastąpiło jakieś lipne zejście ze zmiany. Może jednak warto trochę wrzucić na luz i ograniczyć chęć pokazania innym jakim jest się mocnym. To nie wyścig ale trening, wypadki oczywiście się zdarzają, wystarczy chwila dekoncentracji. Najważniejsze żeby wszyscy cali i zdrowi wrócili do domu.
- bikergonia and jano_3 like this
#1692
Posted 28 June 2014 - 16:48
Dotarłem do domu, w szpitalu trochę mnie pooglądali, zrobili tomograf i założyli dwa szwy na brodę. Potem byłem u dentysty, gdzie dokleili brakujący kawałek jedynki. Korzeń i nerw nie uszkodzony więc jest nadzieja, że ząb przeżyje. W najgorszym razie będzie korona. No i gęba spuchnięta i podrapana jak u starego błatniaka ![]()
Bardzo dziękuje kolegom, którzy zostali - a zwłaszcza Tobie Jacek. Byłem trochę w szoku, więc bardzo dobrze że ta karetka mnie zgarnęła ![]()
W sumie nawet nie wiem jak do tego doszło, chyba trochę się zdekoncentrowałem, goniłem peleton i za mało uważałem co przede mną. Jacek - dasz znać co i jak z rowerem? Jeszcze raz wielkie dzięki
#1693
Posted 28 June 2014 - 16:54
Puściłem Ci SMSa ale może zły numer zanotowałem. W każdym razie rower jest w chałupie naprzeciwko przystanku na krzyżówce Wąsy/Białutki, kilkaset metrów dalej od miejsca wypadku, czyli tam gdzie byś jechał do przodu tuz przed skrętem w prawo. Telefon do gościa: Boguś 787684930.
#1695
Posted 28 June 2014 - 17:13
#1696
Posted 28 June 2014 - 18:33
#1697
Posted 28 June 2014 - 19:07
Ja wzywałem raz policję do straży miejskiej z tego powodu:) Nie chciałem się wylegitymować i powiedziałem, że nie mam obowiązku jeździć chodnikiem. Czekałem 20min ale godność uratowana bo moja racja była;)
Co do dzisiejszej jazdy pierwsze 30 spoko... ale potem:/ Mogę śmiało powiedzieć, że nigdy nie doświadczyłem takiej "nerwówki" jak dzisiaj. Szarpanie ujdzie ale zmiany lub głupia, bezsensowna kłótnia na czele grupy która spowodowała nagłą zmianę tempa przy 40km/h to było przegięcie! Panowie mogliście nas wszystkich wywrócić w tym lesie!
.
Tak czy inaczej dziękuję za jazdę i ukłony za formę. Sam się sobie dziwie, że po miesiącu bez treningu odcięło mi prąd dopiero przed Warszawą.
Homer, życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! Mam nadzieję, że rower jak ty ma drobne zadrapania i dalej możesz ćwiczyć.
Chyba ja byłem przed wami ale nie miałem wyjścia co zrobić, gdybym nie zwolnił jak reszta z przodu mógłbym doprowadzić do poważniejszej kraksy.
#1699
Posted 28 June 2014 - 19:20
Co się tam kur... działo?
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/


