janek chory jestem... xd
a z tą trasą to już widze że sie nie dowiem wiec chyba główną polece xd chyba nie ma tam zakazu dla rowerów ;-;
Posted 03 September 2014 - 07:19
Mocno leniwy jesteś. Jedziesz na Babice, potem na Wieruchów, w Wieruchowie walisz w prawo, ciśniesz cały czas prosto Strzykuły Umiastów Pogroszew Pilaszków odbijasz na Wąsy wieś dojeżdżasz do głównej walisz w lewo i jesteś w Błoniu . Proste jak słonia trąba i nie raz tam jechałeś.
Posted 07 September 2014 - 20:11
Właśnie obejrzałem Vueltę z odtworzenia. Super że Niemiec wygrał. Ja dziś też zrobiłem swój rekord długości przejazdu, 209 km. W tym roku, formy żeby utrzymać się w grupie, już nie zrobię. Ale biorę się za dietę i zaczynam już przygotowania do przyszłego sezonu ![]()
Posted 07 September 2014 - 21:15
Mam paru znajomych którzy zrobili już po 200+ lub 300+ km. Chciałem i ja dołączyć
Poza tym ten sezon mam wyjątkowo nieudany. Więc te 200 km dla osłody. Myślę że jest to też niezłe przygotowanie pod trasy typu 130-140 km po Alpach gdzie żeby zapętlić trasę z dwoma porządnymi podjazdami to mniej więcej tyle wychodzi. Ja zawsze liczę że 100 po wysokich górach to jak 150 po płaskim.
Największy kryzys miałem po 95km kiedy zjechałem na wyjątkowo podły kawałek drogi między Śladowem i Leoncinem. Same dziury przez 10km i silny wmordewind. Miałem dosyć, ale znak drogowy pokazywał że ponad 60km do Warszawy
Ogólnie ten północny odcinek Kampinosu Śladów-Kazuń jak i odcinek Famułki Brochowskie-Miszory są podłe i więcej tam się w najbliższym czasie nie wybieram.
Myślę że kwestia komfortu i spokojnej jazdy jest kluczowa. Pojechałem na wygodnym Specu Roubaix, wygodne, żelowe siodełko trekkingowe, Spec Rival, niezbyt twarde opony 700x25, ciśnienie 80/90 PSI i jedzie się wygodnie.
Natomiast podziwiam ale kompletnie nie rozumiem tych którzy jadą Bałtyk-Bieszczady, ponad 1000 km. Jak można jechać na 2 godzinach snu, po nocy, dwie doby, jest dla mnie niepojęte.
Posted 07 September 2014 - 21:23
się zapytam kolegi...czy Ty jeszcze w tym roku masz zamiar jeździć te 130km - 140km po Alpach ? bo jeśli nie to przejechanie treningowo o tej porze roku 200km jednorazowo jest zupełnie bez sensu.....chyba że tylko i wyłącznie dla osłody (ale znam lepsze sposoby osładzania sobie życia) :-)
Posted 07 September 2014 - 21:32
No oczywiście że w tym roku po Alpach to nie. Chciałem zobaczyć czy jestem w ogóle w stanie tyle wysiedzieć na siodełku. W zeszłym roku w Alpach więcej niż ok. 100 km nie dawałem rady więc myślę że w przyszłym roku takie dwusetki treningowo przed górami warto zrobić. w tym roku byłem tak słaby że Alpy odpuściłem. A pora roku na 200km to może ma znaczenie dla tych co się ścigają ale dla tych co jeżdżą bardziej hobbistycznie to chyba nie.
Posted 07 September 2014 - 21:39
się zapytam kolegi...czy Ty jeszcze w tym roku masz zamiar jeździć te 130km - 140km po Alpach ? bo jeśli nie to przejechanie treningowo o tej porze roku 200km jednorazowo jest zupełnie bez sensu.....chyba że tylko i wyłącznie dla osłody (ale znam lepsze sposoby osładzania sobie życia) :-)
Np. lody truskawkowe
zdecydowanie 17: 30 a ja bede dopiero w sobotę o 9.
Pozdro!!!
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
Posted 08 September 2014 - 07:54
Ja we wtorek też dołączę.
Wito - a gdzie Ty byłeś wczoraj? Bo chyba nie tam gdzie ja...
No chyba nie, ech szkoda gadać ![]()
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/