Napisano 04 maj 2012 - 11:59
3 maja 12
Trip dist: 70,10km
Trip time: 2:25
AVG. speed: 28,96 (80% poza miastem (bardzo płasko), 20% miasto (światła te sprawy - Warszawa) i 2 podjazdy na wiadukty Prymasa Tysiąclecia i 1 w okolicach Obozowej nic większego w okolicy nie ma, także dobre i to),
MAX speed: 40km/h (wreszcie wiatr troszkę odpuścił i można było pojechać trochę równiej)
Cieplutko. Bidon nie starczył. Po powrocie, w domu wypita saszetka z elektrolitami, czekająca na poważne zatrucia pokarmowe. Spotkane 2 dziewczyny na szosach ubrane PRO i w kaskach, myślałem, że się załapią na koło, ale dziewczyny chyba jechały rozjazd, także już nie czekałem i poleciałem dalej, ale miło spotkać taką odmianę. Poza tym mnóstwo kolarzy odmachniętych w okolicach Izabelina i Starych Babic.
Jest pierwszy tysiąc w tym sezonie. Ogólnie na szosie zacząłem śmigać w październiku zeszłego roku, wcześniej góral i puszcza kampinoska. Zacząłem jeździć, żeby zbić wagę, ale troszkę się wciągnąłem, planów treningowych nie mam rozpisanych jeżdżę dla przyjemności, podziwiając przyrodę, której nie brakuje w mojej okolicy. Pozdrawiam Pawła K., z którym mijaliśmy się w Lipkowie 1.05.12, a który prowadzi swój blog i ma też konto na forum.