Czy można rowerem po drodze expresowej ?
#1
Gosc_Kaczan_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 10:04
"Czy w świetle polskich przepisów można poruszać się rowerem po drodze expresowej." Oczywiście używając w tym celu tzw. pasa awaryjnego.
Jeżdżę czasami Obwodnicą Radzymina i jak dotąd nie miałem problemów z policją. Może dlatego, ze jeszcze ich tam nie spotkałem. :mrgreen: Ale wolałbym być świadomy ew. wykroczenia.
#2
Gosc_tozik_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 10:54
Mnie nurtuje inna kwestia. Dorga nie jest ekspresowa ale na niektórych (nie wszystkich) wjazdach są zakazy dla rowerów. Co jeśli wjadę nieświadomie na taką drogę wjazdem gdzie nie było zakazu?
#3
Napisano 05 sierpień 2008 - 11:20
Gapiostwo, nieznajomość przepisów tak samo... też łamiesz przepis..
Bo sie zagapiłes i nie zauwazyęłś znaku - jedziesz NIESWIADOMIE?.... TAK
Bo nie znasz zasad, reguł itd. - jediesz nieświadomie?... TAK
Jedynie co ratuje to chyba jak ktos zwinie znak z drogi i nie ma go tam gdzie być powinien... albo znak jest nieczytelny (brudny, zardzewiały, odwrócony, etc)
#5
Napisano 05 sierpień 2008 - 12:29
wpada sie do wsi glowna jest znak [teren zabudowany], ale wczesniej mozna wjechac w lewo na droge rownolegla na ktorej tego znaku nie ma, jest tylko zakaz ruchu, nie dotyczy mieszkancow. ja jestem, wiec mi wolno. ale dalej jade i te dwie drogi sie lacza. caly czas teren zabudowany, ale ja o tym nie wiem bo pojechalem w lewo. potem stoja policjanci i lapia mnie na suszarke przy 88km/h. chcieli by wypisac mandat, a ja im mowie, ze chetnie zaplace i przeprosze, ale jak mi pokaza znak: "teren zabudowany". juz chcieli to zrobic, przy czym powiedzialem im skad przyjechalem. sprawdzili dowod [prawko, ubezpieczenie, alkohol, gasnicem trojkat, apteczke, swiatla, luzy na kierownicy, poziom plynow, cos tam jeszcze], podziekowali i puscili. ja w tym czasie zdazylem zjesc obiad, bo zlapali mnie akurat pod domem :-D
przepis jest przepisem jesli jest znak. nie ma znaku nie ma wykroczenia.
#6
Gosc_magda_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 12:48
jesli dobrze zrozumialam to jechales 88km/h?? to 2 razy przekroczona predkosc.potem stoja policjanci i lapia mnie na suszarke przy 88km/h.
#7
Gosc_mjolnir_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 12:52
#9
Napisano 05 sierpień 2008 - 13:27
88 to jechałem jak mnie zmierzyli a ile wczesniej to nie wiem ale przepisowo. nie przekraczalem 90 (bo to samochodem bylo) :-P . nie 2x tylko o 38km/h. rowerem to tam nie jade szybciej niz 15-20 bo tam jest z 8%.jesli dobrze zrozumialam to jechales 88km/h?? to 2 razy przekroczona predkosc
no i poza miastem to ponad dwukrotnie ;-)Należy jeszcze pamiętać o dopuszczalnych prędkościach wiecie, że mamy większe dopuszczalne prędkości niż ciągniki rolnicze
#11
Napisano 05 sierpień 2008 - 14:07
no to tozik wlaśnie o takiej sytuacji napisał !!
Wjeżdza w miejscu gdzie nie ma znaku, czyli nei wie że nie wolno bo niby skąd
Jeśli wjezdża na drogę na której USTAWOWO jest zakaz ruchu rowerzystów to po co znak...? Przecież wszystko jest jasno ustalone... Niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności...
Jezeli wjeżdżasz na drogę na której wolno poruszać sie rowerzystom, a postawiono zakaz wjazdu rowerom to juz zmienia postać rzeczy...
:arrow: Bo jeśli znak stoi i jest czytelny to Twój pech.... I Twój w tym interes, zeby obserwowac drogę, znaki itd. jeśli pzreoczysz lub pzregapisz znak no to trudna... Twoja wina
:arrow: Jesli znaku nie ma bo ktoś go uszkodził, ukradł itd, to nie Twoja wina, ze przez działanie osób trzecich komunikat o zakazie ruchu był niemozliwy do odebrania...
To, że znak jest przy jednym wjeździe a przy nastepnym już nie ma, moze suerować, ze ZAKAZ obowiazjue na pewnym odcinku (najczęściej w miejscach szczeg. niebezpiecznych) albo o bezmyślności i braku konsekwencji w organizowaniu oznakowania...
Nie wiem w czym widzicie problem..
Co do poruszania sie drogą expresową...
NIE raz, nie dwa jeździłem, jeździliśmy widziałem jak inni jeździli... NIE spotkałem sie z syutacją, zeby kogoś gdzieś policja zatrzymała i wklepiała mandat za jazdę po expresówce...
Jedyna sytuacja, jaka kojarze to na drodze expresowej Bielsko Białą - Skoczów kumpel został zatrzymany pzrez policję, ale tylko zapytali co on tam robi, czy jest samobójca, ze po takiej drodze jedzie rowerem, kazali zjechać na inna drogę i tyle..
Nie raz osobiście mijałem patrole policji, czy nawet wyprzedzał nas nieoznakowany radiowóz z videorejestratorem... ZERO REAKCJI
Wszystko kwestia na kogo sie trafi... a kto spróbuje przegadać POLICJANTA???
To se jeszcze pogorszymy swojasytuację, ja ksiewdamy w dyskusje... :cry:
#12
Gosc_mjolnir_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 14:28
Co do tych znaków...
no to tozik wlaśnie o takiej sytuacji napisał !!
Wjeżdza w miejscu gdzie nie ma znaku, czyli nei wie że nie wolno bo niby skąd
Jeśli wjezdża na drogę na której USTAWOWO jest zakaz ruchu rowerzystów to po co znak...? Przecież wszystko jest jasno ustalone... Niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności...
Jezeli wjeżdżasz na drogę na której wolno poruszać sie rowerzystom, a postawiono zakaz wjazdu rowerom to juz zmienia postać rzeczy...
Nie powiedziałbym że tak jasno, bo przecież zakaz wjazdu rowerem nie obowiązuje tylko na ekspresówkach i autostradach. Swoją drogą skąd mam wiedzieć, że droga na którą wjeżdżam jest USTAWOWO zablokowana dla rowerów czy nie skoro nie ma znaku?
dwokrotnie to nie, bo ciagnik ma 30 a my 45
oo, a tego nie wiedziałem. Cały czas byłem przekonany że rowerzystów obowiązują ograniczenia ze znaków. Parę razy przeglądałem kodeks i znajdywałem ograniczenia ustawowe tylko dla samochodów czy właśnie ciągników. Teraz jak googluję to też jakby rowery są wszedzie pomijane.
#13
Napisano 05 sierpień 2008 - 14:38
Zakaz ustawowy obowiazuje na drogach wyższej kategorii... a te w pzreważajacej większosc iwypadkó są po pierwsze dosć dobzre oznakowane, po drugie łatwo rozpoznwalne...
Jeżdżac po swojej okolicy znasz chierarchie dróg mniej wiecej...
Jadąc gdzieś indziej planujesz mniej lub bardziej trasę za pomoca MAP...
Takzę ja serio tu nie widze problemu... ;-)
#14
Gosc_mjolnir_*
Napisano 05 sierpień 2008 - 14:54
#15
Napisano 05 sierpień 2008 - 15:18
to najwieksza porazka rowerowa jaka kiedykolwiek mialem przyjemnosc jechac. O tej drodze nalezy zapomniec i nie uzywac jej jako przykladu. Najlepszym wyjsciem jest wysadzienie jej w powietrze, a miejsce po niej powinno zostac wypalone napalmem. Conajmniej trzykrotnie.Ulica Elbląska w Gdańsku, czyli droga krajowa nr 7
zawsze myslalem, ze:a my 45
http://www.v10.pl/pr...ml#roz3oddzial3
3. Prędkość dopuszczalna poza obszarem zabudowanym, z zastrzeżeniem ust. 4 i 5, wynosi w przypadku:
1. samochodu osobowego, motocykla lub samochodu ciężarowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t:
(...)
2. zespołu pojazdów lub pojazdu niewymienionego w pkt 1:
na autostradzie, drodze ekspresowej lub drodze dwujezdniowej co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu - 80 km/h,
na pozostałych drogach - 70 km/h.
4. Dopuszczalna prędkość autobusu spełniającego dodatkowe warunki techniczne określone w przepisach, o których mowa w art. 66 ust. 5, na autostradzie i drodze ekspresowej wynosi 100 km/h.
5. (uchylony).
czyli 70, badz 80km/h
#16
Napisano 05 sierpień 2008 - 16:39
Ok, to zarzucę przykładem. Ulica Elbląska w Gdańsku, czyli droga krajowa nr 7 prowadząca przez miasto. W mieście znaki zakazu dla rowerów i to tylko na większych skrzyżowaniach (sporo wjazdów z małych uliczek na których ich nie ma). Kiedy wyjeżdża się z miasta na drogę w kierunku Nowego Dworu - znaki znikają. Podkreślam, że w żadnym miejscu nie jest to droga z oznaczeniem S.
No to tak jak pisałem wczesniej...
ZAKAZ RUCHU ROWERÓW niewynika z faktu cheirarchii dróg, ale z faktu niebezpiecznych miejsc... Jak sam zauwazyłeś znaki zakazu są na większych skrzyżowaniach. Bo widać zarządca drogi (UM Gdańska) uznał ,zę należy wyłączyć odp. odcinki czy skrzyżowania DK 7 dla ruchu rowerów, a wszystko to podyktowane jest warunkami bezpieczeństwa...
i nie ma tu nic wspólnego chierarchia dróg z zakazem ruchu rowerów. Bo takie samo postępowanie można zrobić na drodze wojewódzkiej czy innych drogach, w miejscach lub na odc. drogi GDZIE występuje duze zagrozenie zaistnienia wypadku... ;-)
Mam nadzieję,ze wytłumaczyłem jakos ten problem i TYM razem wszystko jest juzOK ;-)
Pozdrower
#17
Napisano 05 sierpień 2008 - 20:23
Dlaczego to wszystko piszę? Aby uzmysłowić niektórym, że to drogi specjalne, tym którzy powiedzą, że skoro można na autostradzie jechać tylko więcej niż 30 km/h to jeśli rowerzysta jedzie >30 km/h to może. Nie, nie może.
W/w obostrzenia wynikają z bezpieczeństwa. Są to drogi specjalne, na których prędkość jest podniesiona - na autostradach 130 km/h (wszędzie w Europie 120 km/h), a na drogach ekspresowych: 110 km/h na dwujezdniowych i 100 km/h na jednojezdniowych.
Są to drogi do najszybszego ruchu i dlatego ustawodawca wyłączył z ruchu po nich osoby poruszające się wolnymi pojazdami, osoby nie posiadające uprawnien do kierowania pojazdami silnikowymi, a więc nie posiadający doświadczenia, a co za tym idzie będące większym zagrożeniem.
#18
Napisano 05 sierpień 2008 - 21:31
#19
Napisano 06 sierpień 2008 - 12:22
Co do tych znaków...
no to tozik wlaśnie o takiej sytuacji napisał !!
Wjeżdza w miejscu gdzie nie ma znaku, czyli nei wie że nie wolno bo niby skąd
Jeśli wjezdża na drogę na której USTAWOWO jest zakaz ruchu rowerzystów to po co znak...? Przecież wszystko jest jasno ustalone... Niewiedza nie zwalnia z odpowiedzialności...
ale on nie wie że wjeżdza na drogę która ustawowo nei jest dla rowerzystów bo nei ma na tej drodze ŻADNEGO znaku!!
sprawa jest prosta - jeśli wjeżdzamy z dupiastej drogi na główną i jest znak że wjeżdzamy na drogę expressową , nie możemy wjechac.
Jeśli ktoś zapomniał dać znak to śmiało wjeżdzamy
geolog - www.geologpoludnie.cba.pl


