Wasze najgorsze chwile
#362
Posted 11 November 2008 - 19:50
#363
Gosc_Anonymous_*
Posted 11 November 2008 - 19:55
:mrgreen: migał się i go dopadli :mrgreen:czerkaw88, To Ty mając tyle lat do woja idziesz :?: :!:
#364
Gosc_cigane_*
Posted 11 November 2008 - 20:10
Oleszno leży przy największym poligonie wojskowym,obok mego miasteczka Drawsko Pomorskie...hehehe, może kiedyś, pozdrocigane nie wiem gdzie jest Oleszno ale dzięki za zaproszenie. my jedziemy do Świętoszowa. mam nadzieję że nie zdradziłem tajemnicy państwowej. :mrgreen: pozdrawiam brać szosową,
http://cigane.bikestats.pl/
#365
Posted 14 November 2008 - 15:16
#366
Gosc_intel action_*
Posted 14 November 2008 - 17:15
#367
Posted 15 November 2008 - 19:21
#368
Posted 15 November 2008 - 19:24
#369
Posted 15 November 2008 - 19:34
To była raczej najgorsza chwila dla tej kury - nie dla ciebie..A ja ostatnio kurę potrąciłem... Ale chyba przeżyła
#370
Posted 16 November 2008 - 12:48
#371
Posted 16 November 2008 - 12:57
#372
Gosc_intel action_*
Posted 16 November 2008 - 14:46
#373
Posted 16 November 2008 - 16:57
#374
Posted 16 November 2008 - 17:33
#375
Posted 13 December 2008 - 16:12
W pewnym momencie jeden z nich mnie zobaczył, wyskoczył na ulicę i sruu prosto na mnie, na czołówkę. Dodam, że jechałem w jego kierunku i miałem ograniczone pole manewru :/
Na szczęście nic się nie stało, poza tym że solidnie oberwałem w bok ale dzięki odpowiedniej kontrze nie spadłem z maszyny - a koleś zarobił ode mnie barkiem.
Pozostaje tylko pytanie, gdzie tacy idioci się rodzą? Gdyby coś poważnego się stało skończyłoby się na policji.
#377
Posted 13 December 2008 - 20:55
dla przyzwoitsci napisze ze jezdze ta droga do pracy, zarowno autem jak i rowerem. bywalo ze jednego dnia 2x ladowalem w rowie lub mialem fizyczny kontakt z naczepa tira (w wiekszosci celowe i specjalne dzialanie kierowcow). policja mimo zgloszen ma to w glebokiej DUPIE. w koncu to droga krajowa, po niej jezdza tiry a mniejsze auta maja mniejsze pierwszenstwo. podobno czolgi maja NAJPIERWSZENSTWO ale mnie na nie nie stac. zreszta wole swoim rowerkiem :oops:
#378
Posted 14 December 2008 - 00:53
Zresztą - cieszę się że ostatecznie nic się nie stało.
#379
Gosc_vmax_*
Posted 31 January 2009 - 17:01
[ Dodano: 2009-01-31, 17:03 ]
DZIURE tzn , żle pisać lewą
#380
Posted 31 January 2009 - 21:14
30 grudnia 2004 poszedlem do ortopedy z bolem kolana. Mily pan powiedzial "prosze rozebrac sie do bielizny i przejsc po gabinecie w strone drzwi i spowrotem" po czym kazal sie polozyc na lezance i ruszal noga. Pozwolil wstac i sie ubrac i patrzac na zdjecie rtg kolana powiedzial nooo z kolanem wszystko w porzadku ale chcial bym zobaczyc rentgen odcinka ledzwiowego kregoslupa bo chyba ma pan kregozmyk... przychodze kilka dni pozniej ze zdjeciem rtg ktore wygladalo mnie wiecej tak (http://www.ortopedia...dylolisth 6.jpg) i ortopeda zapytal sie mnie z podniesionymi brwiami czy oby nappewno nie mam problemow z chodzeniem po schodach i oddawaniem moczu... stwierdzil ze jesli nie bede mial operacji w przeciagu roku prawdopodobnie juz nie bedzie co skrecac... telefon do kliniki ortopedycznej z pytaniem ile oczekuje sie na taka operacje odpowiedz: rok do dowch lat.... 3 miesiace jezdzenia po specjalistach w kraju i po ruszeniu wszystkich mozliwych znajomosci przyjeto mnie do szpitala gdzie przelezalem 2 tygodnie (podczas ktorch pobrano mi pol litra krwi) czekajac na operacje... do operacji doszlo komplikacji prawie pol roku w lozku lekarz stwierdzil ze moge zpoamniec o jakichkolwiek sportach i ze powienienem sie cieszyc ze chodze:) od wtedy moj kregoslup wyglada mniej wiecej tak ( http://www.ortopedia...dylolisth 6.jpg) i to prawdopodobnie nie ulegnie zmianie do smierci
oczywiscie mam to gdzies bo bez adrenaliny nie chce zyc.... (ale profilaktycznie przezucilem sie od wtedy z downhillu na szose)


This topic is locked


