Wybrałem się na narty :-| Wszystko było by fajnie tylko że w ostatni dzień wybrałem się na
http://www.harendazakopane.pl/. Byłem przygotowany, poprzednie dni spędziłem na łagodniejszych stokach no i chciałem sobie pozjeżdżać. No, ale już przy drugim zjeździe uślizgnęły mi się narty w zakręcie na muldzie i tak zsuwałem się bokiem. Nagle narty zahaczyły kolejną muldę i tak zrobił się ze mnie kulający się kłębek, pogubiłem jedną deskę potem druga no i kawał drogi-stoku dalej się zatrzymałem. Cały w śniegu podniosłem się, pozbierałem się (narty) i z obolałymi nogami zacząłem schodzić. Chciałem sobie śnieg z nogawki wytrzepać, a tu patrzę nogę prawą mam przeciętą na łydce po prawej stronie u góry tak na jakieś 5-6cm. Udałem się na dół szukając jakiegoś punktu opatrunkowego w kasie wezwali mi TOPR z góry stoku. Wyjąłem nogę z buta, a tu stopa się do góry nie podnosi, mogę nią ruszać w prawo w lewo w dół ale do góry nie idzie :roll: . TOPR mnie obandażował i wezwał karetkę i pojechałem do szpitala. Tam dowiedziałem się że mam nerw strzałkowy przecięty i o 12.00 w nocy już leżałem na stole operacyjnym w 6 godzin po wypadku. Pozszywali mnie jakoś .
Teraz mam na 1 miesiąc w nogę w gipsie, a kiedy nerw zacznie działać nikt nie wie.
A miałem w planach w tym roku pojeździć sobie porządnie. :-(
Za 1,5 miesiąca wracam na rower jako niepełnosprawny, a może się uda i jakoś będzie działać .