3:30 pobudka i gonię jutro na Zakopane. Jak z asfaltem z Chochołowa przez Ciche, Czerwienne, na Ząb i Poronin? A może lepiej na Ratułów, Nowe Bystre i dopiero Ząb?
kurcze szkoda ze dopiero teraz patrze. w sumie tutaj nie ma znaczenia, ale najlepiej zrobic opcje czerwienne i za bahledowka zjazd do ratulowa i dopiero podjazd na ząb 
Nic się nie stało

To ja za późno zadałem pytanie.
Cel wykonany w 80%:
373 km i 3600 m w pionie W 80%, bo planowałem 400 przez Krowiarkii, ale asfalt jest tam chyba nadal do d. więc zrezygnowałem. No i o 2 h szybciej chcialem to zaliczyć

Dobrze, że lampę naładowałem i zabrałem, bo w N.Sączu się przydała.
W stronę gór od samego rana trzymał wiaterek, nie siłowałem się z nim i średnia była około 25/h. Dopiero jak podjeżdżałem Łapszankę, zaczął się zmieniać. Potem Jurgów, Słowacja, Łysa P., Zakopane, Chochołów, Ciche, i dalej jak na mapie przez Ząb do Poronina.
Niestety na zjeździe z Ząbia zaczęło padać, więc mając w perspektywie 150 km hamowałem żeby łańcucha nie zalać (smar na suche warunki...). Nic to nie dało, bo za parę km w Bukowinie T. przywaliło gradem i deszczem, że na podjeździe drogą dosłownie lały się potoki wody. Naniosły sporo gryzu i grubych kamieni. Więc kolejny zjazd wolny, tym razem po chodniku żeby do obręczy się woda nie wlała... Ale i tak byłem cały strzaskany

Jakoś obeschłem zanim do Łopusznej dojechałem. Przełęcz Knurowska, Ochotnica G. i D. remont asfaltu i ... dup, tylna dętka pękła... Strasznie pechowy dzień. Ważne, że zero kryzysu, dobre samopoczucie "po" tak że mógłbym jechać do rana i dłużej
www.youtube.com/user/AstronomzBurzyna
"Myślę też, że podatek paliwowy powinien być też od rowerów pobierany. Bo jak jedziesz rowerem, to nie jedziesz autem. A jakbyś jechał autem, to byś go zapłacił, czyli oszukujesz państwo nie jadąc autem. Czyli ergo powinieneś płacić na rowerze ekwiwalent mediany spalanego paliwa na 100km po cenach PKN Orlen..."