Skocz do zawartości


Zdjęcie

TOUR DE POLOGNE AMATORÓW 2013


143 odpowiedzi w tym temacie

#121 jacekr

jacekr
  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Skądwiśniowa

Napisano 06 sierpień 2013 - 14:39

oj, nie da się już tego waszego marudzenia czytać. ;) ja tam byłem w tym roku i uważam, że jeśli komuś nie żal tej kasy co trzeba było wydać (a większość miała taki sprzęt, że raczej im nie żal) to było naprawdę super. :) jedyne, czego dla mnie zabrakło, to żeby w okolicy term postawić budki z lodami i jedzeniem, żeby rodzina mogła sobie chociaż tego loda zjeść, jak ja jadłem makaron. ;) w okolicy mety tak samo, budki z lodami a nie tylko tauron, skandia, i co tam jeszcze było. ale sam wyścig, w mojej opinii, był super i mi wydanych pieniędzy żal nie jest. :)

#122 woody

woody
  • Użytkownik
  • 1415 postów
  • Skądłódź

Napisano 06 sierpień 2013 - 15:51

jacekr a w ilu takich wyścigach / maratonach brałeś udział ?? Tu marudzą ludzie co już nie jeden wyścig czy maraton przejeździli i przyzwyczaili się do pewnych standardów.


u2250y2014v3.gif


#123 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 sierpień 2013 - 16:23

To jest kolarski piknik skrojony z myślą o amatorach przez duże A (rekreacja rowerowa) i w tej formule sprawdza się doskonale. Z tą różnicą, że ma to być taki piknik w wersji ekstremalnej. Chodzi o to, aby pokazać ludziom, którzy kolarstwo czy w ogóle jazdę na rowerze traktują bardziej rekreacyjnie (a takich jest przecież znacznie więcej niż amatorów ścigających się w mastersach) jak trudnym sportem jest kolarstwo. Ma być show i jest show. Mówicie że trasa za trudna dla amatorów, ale właśnie o to w tym chodzi. Prawdziwe emocje budzą ekstremalne przeżycia, a dla większości startujących przejechanie (z podejściem z buta włącznie) tej trasy będzie właśnie przeżyciem ekstremalnym - jak w reklamie kart płatniczych - wpisowe 120 zł - przejechanie trasy dla zawodowców bezcenne :-D . Runda po płaskim byłaby nudna i nie byłaby niezapomnianym przeżyciem, a uczestnicy nawet nie umieliby się na niej zmęczyć. Tutaj aby w ogóle przejechać do mety bez względu na tempo, to taki rowerowy amator będzie zmagał się z mega trudnymi warunkami, zarówno pod górę jak i z góry (widziałem jak niektórzy na końcówce zjazdu do Poronina prowadzili rowery z góry ze strachu  :-D ). 

Ktoś porównał do wejścia na Giewont i bardzo dobrze i o to chodzi. To samo z TDPA, dla wielu osób to taki właśnie Giewont czyli ekstremum dla ich własnych możliwości.  Pewnie że są trudniejsze trasy i wspinaczkowe i rowerowe, ale zdecydowana większość turystów (czy wspinaczkowych, czy rowerowych) nie zdecyduje się na nie, tym bardziej samotnie czy w małej grupie, ale kiedy jest show, masa ludzi, to jest to dla nich impuls do spróbowania i posmakowania kolarstwa, więc chwała Panu Langowi za to. Przynajmniej co roku ok 1000 osób mniej powie że kolarstwo to nuda, tylko jadą i jadą, nic się nie dzieje, a lider to nawet się nie zmęczy bo drużyna zawiezie go (na plecach ?  :-D ) do mety żeby zafiniszował  :-D . Tak przynajmniej będą wiedzieli po co kolarzom było epo  :-D .

 

Wasze roszczenia to trochę jakbyście oczekiwali żeby właśnie zamknąć Giewont dla typowych zakopiańskich turystów, a wpuszczać tam tylko tych którzy chcą tam wbiec. Rozumiem, że tym wbiegającym turyści mogą przeszkadzać, ale kogo jest więcej? Wiadomo, więc to niech ci wbiegający znajdą sobie inną trasę jeśli im ta nie odpowiada. Trzeba szanować się nawzajem i rozumieć oczekiwania również innych a nie tylko swoje. Ja (ze swojego egoistycznego punktu widzenia) również zdecydowanie bardziej wolałbym żeby TDPA było skrojone jak dla mastersów, z długą trasą, bez sektorów itp. Ale rozumiem dlaczego tak być nie powinno i nie może, więc nie mam zamiaru narzekać i się użalać, tylko to akceptuję. Patrząc obiektywnie z punktu widzenia ogółu tak jak jest, jest lepiej, a TDPA trzeba ocenić bardzo wysoko. 

 

Więc przestańcie w końcu tak narzekać, bo dobrze wiecie jaki jest TDPA i jeśli startujecie to z pełną świadomością na co się piszecie i wtedy cieszcie się nim traktując jako dobrą zabawę, a nie śmiertelnie poważne ściganie. Jeśli formuła lub cena wam nie odpowiada to tak jak LoveBeer nie startujcie. To nie jest wyścig skrojony dla Was (maks 200 ludzi ) tylko dla tysiąca innych, którzy gwarantuję Wam, że po powrocie do domu jeszcze długo będą opowiadać o tym znajomym z wypiekami na twarzy. 

Dlaczego chcecie zabrać im tą imprezę, bo co - jesteście pępkiem świata ? Obrażanie się na Czesława Langa że nie robi czegoś według Waszych widzimisię tylko według tego jaki jest jego pomysł na imprezę i jej cel jest kompletnie chybione. Langteam to prywatna firma, a nie PZKOL, więc ma zarabiać, a nie działać tylko dla idei żeby dogodzić paru (paruset) osobom. A jak wiadomo jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. Druga prawda jest taka, że w internecie uaktywniają się głównie narzekacze, bo tym co by pochwalili zwyczajnie się nie chce, a jest ich więcej. Przez to obraz jakiejkolwiek imprezy czy przedsięwzięcia z poziomu komentarzy w internecie jest bardzo niemiarodajny. 

Szanowny użytkowniku internetu, forumowiczu itp.  - jeśli nie startowałeś i się zastanawiasz czy za rok spróbować - spróbuj - jeśli nie ścigasz się na co dzień w mastersach, a kolarstwo traktujesz jak przygodę - przygodę będziesz miał przednią. 

 

Na koniec - pewnie że są niedociągnięcia i niepodanie butelki wody bez żetonu jest żałosne, ale jeszcze bardziej żałosne jest użalanie się s tego powodu. Panie przy wydawaniu numerów każdemu wyraźnie mówiły,  że nie będzie bufetu po wyścigu bez żetonu. A to że potem tak rygorystycznie tego pilnują, to raz nic nowego - na innych wyścigach  też tak bywa. Wynika to głównie z faktu takiego, że wody i żarcia jest ograniczona ilość (normalne) i że gdyby tego nie  pilnowali , to znalazło by się masę takich drobnych cwaniaków (pewnie również wśród Was) co by przy okazji chcieli całą rodzinę nakarmić i napoić za darmo. Potem przyjechałby taki zmordowany amator na metę z żetonem, a tu ani wody ani makaronu bo osoby towarzyszące kolarzom właśnie leżą na trawie i głośno bekają. 

 

Pewnie, że dla nas, osób ścigających się mniej lub więcej dłuższa trasa byłaby bardzo pożądana. Tylko już w tej chwili niemal zaraz bo przyjeździe ostatnich amatorów już startują zawodowcy. Więc co, chcecie startować o 7 rano ? a może kazać zawodowcom kończyć o zmroku żeby panowie amatorzy mogli się naścigać do woli?

 

eeeee.... nie chce mi się dalej gadać.

 

TDPA ma swoją określoną formułę czy się to komuś podoba czy nie (a sądząc po frekwencji większości tak) i jako impreza o takiej formule uważam że jest bardzo dobra i niepowtarzalna. 

 

Czy jechałem ? tak

Czy pojechałem tam lub pojechałbym tam (700 km) specjalnie dla TDPA? nie

Czy jestem zadowolony? tak, nawet bardzo - dłuższy urlop z rodziną i rowerem w górach przy takiej pogodzie... czego chcieć więcej, a TDPA, to przy okazji i jest git.

 

 

 

 

 

Woody, ja Ci odpowiem. Przejechałem w życiu w ch.... wyścigów i tych na poważnie (kiedyś) i tych w mastersach (teraz) i wiem jakie są standardy - bardzo różne. I jak poprzednik powiem, że poza drobnymi niedociągnięciami TDPA jest zajefajne, a cena bardzo OK za to co dostajesz.



#124 wiki

wiki
  • Użytkownik
  • 2190 postów
  • SkądOzorków k/Łodzi

Napisano 06 sierpień 2013 - 16:38

 a cena bardzo OK za to co dostajesz.

Za przeproszeniem...większej bzdury w tym temacie jeszcze chyba nie było.

Przykład zza miedzy: Słowacja i Tatry Tour. Tak powinna wyglądać impreza dla amatorów. 20 euro wpisowego za dystans 72 km. Pakiet skromny: banan, jakieś ulotki, skarpety kolarskie, agrafki...

Numer startowy jako pamiątka na własność, chipy, zabezpieczona trasa, pilot, bufet na trasie (nie korzystałem, ale zaopatrzony na full)...słowem, profesjonalizm pełną gębą...

Każda kategoria nagradzana, markowe zegarki dla winnerów, koszulki. Po wyścigu dwudaniowy, pyszny obiad...AMEN.



#125 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 sierpień 2013 - 18:36

Za przeproszeniem...większej bzdury w tym temacie jeszcze chyba nie było.

 

 

Czytaj ze zrozumieniem, a potem pisz o bzdurach.

Nie jechałem TT, czy jest to impreza dla takich totalnych amatorów jak w TDPA? wydaje mi się że nie, jeśli się nie mylę, to porównanie w ogóle bez sensu.

Jeśli imprezy są podobne i porównanie jest adekwatne to nie napisałeś nic co by odróżniało TT od TDPA poza ok 40 zł w cenie (rzeczywiście wielka różnica nie do przeskoczenia).

 

 

 

Pakiet skromny: banan, jakieś ulotki, skarpety kolarskie, agrafki...

Numer startowy jako pamiątka na własność, chipy, zabezpieczona trasa, pilot, bufet na trasie (nie korzystałem, ale zaopatrzony na full)...słowem, profesjonalizm pełną gębą...

 

 

 

TDPA: baton, żel, jakieś ulotki koszulka ..... numer startowy na własność chipy, zabezpieczona trasa, pilot, bufet na trasie (banan i woda - aż nadto na 30 km) .... słowem ....... (tutaj Wicklowman porównaj swój opis TT do tego co daje TDPA i dopisz końcówkę proszę) ..... pełną gębą.

 

... a już widzę gdzie jest ten brak profesjonalizmu w TDPA - pewnie chodziło o brak agrafek - to informuję Cię że nie są one w TDPA potrzebne bo nie przypina się numeru do koszulki.

 

Nagrody? też były

obiad ? makaron i woda były, da się zjeść a na głodnego wszystko smakuje i nie wciskaj że na TT przywieźli wam obiadek z sheratona. 

 

Więc poza dystansem (dlaczego taki jest opisałem w poście powyżej)  i niewielką różnicą w cenie gdzie są te różnice? pytam o stronę organizacyjną , bo nie widzę ich szczególnie po Twoim opisie.

 

Ja nie byłem na TT, a Ty pewnie nie byłeś (w tym roku) na TDPA, więc porównywanie przez nas obu wyścigów jest g.... warte. 

 

Poza tym drażni mnie takie podejście, jak dali makaron u nas na wyścigu to z pewnością musiał był syf ale jak dali to za granicą to pyszny obiadek i profesjonalizm pełną gębą. K.... Żałosne. Szczerze nie znoszę takich ludzi. A nie dawno pokłóciłem się  ze znajomym , którzy powiedział że Polacy tacy właśnie są, zakompleksieni, zawsze na nie, roszczeniowo do wszystkiego nastawieni, a jak się komuś coś uda, to należy go z gównem zmieszać. Pokłóciłem się stwierdzając że są to głupie stereotypy i że takie są tylko jednostki. Czytając to forum musiałbym mu teraz flaszkę postawić i powiedzieć że miał rację.  Ale będę stał na swoim i nadal uważam że takie są tylko jednostki, na szczęście internet fejsy i inne dupejsy to nie rzeczywistość. 



#126 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 06 sierpień 2013 - 18:52

ten argument zawsze mnie rozbrajal - bo polacy to LUBIĄ narzekac :) uwielbiaja wrecz. a przeciez trzeba nadstawic drugi policzek, bo drugiej pupy w ktora moznaby... nie powiem co - nie mamy ;)

 

ps: nikt nikomu niczego nie chce zabierac, my staramy sie tylko uswiadomic ze za ta kase ten wyscig to nieporozumienie. i nawet gdyby wpisowe bylo na normalnym poziomie - rzedu 40 pln - to i tak byloby mnostwo powodow do narzekania. no ale jak kogos kasa nie szczypie no to inna kwestia - ciezko porownac kolarza zapalenca/amatora do np osoby ktora przyjechala na integracyjny z firmy a tdpa bylo tylko jedna z wielu atrakcji. itd itp. no ale jak to sie mowi - wspomnienia sa bezcenne. z tym ze jedni sie zastanowia zanim wydadza 20 zlotych za pol godziny 'gokarta' nad morzem a inni nie. tutaj mysle jest podobnie. mimo wszystko dobrze jest miec odniesienie do innych miejsc na swiecie gdzie mozna wypozyczyc taki gokart jak i innych wyscigow - dla mniejszych czy wiekszych amatorow.



#127 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 sierpień 2013 - 19:24

Akurat jestem dość nerwowy i zarazem ostatni, który nadstawiłby drugi policzek zamiast dać w pysk i nie uważam że nadstawianie tego cholernego policzka jest prawidłowym odruchem delikatnie mówiąc. Nie widzę tylko powodów, dla który tak jedziecie po TDPA, a większość tych które są przytaczane uważam za bezsensowne.

O cenie już kiedyś chyba pisałem i zdania nie zmieniam, skoro jest 1300 chętnych zapłacić 120 zł to po jakiego grzyba miałby to organizator zmieniać ?

 

Rozumiem, że dla wielu osób to duża kwota jak na wpisowe za wyścig i to w dodatku taki na ćwierć gwizdka. Ale to co, ma zrezygnować z pewnego zysku? dla czego i kogo ? dla idei ? To nie pzkol tylko prywatna firma.

 

Nie twierdzę że nie powinno się czerpać z dobrych przykładów za granicą. Ale większość waszych pretensji bierze się stąd że TDPA nie jest takim wyścigiem jaki Wy byście chcieli (ja k... też) , takim wyścigiem marzeń, żeby TDPA był dla nas kolarzy amatorów tak jak dla zawodowców TDP, czyli ciężki, trudny, super zorganizowany, najważniejszy w roku - gdzie ścigalibyśmy się ze sobą a nie darli mordę (jak ja i pewnie nie tylko) na bogu ducha winnych rowerzystów jadąc z góry żeby uprzedzić ich że ktoś obok przelatuje 75 km/h albo pod górę żeby idąc nie blokowali całej drogi dla tych jadących.

Ale to nie ten czas i nie ten moment w rozwoju TDPA, może kiedyś tak będzie, ale nie teraz. Na ten czas jest to show, impreza masowa mająca przynosić masową popularność , zyski, sponsorów itp. No naprawdę, nie można mieć pretensji że ktoś ma inny pomysł na biznes niż byście (byśmy) chcieli. Jeszcze raz powtórzę - w takiej piknikowo-ekstremalnej formule jak jest przewidziany uważam że TDPA jest zorganizowany bardzo dobrze. No niech będzie bardzo dobrze minus, i tyle. 

 

 



#128 jacekr

jacekr
  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Skądwiśniowa

Napisano 06 sierpień 2013 - 20:15

ja myślę, że krytyka TDPA jest po prostu związana z tym, że niektórzy nie rozumieją po prostu dlaczego on jest stworzony i za co się płaci. a moim zdaniem jest dla zwykłych amatorów takich ja, którzy pojadą na wyścig raz w roku i chcą poczuć atmosferę "wielkiego ścigania" i zobaczyć jak to jest przejechać taką samą trasą, po której będą jechać później profesjonaliści. Nikt tutaj nie myśli o tym, czy przejedzie 20, 30, 50 czy 100 km. bo to kompletnie startujących nie interesuje.

#129 vtec71

vtec71
  • Użytkownik
  • 53 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 sierpień 2013 - 20:26

mag szacunek dobrze prawisz :) też jechałem i nie żałuje



#130 woody

woody
  • Użytkownik
  • 1415 postów
  • Skądłódź

Napisano 06 sierpień 2013 - 20:52

Ok :) zamknijmy temat i odpocznijmy rok :)


u2250y2014v3.gif


#131 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:07

dubel - do usunięcia - nie wiem jak usunąć



#132 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:07

Ja też myślę, że mag dobrze mówi!

- Lang to jest firma - jeśli nawet nie zarabia to ma darmową promocję i medialną i bezpośrednią

 

Dla porównania w Londynie w ten weekend odbył się Prudential Ride London - liczba uczestników 15 TYSIĘCY!

Tłoczyli się niemiłosiernie w wąskich alejkach miasta w tempie masy krytycznej - imprezę widziałem na żywo w roku 2010 oraz w 2012 - wszyscy na trasie uśmiechnięci!

 

Argument finansowy dla TdPA?

!Popyt i podaż prawami rynku.!

To czy Lang będzie słuchał mocniejszych amatorów to już kompletnie jego problem i wola.

 

Założę się, że gdyby było taniej, ale trasa była by dłuższa i poszło ostrzejsze ściganie to w kolejnym roku przyjechało by max 200 chętnych.

Reszta nas jako lokalni herosi ostro trenujący dostała by po dupie i bała się ostatecznie kompromitacji przed rodziną i znajomymi.

 

TdPA to piknik rodzinny - tak samo niestety właściwy TdP...

Rozmawiałem w sobotę w wieliczce z dyrektorem sportowym jednej z najlepszych drużyn pro tour to mi powiedział:

We're having here kind of summer holidays. Look at my boys - they don't even think about warming up before today ride...

 

Ale i z drugiej strony widziałem konkretny trening Phinneya i Hushovda i aż mi szczęka opadła jak dokładnie to robili.



#133 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:47

Kobrys, z TDP i piknikiem to już nie tak. To ciężki  i wymagający wyścig. Jest rozgrywany akurat w takim terminie, gdzie nie wszyscy dysponują optymalną formą, bo to nie jest ich cel nr jeden w sezonie. Poza tym etap jazdy na czas to specyficzny etap - ci, którzy nie walczą w generalce traktują taki etap jak mocniejszy rozjazd , nawet w wielkich tourach. 

Dodatkowo, to że największe gwiazdy (nazwiska) nie walczą to nie znaczy że przyjeżdżają tu za karę lub na wakacje. Po prostu inne mają cele w sezonie. Natomiast nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. W TDP walczy (i to naprawdę zawzięcie) taki trochę drugi szereg, ale żebym nie był źle zrozumiany - drugi szereg to również czołówka światowa, może nie kolarze z podium wielkich torów ale powiedzmy pierwsza dwudziestka generalki lub kolarze bohaterowie jednego etapu , a to naprawdę kozaki. A to co mi się najbardziej w TDP podoba, to fakt, że od dobrych kilku lat jest oknem na świat i początkiem wielkiej kariery dla młodych mega talentów. Zobaczcie kto wygrywał i walczył o wygraną w ostatnich latach i jakie wyniki ci sami kolarze osiągali w kolejnym sezonie / sezonach. Martin, Sagan, Kwiatek - oczywiście można wymieniać jeszcze trochę. Mam nadzieję że Majka również przyszły sezon będzie miał atomowy (tak jakby ten był słaby  :-D ), kariera Riblona też pewnie dopiero nabiera rozpędu. Jedynie Moreno Moser trochę wymyka się z tej reguły i w tym sezonie mało go było widać. Na TDF przy Kwiatku po prostu nie istniał może poza jednym czy dwoma etapami. Na etapówkach tak po prostu jest, walczą ci co mają walczyć, niektórzy szukają swoich szans na pojedynczym etapie, inni "tylko" pomagają, a na czasówkach spinają się tylko czołówka generalki i ci co chcą zająć dobre miejsce na etapie jazdy na czas. Reszta ma holidays.



#134 wiki

wiki
  • Użytkownik
  • 2190 postów
  • SkądOzorków k/Łodzi

Napisano 06 sierpień 2013 - 21:48

Nie jechałem TT, czy jest to impreza dla takich totalnych amatorów jak w TDPA? wydaje mi się że nie, jeśli się nie mylę, to porównanie w ogóle bez sensu.

 

TT to impreza głównie dla amatorów. Zdarzają się bardzo mocni amatorzy czy nawet pro ale to uatrakcyjnia ten wyścig. Porównanie ma sens...a w TDPA kto wygrał ??? Poczytaj wyniki...

 

I najważniejsze drogi mag-u. To Ty czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że żarcie było gorsze i nie wyjeżdżaj mi tutaj, że drażnią Ciebie takie teksty itp. Powtórzę jeszcze raz:  nigdzie nie napisałem, że obiad był gorszy i pakiet startowy także.

Podkreśliłem jedynie, że TT oferowały to samo za zupełnie inne pieniądze !!! Nie, więcej. Była jeszcze prawdziwie kolarska atmosfera, prawdziwe ściganie i "normalne" dystanse - czyli to czego nie było w TDPA.

 

To by było na tyle....Czytam resztę Twoich "cennych" postów i dam sobie spokój... Nic do Ciebie nie dotrze...



#135 mag...

mag...
  • Użytkownik
  • 590 postów
  • Skądpomorskie

Napisano 06 sierpień 2013 - 22:52

Dobra, dajmy sobie spokój. Masz rację , nie docierają do mnie Twoje argumenty. Moje do Ciebie też nie.

Przeczytaj tylko swoje poprzednie posty. Jesteś bardzo krytyczny do TDPA i piszesz w kontrze jaki super jest TT. Ok wierzę że TT jest świetne, zresztą mam zamiar tam organizować sobie urlop w przyszłym roku żeby przejechać TT. Tylko jeśli jako dowód na profesjonalizm TT przytaczasz pakiet i żarcie to Ci pokazuję że TDPA w tym względzie się nie różni i tyle. Więc nadal nie wiem z czego ma wynikać różnica w profesjonaliźmie organizacji obu imprez. Atmosfera i mocne ściganie ? To chyba od uczestników w dużej mierze zależy.

Nie musisz czytać moich postów, przeczytaj posty jacekr. Jakby na TDPA było głównie mocne ściganie i 70-80 km po takim terenie to połowa uczestników by nie przyjechała. Mam czytać wyniki ? Czytałem. Zobacz różnice czasowe miedzy czołówką a pozostałych 3/4 uczestników tylko na 30 km. Tak trudno zrozumieć że to wyścig skrojony pod te 3/4 a nie pod Kaisera?

#136 graybruno

graybruno
  • Użytkownik
  • 54 postów
  • SkądAndrychów

Napisano 06 sierpień 2013 - 23:13

Amatorowi-pro trudno czasami wejść w buty amatora-amatora - odwrotnie pewnie jest podobnie.

 

Dwa i pół roku temu byłem sobie zasiedziałym, starzejącym się powoli panem czekającym spokojnie na 40-tkę z BMI powyżej 32 (aktualnie 23) i mając wtedy zerową wiedzę o kolarstwie (poza oglądaniem TdF w telewizji) usłyszałem właśnie o TdPA. Dzięki swojej reklamie nie musiałem jej szukać, bo impreza znalazła mnie sama. Tylko 56 km, może się uda przez rok przygotować i jakoś przejechać. To byłby dopiero sukces – wtedy myślałem. I tak właśnie wyznaczyłem sobie pierwszy w życiu kolarski cel treningowy: ukończyć TdPA w 2012.

 

Cel spełniłem (Gliczarów oczywiście z buta). I teraz co, mam się czuć oszukany, że ktoś złupił mnie na 120zł i zbił na mnie kasę, bo są ciekawsze, lepiej zorganizowane imprezy z mniejszym wpisowym i z dystansem większym niż 100km a nie te marne 48km, na których zmierzono mi czas. Oczywiście, że nie czuję się – mimo aktualnie większej świadomości w temacie, cieszę się, że impreza przebiła się przez przytłaczający szum medialny i dotarła do takiego niczego nieświadomego człowieka, jak ja i dała mu motywację, aby ruszyć dupę z fotela.

 

Czy wszystko mi się podobało na imprezie? Nie, nie podobało mi się wiele rzeczy, ale dla mnie najważniejszy wtedy był mój cel, a nie takie drobiazgi jak: zimny makaron, marny medalik, żeton na małą buteleczkę wody czy niewykorzystana wejściówka na basen.

 

Czy drugi raz wystartuję w tej imprezie? Jeśli jej forma się nie zmieni, to nie - stawiam sobie teraz inne cele.

 

Tyle w tym temacie ode mnie.

 

 

 

 

 

 



#137 howard

howard
  • Użytkownik
  • 135 postów
  • SkądKatosy

Napisano 07 sierpień 2013 - 08:17

Jak wczesniej powiedziałem, przekonywanie się nawzajem nie ma sensu.

 

Wydaje mi sie jednak, ze od kogo jak od kogo ale od takiego orga jak Lang Team, który ma olbrzymi potencjał mozemy wymagać więcej, wytykać im błędy i NARZEKAĆ. Bo gdyby organizatorem było "kółko kolarskie z dolnego pcimia" (nie obrażąjąc nikogo) to sądzę, że roszczenia wielu tu piszących byłyby  mniejsze.
Lang ma olbrzymi potencjał (wiem co piszę, bo pracuje przy etapach w moim regionie) i z powodzeniem mogliby stworzyc warunki do piknikowej jazdy jak i do prawdziwego ścigania, nawet jeśli miałoby to kosztowac te 120 zł.
Jak napisał Virenque - zrobić dwie alternatywne trasy i wówczas każdy mógłby być zadowolony. W końcu mieliśmy 2 etapy górskie w okolicach Bukowiny, więc co szkodziło...

Co do ilości chętnych to nie zgodzę się z opinią, że trudniejsza trasa zmniejszyłaby ilośc startujących. Bzdura. Chętnych byłoby tyle samo, ale zamiast kilku którzy po raz pierwszy widzą rower szosowy pojachałoby grono osób które tutaj piszą, że odpuszczają z tych oczywistych (dla nas) względów.



#138 gibon12

gibon12
  • Użytkownik
  • 65 postów
  • Skądmars

Napisano 07 sierpień 2013 - 15:14

To nie jest wyścig kolarski dla amatorów tylko tak jak już koledzy pisali piknik rowerowy promujący "kolarstwo".A może ktoś z tych 1300 uczestników po tym pikniku zacznie regularnie jeżdzić? Myślę, że jest taka szansa. Ponadto wydaje mi się, że Pan Lang wcale jakiś kokosów nie zarobił na tym pikniku, gdyż promocja tej imprezy była bardzo kosztowna ( telewizja, największe portale internetowe ).Nie wiem ile kosztuje reklama w telewizji ale np. reklama na onecie a była tam promocja właśnie tej imprezy jest bardzo droga ( http://reklama.onet....ja_skrocona.pdf ). Do tego dochodzą jeszcze pewno nie małe koszty hotelu **** Bukoivona, kolega mówił, że Pan Lang wykupuje tam co roku wszystkie najdroższe apartamenty oraz inne wypasione rzeczy o których mi nie wiadomo a pewno jeszcze znalazło by się nie jedno :P.Także nie ma co się denerwować, jedni przyjeżdzają tam po nagrody a inni coś tam sobie pokręcić w miłym towarzystwie.



#139 jacekr

jacekr
  • Użytkownik
  • 25 postów
  • Skądwiśniowa

Napisano 07 sierpień 2013 - 20:05

a powiedzcie mi, to tt, to jest to? http://www.tatrytour.eu/

 

bo tak zachwalacie, że ja żeby sobie porównać oba wyścigi chyba w przyszłym roku wystartuję w obu :)



#140 wiki

wiki
  • Użytkownik
  • 2190 postów
  • SkądOzorków k/Łodzi

Napisano 08 sierpień 2013 - 01:44

Do tego dochodzą jeszcze pewno nie małe koszty hotelu **** Bukoivona, kolega mówił, że Pan Lang wykupuje tam co roku wszystkie najdroższe apartamenty oraz inne wypasione rzeczy o których mi nie wiadomo a pewno jeszcze znalazło by się nie jedno...

Hotel Bukovina i gmina Bukowina T. to płacą P. Langowi grube pieniądze za to aby tam odbywał się TDP i TDPA. I uwierz mi, że nie chcesz wiedzieć jakie kwoty wchodzą w grę...


  • nortsam lubi to



Dodaj odpowiedź