Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jaki Sposób Przysiadów ?


37 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 14 listopad 2013 - 14:35

Mój trening na siłowni, tj. samo podnoszenie ciężarów zajmuje do 35min, jest to trening całego ciała nastawiony na wytrz. sił. ogólną, każde ćwiczenie oprócz nóg i barków to super serie - bez super serii dochodziłby do godziny. Dużym błędem wielu osób uczęszczających na siłownię są zbyt długie przerwy, przeciągają w ten sposób środowisko kataboliczne niepotrzebnie łażąc po sali.
Co do aerobów przed/po treningu siłowym, to nie jest dobry pomysł - zupełnie inny typ pracy komórek i hormonów. W skrócie -dwa przeciwstawne procesy budowania sprawności, które blokują się nawzajem. W tym przypadku nie da upiec się dwóch pieczeni na jednym ogniu, jak nie ma czasu na dwa treningi rano i wieczorem, lepiej zrobić jeden, kolejnego dnia drugi, niestety. To dyskusja na inny temat, ale skoro wspomniałeś...

 

No to mamy 100% zgody :)

 

Dla jasnosci mialem na mysli:

20min - rozgrzewka  - orbitrek z progresja tetna do 90% zeby organizm wprowadzic na obroty

35min - cwiczenia zasadnicze

10-15min - uspokojenie/wyciszenie na ok 60-70% tetna

 

Treningi stricte aerobowe innego dnia lub tego samego dnia wieczorem (wiem, ze pora slaba, ale to nie przedmiot tej dyskusji).



#22 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2600 postów
  • SkądKońskie

Napisano 14 listopad 2013 - 22:29

Zarówno dla kolarza jak i dla trójboisty zakresy powtórzeń są mniej więcej takie same.

Kobrys napisał, że robi siłę, ale siły stricte (wcześniej celowo napisałem "czystą siłę", by ominąć spór) nie robi się 12 powtórzeniami, a właśnie około 1-5.

......

No tak, zgadza się, ale miałem na myśli kolarza lub biegacza, który wchodzi do siłowni na 1,5 góra 2 miesiące i nie ma szans (bo np. nie ma potrzebnej wiedzy) i czasu na zrobienie tych wszystkich cykli treningowych, z których każdy powinien trwać 4 do 5 tygodni, przed przejściem do treningu siły. Dla takich trenujących, cały okres spędzony na siłce będzie "robieniem siły", choć de facto będą wykonywać inny rodzaj treningu - w kulturystyce: masę, rzeźbę lub tzw. wytrzymałości siłowej. 

 

........ a jak ktoś jest dobry technicznie i potrafi wybić się "z łydek" to jeszcze lepiej. Nadaje dynamikę ruchowi. .......

Masz na myśli odbicie "w tempo" z łydek, jak to robię ciężarowcy ? - przy takim wykonaniu wykorzystuje się raczej odruch rozciągania mięśnia, odruch własny mięśnia. I stosuje przy naprawdę maksymalnych ciężarach. Myślę, że to jest skuteczne do ćwiczenia siły maksymalnej.

A próbowałeś takiego wykonania pełnego przysiadu, że w momencie zejścia z ciężarem do "oparcia" na łydkach zatrzymujesz ruch ? - ale bez rozluźniania.  Następnie z tej pozycji wykonujesz bardzo dynamiczny ruch w górę (lub wizualizujesz bardzo dynamiczny ruch w górę, pomimo, że ruch, z uwagi na ciężar, będzie dość powolny). Świetne ćwiczenie, ale trzeba trochę ująć z ciężaru maksymalnego. Tutaj nie włącza się ten efekt odbicia i wg mnie pomaga przełamać stagnację w rozwijaniu siły maksymalnej.

 

Co do pomysłów, żeby trening przysiadów (lub na inne grupy, ale realizowany na siłowni) "naśladował" trening wytrzymałościowy, np. poprzez robienie dużej ilości powtórzeń małymi ciężarkami, to proponuję (z czystej ciekawości) zabrać na siłownię pulsomert  i popatrzeć co się dzieje z tętnem podczas serii ciężkich przysiadów, i podczas przerw między seriami.

 

Nie przypomina wam to interwałów ? Naprawdę można się zdziwić, jakie wartości się uzyskuje podczas ciężkich serii.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#23 p.o.s.t

p.o.s.t
  • Użytkownik
  • 1474 postów
  • SkądWrocław

Napisano 14 listopad 2013 - 23:05

Robo spróbuję kilka serii wykonać w ten sposób. Trochę się wzmocniłem. Miałem kilka treningów z base weightliftingu (który pociągnę w miarę czasu i sił jako dodatek do marca) i poprawiłem trochę koordynację. Czas powalczyć z przełamaniem mojej granicy, które znajduje się w okolicy 115-120kg w serii dla 6-8 reps. Nie mówię tutaj o pół ćwierć i nieprzysiadach, które też w przeszłości robiłem :). Poza tym może przygotuje mnie do pierwszego w życiu cyklu siłowego opartego na przysiadzie, który mam zamiar zrobić w styczniu. Wcześniej udawałem trochę na suwnicy przy "dużych ciężarach", ale było to bardziej na zasadzie "zesraj się, a nie daj się".

Ja podczas przysiadów wchodziłem w zeszłym roku co najwyżej w okolice 86-88% Hrmax, za to podczas wytrzymałości siłowej na prostym wchodzeniu na podest z obciążeniem jechałem 2-2,5 minut do odcięcia przy 95-96%... było to w przedziale 45-55reps.

Ciekawością było dla mnie, że podczas ćwiczeń izolowanych rzadko przekraczałem 75%, a często osiągałem zaledwie 65-68%.



#24 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2600 postów
  • SkądKońskie

Napisano 14 listopad 2013 - 23:23

No myślę, że wiesz o co chodzi.

To jest taki przypadek, kiedy po zejściu do przysiadu (w pierwszej fazie podrzutu) nie uda się powstać z siadu właśnie z odbicia w tempo (przy ciężarach maksymalnych to odbicie jest niezbędne). Najczęściej zawodnik próbuje sie powtórnie odbić. 

Ja proponuję, żeby powoli zejść do pełnego przysiadu (oprzeć się na łydkach), wyczekać chwilę i z tej pozycji, przy pomocy siły dynamicznie wyjść w górę. Ciężar MUSI być mniejszy - myślę 85% - 2 do 4-ch powtórzeń w serii.

 

I nie zapomnij po dwóch, trzech takich treningach się sprawdzić, czy są postępy. Przed treningiem z podejściem do rekordowego przysiadu - dłuższy odpoczynek niż zwykle.

 

 

A co do przysiadów - to komu doradzamy - początkującym, czy bardziej obeznanym z siłownią ?

- Pytanie do autora tematu  :-D

 

Bo nie wiem jakie ćwiczenia i programy proponować.


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#25 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 14 listopad 2013 - 23:29

Bo nie wiem jakie ćwiczenia i programy proponować.

 

Autorowi zadaliśmy pytania pomocnicze i do dziś na nie nie odpowiedział więc przejmujemy temat.

 

 

Co do tętna w trakcie robienia przysiadów i między seriami - w moim przypadku istnieje silna relacja 1:1 hr max jakie osiągnąłem podczas 20min prawidłowej rozgrzewki do tętna w trakcie dwóch ostatnich serii i chwilę po nich. Zazwyczaj jest to 90% ogólnego hr max.

Słabsza rozgrzewka to także słabsze serie, powtórzenia i cały trening.

 

Radziłem się dziś kolegi, który przez kilka lat startował w MP w trójboju siłowym:

- Stwierdził, że skoro nie robię treningu czysto pod trójbój lub pod max'y to żebym sobie odpuścił pełne siadanie. Uda równolegle do podłoża powinny wystarczyć - zwłaszcza dla kolarza. W żadnym wypadku pełnego wyprostu podczas przysiadów.



#26 robo

robo

    ble ble

  • Użytkownik
  • 2600 postów
  • SkądKońskie

Napisano 14 listopad 2013 - 23:43

Ech, wyprost taki, żeby jeszcze biodra wypchnąć powoduje utratę napięcia mięśni - bez sensu.

 

Co do głębokości zejścia, to jak zwykle powiem: można i tak, można i tak. 

 

Jeśli robisz pełny przysiad - to korzyści opisali poprzednicy.

Jeśli robisz niepełny przysiad, to zyskujesz dodatkowe napięcie mięśni związane z fazą wyhamowania ruchu, ale jesteś narażony na kontuzję kalana - tez już o tym było. Dodam tylko, że wg mojego odczucia to powinno się schodzić jednak minimalnie niżej niż równolegle do podłoża, bo trzeba jednak wykorzystywać maksylalne ramię dźwigni, które występuje właśnie przy poziomym ustawieniu uda do podłoża. Powinno się ten punkt przekraczać podczas ćwiczenia - trzeba to wyczuć..

 

Choć w pełnym przysiadzie też można się nabawić kontuzji: kolana i dodatkowo dolnego odcinka grzbietu - związane jest to z dużo większym zakresem ruchu (efekt "wyłamywania" kolana, utraty stabilności w dolnym odc. grzbietu na skutek zmęczenia itp.)


"Wieczność jest bardzo nudna, szczególnie pod koniec" - Woody Allen


#27 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 14 listopad 2013 - 23:54

Ps. przy przysiadzie na dużych ciężarach nieważne jakim kozakiem byś nie był przeprostu kolan nie zrobisz. Natomiast na suwnicy co druga osoba wykonuje ten błąd.

Dziś będąc na siłowni przypatrzyłem się i faktycznie 4 na 4 obserwowane osoby robiły na suwnicy przeprost - i faktycznie wyglądało to strasznie.

 

Skoro pełne siady tak dobrze grają i faktycznie pomogą mi wzmocnić stawy kolanowe to w następnym cyklu zmienię przysiad z wolnej sztangi i równoległych nóg do podłoża na smitha i pełny siad na łydki - jak mi motorycznie czy psychicznie nie będzie pasowało to wrócę do tego co znam i lubię :)



#28 Gosc_Bosiur_*

Gosc_Bosiur_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2013 - 17:32

przysiad na smithie to dopiero kat na stawy i ograniczenie ruchu



#29 p.o.s.t

p.o.s.t
  • Użytkownik
  • 1474 postów
  • SkądWrocław

Napisano 15 listopad 2013 - 19:48

O dzisiaj spróbowałem front squat z przytrzymaniem na dole - jako rozgrzewka przed workoutem. Co prawda tylko 60kg, bo we wtorek były nogi tematem lekcji, a to ćwiczenie miało być tylko wprowadzeniem. Fajnie weszło. Dużo trudniej pod kątem wydolności jak na barkach :).
Prowadzący z początku chciał podejść i powiedzieć zmniejsz sobie ciężar jak tobie za ciężko, ale jak zobaczył, że każde powtórzenie idzie z przytrzymaniem to pokiwał pozytywnie głową i poszedł innych opierdzielać :P.



#30 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2013 - 21:54

przysiad na smithie to dopiero kat na stawy i ograniczenie ruchu

Uprzejmie proszę o rozwinięcie jakże ciekawego tematu :)

 

Chciałem na Smithie spróbować pełnego bo jak wspominałem w poprzednich postach, 8 lat temu robiąc głęboki przysiad z wolną sztangą podczas poderwania naderwałem oba prostowniki grzbietu.

 

Pomyślałem, że będę mógł sprawdzić jak kolana moje się zachowają. Nawet nie zamierzałem wchodzić na ciężary submaksymalne.



#31 Gosc_Bosiur_*

Gosc_Bosiur_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2013 - 22:14

Pracując na smithie możesz wykonywać jedynie ruch góra-dół, suwnica sama za Ciebie przejmuje ciężar przód-tył i na boki, przez co omijasz to co w przysiadzie jako ćwiczeniu kompleksowym najlepsze - globalność działania.
Do tego, to właśnie ograniczenie narzuca ruch w idealnym pionie, co zwyczajnie nie jest naturalne i pożądane.

Zacznij od ~20 powolnych powtórzeń bez żadnych zrywow najlepiej pod okiem osoby doświadczonej, jeśli takowej nie ma to się nagrywaj i sukcesywnie poprawiaj. Rozgrzewaj się i rozciągaj, racjonalnie dobieraj ciężary a nic Ci się nie stanie, jeśli tylko jesteś zdrowy. Osobiście nigdy, przez 4 lata od kiedy trenuję, nie miałem żadnej kontuzji związanej z bólem czy naderwaniem mięśni, stawów, ścięgien, bo zwyczajnie przykladam dużą uwagę do obrzędów okołotreningowych ;p

#32 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2013 - 22:54

zwyczajnie przykladam dużą uwagę do obrzędów okołotreningowych ;p

Ja też, a jednak strach w psychice pozostaje.

 

Cóż byłem młody i głupi... młodość się skończyła, a coś innego pozostało.

 

Przemyślałem i to zrobię sobie 3 lekkie 'treningi' podczas tygodnia regeneracyjnego między cyklami. Poćwiczę technikę na małych ciężarach i zobaczę jak moje kolana 'grają' w takt tej muzyki. Jak będzie dobrze to zainwestuję te przysiady w kolejnym cyklu.



#33 19BP96

19BP96
  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 18 listopad 2013 - 21:17

Ehh Czytając wasze posty wiem jedno -> Wiem, że nic nie wiem :D

Trudno jakieś sensowne wnioski wyciągnąć - jak jeden zaprzecza drugiemu :D

 

No jestem amatorem, ale nie jakimś pro amatorem ani też początkującym chciałbym ułożyć sobie jakiś w miarę sensowny plan ćwiczeń, żebym po roztopach od razu zacząć mocno cisnąć, więc pomyślałem o prostych przysiadach -> teraz już wiem, że w sumie nie takie proste :D

 

Jak ktoś robi przysiad z +100kg przy masie -70kg to chyba pomylił dyscypliny :D

Mam jeszcze takie pytanie jakie wpływy ma robienie przysiadów w seriach bądź w ciągu ?



#34 Gosc_Bosiur_*

Gosc_Bosiur_*
  • Gość

Napisano 18 listopad 2013 - 21:22

W seriach bądź w ciągu? Mógłbyś doprecyzować, to postaram się doradzić?



#35 Gosc_kobrys_*

Gosc_kobrys_*
  • Gość

Napisano 18 listopad 2013 - 21:51

Mam jeszcze takie pytanie jakie wpływy ma robienie przysiadów w seriach bądź w ciągu ?

 

Domyślam się, że w pytaniu chodzi o to czy:

 

a) 20 + 20 + 20 + 20 + 20

równa się

B) 100

 

Nie - nie równa się. Ale też chętnie Bosiur'a posłucham dokładniej :)



#36 p.o.s.t

p.o.s.t
  • Użytkownik
  • 1474 postów
  • SkądWrocław

Napisano 20 listopad 2013 - 22:39

Powiem szczerze, że nie jest tak źle jak myślałem. Robiłem dzisiaj siady najpierw bezpiecznie od 80kg i tak co 5kg. Pod koniec 100kgx7 i 105kgx7 (ostatni z pomocą). Pełne siady z zatrzymaniem na dole i wizualizacją dynamicznego wyjścia w górę.

Patrząc na to, że przysiady robiłem max przy ciężarze 115x6 to jestem zadowolony.

Za tydzień podejdę do 110kg.

 

Co do samych siadów. Nie było żadnego problemu z wyjściem z samego dołu. Po 6 seriach siadów nogi jak z waty. Co najważniejsze podświadomie starałem sie robić ćwiczenie wolniej, dokładniej. Czego efektem było, że nie załamywałem pleców, nie robiłem przeprostów, wg mnie wszystko szło z nóg i plecy szły w linii.

 

Jak opanuję siady i uznam, że jestem na granicy przejdę do odbić z łydek :). W  końcu w styczniu czeka mnie 5-6 tygodni siły.



#37 krzychoo

krzychoo
  • Użytkownik
  • 42 postów
  • SkądPomorskie

Napisano 21 listopad 2013 - 12:30

Powiem szczerze, że nie jest tak źle jak myślałem. Robiłem dzisiaj siady najpierw bezpiecznie od 80kg i tak co 5kg. Pod koniec 100kgx7 i 105kgx7 (ostatni z pomocą). Pełne siady z zatrzymaniem na dole i wizualizacją dynamicznego wyjścia w górę.

 

 

  :). W  końcu w styczniu czeka mnie 5-6 tygodni siły.

to jak zaczniesz siłę w styczniu to ile wtedy wrzucisz ? 150 ? 170 ?  nie przesadzasz z tymi ciężarami ? wydaje mi się ze początkowo to 40-60% max należy brać w siadzie aby się przystosować.

 

patrząc na liczbę powtórzeń jaką teraz robiłeś (7) to już wygląda na trening siły zwłaszcza, ze ostatnie z pomocą



#38 p.o.s.t

p.o.s.t
  • Użytkownik
  • 1474 postów
  • SkądWrocław

Napisano 21 listopad 2013 - 15:27

Ze mnie jest kolarz jak z koziej d... trąbka :)
Siła zaczyna się przy 2 powtórzeniach i kończy przy 4.
Przyjmuję w ciemno informację, że dam radę zrobić 3-4 siady przy 150kg w lutym. Będę bardziej się cieszył z tego jak z kolejnego weekendowego mrożenia jajek na mrozie :).

Ps. Ja celuję w ITT w przyszłym sezonie :-P





Dodaj odpowiedź