Skocz do zawartości


Zdjęcie

Alkohol a treningi


249 odpowiedzi w tym temacie

#1 Yarasq

Yarasq
  • Użytkownik
  • 139 postów
  • SkądGorzów Wlkp.

Napisano 07 listopad 2011 - 21:40

Hejka. Mam do was pytanko. Jak u Was z alkoholem? Wiadomo, że spożywanie alkoholu a uprawianie sportu na wysokim poziomie to nie pasuje. Czy ktoś z Was zrezygnował z picia, może ograniczył. Pseudonim LoveBeer jest wielce znaczący ;-D, a kozak z Ciebie na rowerze straszny. Szczególnie imponujące jest to, ze twoje trasy to głównie góry. Przyznam,ze w moim przypadku im więcej jeżdżenia tym mniej spożywałem. Ale lubię sobie czasami zażyć złocistego trunku.

#2 woody

woody
  • Użytkownik
  • 1415 postów
  • Skądłódź

Napisano 07 listopad 2011 - 21:45

Yarasq, Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy jesteś w stanie w pełni pro podejść do trenowania czy nie. Jak nie to myślę że piwko ci nie zaszkodzi wiadomo nie tak żeby rano mieć "........." abrakadabre czachy czyt KAC :)

u2250y2014v3.gif


#3 czonk86

czonk86
  • Użytkownik
  • 531 postów
  • SkądKatowice

Napisano 07 listopad 2011 - 21:46

Mam kilka zasad, przestrzegam ich i piję alko. Jak piję to tak, żeby kłaść się spać trzeźwym. Nie zarywać nocy, nie pić na pusty żołądek i być dobrze nawodnionym. Szafa gra, nei ma co całkiem rezygnować.

#4 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 07 listopad 2011 - 21:51

te 10 piw raz w tygodniu robia mi naprawde dobrze, moze ciezko w to uwierzyc, ale kiedy mialem jakis tydzien w ktorym sie nie zmineralizowalem (domyslnie robie to w srody) to na zawodach w weekend bylem znacznie slabszy niz gdy w tygodniu mineralizowalem sie :) niestety odwrotny skutek daja fajki z ktorych tez nie zrezygnowalem - i w sumie nie zamierzam, bo dopki jezdze na poziomie hobbistycznym, plusy plynace z odstawienia ich nie sa dla mnie warte ostawiania ich. ale tez z drugiej strony jak zaczalem palic paczke na tydzien NIKT mi nie wierzyl ze nie zaczne palic wiecej. minelo 15 lat a ja nie pale wiecej ;) sorka za ot :)

ps: kiedys na jakiejs dekoracji tak dla picu bardziej, pociagnalem od kumpla fajke, miny moich 'sportowych adwersarzy' - bezcenne :D

ps2: na takiej slowacji po zawodach piwo pija wszyscy. ostatnio jak byl uphill w zilinie i dawali sliwowice na gorze (!) to potem na dol (gdzie swoja droga wszyscy lacznie ze zwyciezca byli w stanie MOCNO wskazujacym) zwiezli autami paru takich ktorzy nawet nie jarzyli gdzie sa i co sie wogole dzieje. nie do opisania jaka beka :mrgreen: edit: zreszta sam fakt ze na mecie czasowki uphilowej mila pani czestuje sliwowica zanim czlowiek zlapie oddech i zejdzie z roweru jest wielce wymowna. a kazdy kto pil sliwowice wie czym grozi jej spozywanie :lol:

#5 Yarasq

Yarasq
  • Użytkownik
  • 139 postów
  • SkądGorzów Wlkp.

Napisano 07 listopad 2011 - 22:09

Oj tak. Potrafi sponiewierać, a po takim wysiłku to za dużo jej chyba nie było trzeba ;-D tym bardziej szacun dla Ciebie, ze na fajkach i mineralizacji hiehie tak hulasz po górkach. A powaznie to nawet nie wyobrażam sobie jeżdżenia na KACU. To jest baardzo wyrafinowana tortura, nie mówiąc jak kiepska jest wtedy forma. Pytam po prostu dlatego , ze zauważyłem u Siebie odpływ ochoty na alkohol w miarę intensyfikacji treningów, zwłaszcza od czasu gdy zakupiłem szosę(18.18.2011r.). No i dlatego byłem ciekaw jak to jest u Was.

#6 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 07 listopad 2011 - 22:30

Jedno piwko po treningu to już tradycja :)

#7 Tomek_Rz

Tomek_Rz
  • Użytkownik
  • 45 postów
  • SkądRzeszów

Napisano 07 listopad 2011 - 22:31

W sezonie po bardzo długich i intensywnych treningach często 0,33 piwka do lub po posiłku ;)
Mi to zdecydowanie pomaga ;)2-3h snu i jestem jak nowy.
Wypicie większej ilości zdarza się zimą i na wiosnę co często oznacza brak okresu przygotowawczego co skutkuje szczytem formy we wrześniu ;)
Śliwowica masakruje po wysiłku, raz spróbowałem po basenie i saunie, nigdy więcej :)

#8 czonk86

czonk86
  • Użytkownik
  • 531 postów
  • SkądKatowice

Napisano 07 listopad 2011 - 22:32

Na kacu o dziwo jest dobra jazda. Niby człowiek jest ogólnie zmęczony, ale wraz z intensyfikacją wysiłku poczucie zmęczenia nie rośnie, utrzymuje się na tym samym poziomie.

#9 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 postów
  • Skądz podium

Napisano 07 listopad 2011 - 22:40

na kacu jest bardo duza moc, mozna robic nawet czasowki (bardzo dlugo rekord 1 z 3 czasowek ktore regularnie robie utrzymywal sie po zrobieniu jej na kacu :)), tylko max imho do godziny, bo potem zgon ;)

#10 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 07 listopad 2011 - 23:34

Wszystko pięknie i ładnie - jednak trzeba pamiętać, że nadal poruszamy się (głównie) po drogach. Więc w ramach zakłócania dobrego humoru - smrodek dydaktyczny: w razie kolizji, wypadku, potrącenia... cóż - promile u rowerzysty nie wróżą niczego dobrego - kierowca zostanie *zawsze* uniewinniony - nawet jeżeli to on spowodował wypadek, zdarzenie czy śmierć na drodze. Nie mówiąc już o sytuacji gdy nakacowany kogoś potrąci. Reasumując - wszystko jest dla ludzi, a każdy wie ile może oraz ile powinien :)

Żeby było 'na temat' - zimą - na wieczór jedno piwko bardzo dobrze robi na psychikę - a że mało piję - to nie zdarza się częściej niż raz na trzy, cztery dni. To się nazywa regeneracja przez suplementację! :)

#11 qqx

qqx
  • Użytkownik
  • 850 postów
  • SkądPiaseczno/Sochaczew

Napisano 07 listopad 2011 - 23:50

Włos jeży mi się na głowie jak czytam wasze wypowiedzi, że niby na kacu jest duża moc, albo podziwiam cie że na fajkach tak śmigasz.
Ale zastanówcie się co by się stało, jak słusznie wspomniał MiSzA, w razie wypadku podczas jazdy na kacu, a jeszcez gorzej jak by to stało się z waszej winy.
Chwalenie się ma forum jazdą na rowerze pod wpływem alkoholu jest żałosne.
  • bans i Robert74 lubią to

#12 miszleu

miszleu
  • Użytkownik
  • 96 postów
  • SkądWarszawa/Piaseczno

Napisano 08 listopad 2011 - 04:29

Miałem kiedyś kolegę o takiej ksywce, tzn. "Alkohol" myślałem że to coś o nim... ;)
Piwko po treningu - tak, pod warunkiem, że w tym dniu nie siadamy już na rower. Zawodowcami nie jesteśmy, więc taka chwila relaksu jest ok. Dodatkowo, nie jestem przekonany, że piwko na pusty żołądek po 150 km mocnego treningu lub wyścigu to będzie tylko 0,1 promila, przynajmniej przez jakiś czas. Aha jeżeli już, piwko w ogródku / pubie itp. - tak, przed sklepem na betonie - nie ;)

#13 Virenque

Virenque
  • Moderator
  • 1536 postów
  • SkądPoznań

Napisano 08 listopad 2011 - 07:29

W BikeBoardzie był artykuł dotyczący wpływu właśnie piwa na nasze organizmy (czyt. kolarzy amatorów), z tego co kojarzę piwo ma takie samo ciśnienie osmotyczne jak ludzka krew, więc bije tym nawet izotoniki. Oczywiście najlepsze byłoby piwo bezalkoholowe, ale to już nie to samo ;)
Jak dla mnie po ciężkim wyścigu, jak już jestem w domu wypicie piwka to taka nagroda i jak jest naprawdę ciężko podczas jazdy to już sobie tą "nagrodę" wyobrażam :) Lepiej się wtedy jedzie ;)

Znalazłem:
Pierwsza część
Druga część

pozdrawiam

#14 woody

woody
  • Użytkownik
  • 1415 postów
  • Skądłódź

Napisano 08 listopad 2011 - 08:18

Ja lubie piwko po jeździe ale już w domu. Nigdy nie zdarzyło mi się wypić piwa i wracać po nim do domu.
  • Robert74 lubi to

u2250y2014v3.gif


#15 nobilitas

nobilitas
  • Użytkownik
  • 113 postów
  • SkądŁobez

Napisano 08 listopad 2011 - 11:04

Widzę, że temat zmienił kierunek i stał się trochę nieprzyjemny. W założonym wątku chodziło o to czy popijacie czasami alkohol, a teraz wszyscy piszą o jeździe po spożywaniu alkoholu i skutkach jakie się z tym wiążą. Nieważne.

Czy słyszeliście, że wypicie piwa zaraz po wysiłku fizycznym pomaga usunąć kwas mlekowy? Nie to, żebym to stosował, bo tak nie jest. Chciałbym usłyszeć jedynie czy Wy także spotkaliście się z taką informacją i co o niej sądzicie?
Ponoć alkohol, który powoduje przyspieszenie metabolizmu, rozszerzenie naczyń krwionośnych, przyspiesza właśnie w usunięciu kwasu mlekowego. Tylko jest taka zasada, bo tutaj nie chodzi o picie piwa na ławce w parku (i łączenie przyjemnego z pożytecznym) tylko o wypicie tegoż oto browarka zaraz po wysiłku fizycznym.

#16 Deadi

Deadi
  • Użytkownik
  • 2565 postów
  • SkądOpolskie

Napisano 08 listopad 2011 - 11:20

Związek piwa i kwasu mlekowego jest na 100%, tylko nie wiem jaki :mrgreen:
Gdy pije jaki kolwiek alkohol nawet 2h po treningu i jak się trochę zasiedzę i potem idę np z psem na krótki spacerek to schodząc po schodach czuje jak moje mięsnie w nogach latają - są totalnie wiotkie i wyluzowane. Gdy wracam i wchodze na 3 piętro po schodach to moje nogi wręcz się palą i czuję jak się zakwaszają. Nie wiem co i jak to powoduje, ale alkohol - browar coś miesza w nogach, bo bez niego tak nie ma ;-)
  • wooo lubi to

#17 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 08 listopad 2011 - 11:22

Panowie piszcie na temat, kolega pytał o wpływ alkoholu na formę... a nie o jazdę po pijaku...

#18 Virenque

Virenque
  • Moderator
  • 1536 postów
  • SkądPoznań

Napisano 08 listopad 2011 - 12:38

Nobilitas piwo pomaga wypite zaraz po wysiłku ale chyba lepiej bezalkoholowe, bo alkohol z tego co wiem ścina białko.
pozdrawiam

#19 Dandy Horse

Dandy Horse
  • Użytkownik
  • 528 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 08 listopad 2011 - 15:09

Znalazłem:
Pierwsza część
Druga część

pozdrawiam


Niestety rewelacje z tego artykułu w znacznym stopniu mijają się z prawdą. Piwo nie jest napojem izotonicznym tylko hipertonicznym. Piwo bezalkoholowe ma niższe od alkoholowego ciśnienie osmotyczne, ale i tak jest napojem hipertonicznym. Wbrew temu co ta pani pisze, piwo nie jest napojem niskokalorycznym, bo 0,5 l dostarcza ok. 250 kcal i to głównie z alkoholu, czyli substratu, którego organizm nie potrafi zamienić w energię dla mięśni (podobnie jak ma się rzecz z węglowodanami).

Piwo faktycznie dostarcza witamin i minerałów, ale zawiera ich raczej niewiele i trudno traktować piwo jako ich cenne źródło. Jeśli ktoś jest zainteresowany, pod tym linkiem: http://nutritiondata...everages/3827/2 znajdzie dokładne informacje na temat wartościowych substancji w piwie (tylko, że to dostępne w Polsce ma więcej kalorii, bo to z linku ma niecałe 4%).

Piwo nie nawadnia, tylko odwadnia, bo alkohol ma działanie diuretyczne, czyli pobudza nerki do szybszego wydalania moczu. Na litr wypitego piwa przypada 1400 ml wydalonego moczu. A więc po każdym wypitym piwie powinniśmy wypić szklankę wody aby się nie odwodnić.

No, ale generalnie wypicie jednego piwa po treningu nie jest grzechem, pod warunkiem że się przedtem porządnie nawodniliśmy. A piwo bezalkoholowe można łoić skrzynkami bo ma wszystkie zalety zwykłego ale nie ma jego wad.

Pozdrawiam

#20 kholbee

kholbee
  • Użytkownik
  • 53 postów
  • SkądTarnów

Napisano 08 listopad 2011 - 15:23

.... A piwo bezalkoholowe można łoić skrzynkami bo ma wszystkie zalety zwykłego ale nie ma jego wad.

Pozdrawiam


Czy aby na pewno ???? - http://www.bezalkoho...ez_alkoholu.php



Dodaj odpowiedź