Wrocław - Wspólne Treningi Na Szosie
Started By
soypolaco
, 24 sie 2009 10:52
2845 odpowiedzi w tym temacie
#1323
Napisano 07 maj 2012 - 06:16
Gdybym jeszcze umiał się śmiać to był chciał
Umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz.
Cześć !!
Niestety mój wypad na klasyk Radkowski zakończył się niepowodzeniem z powodu pęknięcia szprychy. Moje ksyriumki akurat przechodzą zabieg wymiany łóżysk, a stare vuelty nie wytrzymały ciężaru 8kg plecaka ;(
Nie mniej jednak rejony Radkowa, Nowej rudy, Wałbrzycha to świetne miejsce na wymagający trening. [ małe góry .. ile można po płaskim czy po małych hoopach ]
Za tydzień w sobotę ja pojadę na pewno, ale chętnie zabiorę ze sobą towarzyszy na długą wycieczkę.
Plan : pociąg z Wrocławia głównego do Wałbrzycha [ 16 zł normalny + 5.50 za rower ] ( samochodem można by po prostu dojechać do Radkowa )
Wałbrzych -> Radków 50 km
Stołowogórska pętla Radkowska -> 67.50 km ( samochodem byśmy robili dwie )
[Celem sprawdzenia które miejsce byśmy zajęli w wyścigu. Wystartujemy ze startu wspólnego, a potem każdy jak mu noga podaje .. kto skończy wcześniej czeka na zalewie w Radkowie ]
PLAN A : Powrót do domu o własnych siłach 130 km przez jugów = 247.50 km
PLAN B : Powrót na pociąg do Wałbrzycha -> 50km = 167.50 km
PLAN C : z autem 2 x pętla stołowogórska = 135.50 km [2800m przewyższeń]
Jeśli chodzi o powrót o własnych siłach to będzie to już poza małym podjazdem w sobótce i pod jugów generalnie jazda regeneracyjna w tlenie .. po takim treningu znacznie podnosi wytrzymałość .. kto zaliczy zgon wcześniej albo nie ma ochoty to jedzie na pociąg
Jak brat da mi auto to raczej bym się skłaniał na plan C żeby sprawdzić które miejsce bym zajął. Jak nie da to sprawdzę jakie miejsce na mini
Jedyny minus którego pewnie większość nie przeboleje to żeby zrobić 247.50 km trzeba wstać wcześnie rano.
Zostawiam to do YOUR CINSIDERATION. Chociaż jedno auto byłoby znacznie pomocne gdyż można zabrać doń wodę, isotoniki, miód i robić napoje na walkę z pętlą stołowogórską.
Wszelkie korekty i komentarze mile widziane.
pzdr
Umrzeć tu ze śmiechu i to nie raz.
Cześć !!
Niestety mój wypad na klasyk Radkowski zakończył się niepowodzeniem z powodu pęknięcia szprychy. Moje ksyriumki akurat przechodzą zabieg wymiany łóżysk, a stare vuelty nie wytrzymały ciężaru 8kg plecaka ;(
Nie mniej jednak rejony Radkowa, Nowej rudy, Wałbrzycha to świetne miejsce na wymagający trening. [ małe góry .. ile można po płaskim czy po małych hoopach ]
Za tydzień w sobotę ja pojadę na pewno, ale chętnie zabiorę ze sobą towarzyszy na długą wycieczkę.
Plan : pociąg z Wrocławia głównego do Wałbrzycha [ 16 zł normalny + 5.50 za rower ] ( samochodem można by po prostu dojechać do Radkowa )
Wałbrzych -> Radków 50 km
Stołowogórska pętla Radkowska -> 67.50 km ( samochodem byśmy robili dwie )
[Celem sprawdzenia które miejsce byśmy zajęli w wyścigu. Wystartujemy ze startu wspólnego, a potem każdy jak mu noga podaje .. kto skończy wcześniej czeka na zalewie w Radkowie ]
PLAN A : Powrót do domu o własnych siłach 130 km przez jugów = 247.50 km
PLAN B : Powrót na pociąg do Wałbrzycha -> 50km = 167.50 km
PLAN C : z autem 2 x pętla stołowogórska = 135.50 km [2800m przewyższeń]
Jeśli chodzi o powrót o własnych siłach to będzie to już poza małym podjazdem w sobótce i pod jugów generalnie jazda regeneracyjna w tlenie .. po takim treningu znacznie podnosi wytrzymałość .. kto zaliczy zgon wcześniej albo nie ma ochoty to jedzie na pociąg
Jak brat da mi auto to raczej bym się skłaniał na plan C żeby sprawdzić które miejsce bym zajął. Jak nie da to sprawdzę jakie miejsce na mini
Jedyny minus którego pewnie większość nie przeboleje to żeby zrobić 247.50 km trzeba wstać wcześnie rano.
Zostawiam to do YOUR CINSIDERATION. Chociaż jedno auto byłoby znacznie pomocne gdyż można zabrać doń wodę, isotoniki, miód i robić napoje na walkę z pętlą stołowogórską.
Wszelkie korekty i komentarze mile widziane.
pzdr
#1326
Gosc_wonka2805_*
Napisano 09 maj 2012 - 05:35
Dziękuję Docowi za dobry trening, który nigdy nie nudzi.
Po dwuletniej już prawie nieobecności na forum, tułaczce po świecie i powrocie na polskie szosy dziękuję panowie za dobry wycisk, czekanie za każdym podjazdem i sprintem i wasze szerokie plecy
Dzięki Doc, Dzięki Leopejo, bez pominięcia trzeciego zawodnika teamu i nadwornego papli naszej wycieczki
#1329
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 11 maj 2012 - 14:37
Cześć,
Potwierdzam ustawkę, dziś tj. w piątek 11 maja, o 17:00 na Rondzie Powstańców Śląskich - do zobaczenia! :-D
Ja będę czekał na Was na rogu ul. Hallera i ul. Powstańców Śląskich, o 17:10.
Jedziemy trasą na południe przez Wysoką i dalej potem w kierunku na Gniechowice, Kąty Wr., Skałkę i do Wrocławia. Trasa około 70km.
Potwierdzam ustawkę, dziś tj. w piątek 11 maja, o 17:00 na Rondzie Powstańców Śląskich - do zobaczenia! :-D
Ja będę czekał na Was na rogu ul. Hallera i ul. Powstańców Śląskich, o 17:10.
Jedziemy trasą na południe przez Wysoką i dalej potem w kierunku na Gniechowice, Kąty Wr., Skałkę i do Wrocławia. Trasa około 70km.
#1331
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 16 maj 2012 - 21:39
Cześć,
Już dziś zapraszamy na organizowany właśnie przez nasz team "Husarię Szosową", pierwszy poważny test w górach w tym roku czyli etap górski. Na początku sezonu pogoda nie rozpieszczała ale w ten weekend ma być po 23 stopnie i pełne słońce więc trzeba to wykorzystać! :-D
Jedziemy w góry! :-D Trasa planowana to Wrocław - Jawor - Jelenia Góra - Karpacz - Szklarska Poręba - Jakuszyce (Harrachov) --- Opcja to meta w Zgorzelcu przez Czechy i Bogatynię.
Powrót pociągiem z Jeleniej Góry, bądź z którejś ze stacji na odcinku Jelenia - Wałbrzych. Opcjonalnie meta w Zgorzelcu. Wszystko jeszcze ustalimy i damy znać.
P.S. Pociąg z Jeleniej jedzie do Wrocławia 3:30H, a ze Zgorzelca 1:56H.
Kto jest chętny na tą chwilę oprócz naszego teamu? Są odważni? :-P 8-)
Już dziś zapraszamy na organizowany właśnie przez nasz team "Husarię Szosową", pierwszy poważny test w górach w tym roku czyli etap górski. Na początku sezonu pogoda nie rozpieszczała ale w ten weekend ma być po 23 stopnie i pełne słońce więc trzeba to wykorzystać! :-D
Jedziemy w góry! :-D Trasa planowana to Wrocław - Jawor - Jelenia Góra - Karpacz - Szklarska Poręba - Jakuszyce (Harrachov) --- Opcja to meta w Zgorzelcu przez Czechy i Bogatynię.
Powrót pociągiem z Jeleniej Góry, bądź z którejś ze stacji na odcinku Jelenia - Wałbrzych. Opcjonalnie meta w Zgorzelcu. Wszystko jeszcze ustalimy i damy znać.
P.S. Pociąg z Jeleniej jedzie do Wrocławia 3:30H, a ze Zgorzelca 1:56H.
Kto jest chętny na tą chwilę oprócz naszego teamu? Są odważni? :-P 8-)
#1336
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 18 maj 2012 - 10:23
Cześć,
Już jutro, czyli w sobotę 19 maja, wykorzystując piękną, prawie letnią pogodę, przedstawiciele team'u Husaria Szosowa zapraszają na kolejny wspólny trening wszystkich chętnych. Jest już na tyle ciepło, że można spokojnie zaatkować pierwsze górki w tym roku. Chcemy przejechać w normalnym, spokojnym tempie piękną i malowniczą trasę przez Jawor do Jeleniej Góry i dalej przez Karpacz + Szklarska Poręba / Jakuszyce. Start, o godzinie 8:00.
Długość około 180km: Wrocław - Jawor - Jelenia Góra - Karpacz (Orlinek) - Szklarska Poręba / Jakuszyce i zobaczymy czy powrót pociągiem z Jeleniej Góry czy ze Zgorzelca.
Tempo z uwagi na długość etapu do 30km/h - Na każdym szczycie czekamy na wszystkich.
Także jutro, w sobotę 19 maja, o 8:00 spotykamy się na rogu ul. Hallera i ul. Grabiszyńskiej - na tym rogu gdzie jest ten taki jedno piętrowy, żółty (przemalowali go z białego) dom towarowy, stojący na takiej górce. Jadąc grabiszyńską od pl. Legionów, dojeżdząjąc do krzyżówki hallera/grabiszyńska, mamy go po lewej stronie, a jadąc ul. Hallera od ul. Powstańców Śląskich, dojeżdżając do krzyżówki hallera/grabiszyńska, mamy go po prawej stronie. Proszę być punktualnie. Na spóźnialskich czekamy tylko do 8:10 i ruszamy. :-)

Lista starowa otwarta - proszę się wpisywać:
1. Ekipa Husarii Szosowej
2.
Zapraszamy wszystkich chętnych! :-D
Już jutro, czyli w sobotę 19 maja, wykorzystując piękną, prawie letnią pogodę, przedstawiciele team'u Husaria Szosowa zapraszają na kolejny wspólny trening wszystkich chętnych. Jest już na tyle ciepło, że można spokojnie zaatkować pierwsze górki w tym roku. Chcemy przejechać w normalnym, spokojnym tempie piękną i malowniczą trasę przez Jawor do Jeleniej Góry i dalej przez Karpacz + Szklarska Poręba / Jakuszyce. Start, o godzinie 8:00.
Długość około 180km: Wrocław - Jawor - Jelenia Góra - Karpacz (Orlinek) - Szklarska Poręba / Jakuszyce i zobaczymy czy powrót pociągiem z Jeleniej Góry czy ze Zgorzelca.
Tempo z uwagi na długość etapu do 30km/h - Na każdym szczycie czekamy na wszystkich.
Także jutro, w sobotę 19 maja, o 8:00 spotykamy się na rogu ul. Hallera i ul. Grabiszyńskiej - na tym rogu gdzie jest ten taki jedno piętrowy, żółty (przemalowali go z białego) dom towarowy, stojący na takiej górce. Jadąc grabiszyńską od pl. Legionów, dojeżdząjąc do krzyżówki hallera/grabiszyńska, mamy go po lewej stronie, a jadąc ul. Hallera od ul. Powstańców Śląskich, dojeżdżając do krzyżówki hallera/grabiszyńska, mamy go po prawej stronie. Proszę być punktualnie. Na spóźnialskich czekamy tylko do 8:10 i ruszamy. :-)

Lista starowa otwarta - proszę się wpisywać:
1. Ekipa Husarii Szosowej
2.
Zapraszamy wszystkich chętnych! :-D
#1340
Napisano 18 maj 2012 - 17:17
Ja jestem chętny na sobotę - jeszcze tylko godzina startu?Ktoś chętny w sobotę tradycyjnie na Sobótkę?
Pasuje Ci godzina 13-14? Wiem, że trochę późna, ale inaczej nie dam rady, ponieważ o 10 mam lekarza, skończę pewnie koło 11 i muszę dojechać do Wrocławia.



