
Wrocław - Wspólne Treningi Na Szosie
#1
Napisano 24 sierpień 2009 - 10:52
od lipca ostro jeżdżę (wymuszona przesiadka z biegania po kontuzji, ale zaczyna mi się b. podobać) i szukam:
(1) towarzystwa na dłuższe wyprawy w weekendy (na razie max 100K, sr. predkosc 25-30 km/h) - są jakieś fajne grupy/kluby do których można się dołączyć?
(2) dobrych tras (przez co rozumiem: dobry asfalt i mały ruch...marzenie sciętej głowy?)
na razie pod tym katem zwiedzilem:
- trase na Brzeg Dolny / Wołów, poczynajc od zjazdu w Szewcach przez Paniowice - ładna trasa, B. dobry asfalt (sic!) i mały ruch, ale mieszkam na pl. Legionów i zeby sie tam dostac musze sporo sie napedalowac przez mosty, torowiska itp., wiec zostawiam to na weekendy,
- trase do Brzezinki Sredzkiej, tutaj troche szybciej dojezdzam, ale zastanawiam sie, czy do Miekini jest dalej gdzies dobry asfalt, czy trzeba do mrozowa krajówką jechać?
- Poza tym ktoś wie co jest za Trestnem i ta następną miescowością (bzanowice?) - koniec asfaltu, czy potem wraca? Może jakieś dobre trasy południowe/płn. ?
Dzięki za odzew. Rower TREK 1500 r. 2006
#2
Napisano 24 sierpień 2009 - 14:20
Tu masz opisanych trochę taras pod Wrocławskich
co do Teresna to dalej masz te płyty betonowe i Siechnice dalej można jechać do Oławy bardzo fajna trasa lub wrócić główną do Wro
#3
Napisano 24 sierpień 2009 - 14:39

Ogólnie jeżeli nie mieszkasz na południu miasta i nie musisz się przez całe przebijać to tylko północ, tak daleko jak tylko chcesz

A co do wycieczek/wyjazdów na pewno w weekendy jeździ Rewor, w bardzo różne miejsca, zabierz się z nimi.
#4
Napisano 07 wrzesień 2009 - 17:48
#7
Napisano 09 wrzesień 2009 - 15:42
a co do ślęży też planowałem zacząć kręcić w te okolice, nawet trochę badałem podłoże (dośc mocno jestem wyczulony na punkcie jakości asfaltu - teraz zgłębiam kamieńskiego/krzyżanowice/ i dalej na północ. byłoby fajnie po remoncie kamieńskiego, ale ten odcinek 1km do krzyżanowić kostki brukowej to koszmar...) i chętnie się zabiorę z ekipą nawet w wersji z pociągiem.
pzdr.
może coś już dziś?
a jak pogoda wypali to sb/nd. chętnie.
#8
Napisano 10 wrzesień 2009 - 10:28
Ulubiony trasy to:
- dk8 do Oleśnicy lub Sycowa i z powrotem,
- Wzgórza Trzebnickie przez Trzebnicę, Zawonię, Skarszyn,
- dk35 do zjazdu na Sobótkę, min. 2 pętlę przez Przełęcz Tąpadła i powrót tą samą drogą,
- jeśli coś do 200km to dk35, odbicie do Sobótki, przejazd przez Przełęcz Tąpadła, zjazd na Wiry, Dzierżoniów, Przełęcz Walimska, Wałbrzych, powrót dk35 przez Świdnicę do Wro.
Wczoraj przetestowałem trasę z Wro, przez Nysę, Głuchołazy na Pradziada (1500m npm). Potem jeśli ktoś musi do Wro wracać to można do Kędzierzyna Koźla lub dalej do Opola i w pociąg

#9
Napisano 10 wrzesień 2009 - 10:42
#11
Napisano 10 wrzesień 2009 - 11:03
do pawlowic musialbym przebic sie przez grunwaldzki, kochanowskiego i dopiero gdzies tam za koroną chyba odbijac. w weekendy moze i ok, ale w tygodniu staram sie jak najszybciej wybic z miasta.
zreszta ten problem to dla mnie - w obecnej sytuacji mieszkaniowej oczywiscie - duza wada tego sportu. z bieganiem mialem duzo latwiej, w ogole nie bylo takiego problemu.
chyba ze jest jeszcze jakas alternatywa? ostatnio np. dojechalem kamienskeigo do kostki przed krzyzanowicami, obilem w prawo w redycka, potem chyba soltysowicka i generalnie bylo juz blisko do psiego pola/pawlowic, bo rozumiem ze tam sie odbija?
#12
Napisano 12 wrzesień 2009 - 09:04
A orientuje się ktoś jak jest z promem z Brzegu Dolnego? Mam chętke na trase do Brzegu przez Uraz, ew. dalej do Lubiąża, potem w Brzegu promem na drugą stronę i przez Mrozów etc., trochę krajówką do Wrocławia.
#13
Napisano 12 wrzesień 2009 - 10:29
Eh pojechałbym sobie dłuższą pętlę bo nie byłem jeszcze na szosówce w górach, a ona ciągle rozpadnięta, ubezpieczyciel pewnie się ustosunkuje w ostatnim wolnym terminie i nie mogę jej ruszyć ;/
EDIT: Prom pływa co godzinę (a w każdym razie tak było wcześniej), można podziwiać wspaniały napęd mięśni ludzkich


#14
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 12 wrzesień 2009 - 11:41
Na razie pogoda nie rozpieszcza... :-/
Jesteśmy z Danielem po wstępnych pogaduchach przez telefon na temat ustawki ale w moim przypadku, nigdy nie wyjeżdżam przy takiej niepewnej pogodzie jak dziś za oknem, kiedy za moment może spunąć deszczem... Wolę już w domu zapiąć rowerek na podpórkę i pokręcić przed telewizorem - zawsze jakiś trening.
Ciekaw jestem jak będzie z pogodą w najbliższych dniach. Ale pojeździmy razem na pewno! :-)
#15
Napisano 12 wrzesień 2009 - 20:44
jutro tez planuje, jezeli tylko pogoda bedzie troche lepsza niz dzis - z mojej strony proponuje wczesniej rzeczony uraz / brzeg dolny / lubiąż / powrót do brzegu i promem na prawy brzeg odry. ewentualnie mozna slęże.
kompa wlaczam ok. 9 i prosze ew. kontakt na priv'a.
acha... no i dzis 1. raz w leginsach na rowerze :-) (wczesniej tylko zimowe bieganie, tak do -10 C; to byly czasy).
#16
Napisano 14 wrzesień 2009 - 12:50
wyjazd więc udany i pogoda dopisała.
#17
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 26 listopad 2009 - 11:26
Odkurzam temat z zakamarków forum.
W niedzielę koło 10:00 planuję wyjazd, bo pogoda ostanio bardzo milutka i nie ma co siedzieć w domu. Planuję wstępnie tak około 100km max (podczas jazdy się zweryfikuje).
Trasa - chciałbym "zrobić" Kąty Wr., Mietków, Sobótka (ewentualnie Tąpadła) i powrotka.
Tempo - do ustalenia, byle nie mordercze... :-> raczej średnie, bez przesady.
Oczywiście, szczegóły trasy, gdyby ktoś był chętny, do zmiany jak najbardziej.
Czekam na info od Was wrocławscy miłośnicy szosy. :-)
[ Dodano: 2009-11-28, 16:05 ]
Cześć,
Jestem wstępnie umówiony z jednym forumowiczem "soypolaco" jutro, o 10:00 na rondzie na ul. Powstańców Śląskich (na ławeczkach pod platanem). Trasa i cel do ustalenia na miejscu. Gdyby ktoś jeszcze był chętny to zapraszam. Pogoda ma dopisać podobnie jak dziś, a więc ma być sympatycznie. :-)
[ Dodano: 2009-11-28, 16:13 ]
Cześć,
Jestem wstępnie umówiony z jednym forumowiczem "soypolaco" jutro, o 10:00 na rondzie na ul. Powstańców Śląskich (na ławeczkach pod platanem). Trasa i cel do ustalenia na miejscu. Gdyby ktoś jeszcze był chętny to zapraszam. Pogoda ma dopisać podobnie jak dziś, a więc ma być sympatycznie. :-)
#19
Gosc_Castor Troy_*
Napisano 01 grudzień 2009 - 16:21
Dziś zrobiliśmy kolejną traskę z grupą wrocławską.
Na umówione miejsce (rondo na ul. Powstańców Śląskich, ławeczki "pod Platanem") stawili się Jacek i Robert + Ja. Umówiliśmy się, że uczciwie do Sobótki dajemy "zmiany" co 1 km, w tempie 30km/h. Pojechaliśmy do sobótki przez Pustków Żurawski i Nasłąwice, potem 1 pętla przez Przełęcz Tąpadła i z powrotem przez Mietków, Kąty Wrocławskie do Wrocławia. Od Sobótki była umowa, że jak ktoś chce to rwie na przełęcz i tam się spotykamy. No i oczywiście były "ataki" ;-) . Sam ze dwa razy mocniej pociągnąłem ale jakoś się złożyło, że razem dotarliśmy na szczyt - wygrał Jacek, który na końcówce poszedł ze 32 km/h pod górkę - ten to ma pałer w nogach... :shock: Potem już normalnym tempem powrót do Wrocławia.
W sumie wyszło nam lekko ponad 105 km. Pogoda dopisała, bez deszczum choć powietrze mokre i czasami mocno zawiało. Wyjazd zaliczam do udanych.
Oczywiście, mamy już grudzień i wspólne wyjazdy bardziej "hardcorowe" będą oczywiście od wiosny. Teraz jeździmy sobie tak bardziej dla przyjemności, bez szarpania.
Jeżeli ktoś ma ochotę to serdecznie zapraszam. W sumie to mam większy plan od wiosny (od kwietnia) stworzyć jakąś małą namiastkę wrocławskiej grupy szosowej na wspólne wyjazdy. Wiadomo, że w grupie zawsze raźniej, no i bezpieczniej.
Zapraszam chętnych. Namiar do mnie jak coś to GG 1934046, email lub priv na forum. :-D
Cytat
byłem, byłem. ciebie chyba nie było, tak?
Sprawa wyjasniona. Koledzy serdecznie przyjęli soypolaco, do grupy i razem zrobili 85 km. Uprzedziłem kolegów z grupy, że mnie niestety nie będzie ale, że będzie nowy kolega. Zresztą niech soypolaco sam opisze jak mu się podobało. :-)
[ Dodano: 2009-12-13, 13:38 ]
Hej,
Wczoraj odbyliśmy kolejną jazdę "treningową". Z uwagi na praktycznie zakończony sezon, emailowo domówliśmy się, że trasa i tępo będą spokojne i przemyślane. Spotkaliśmy się w czterech, jak zwykle na rondzie (ul. Powstańców Śląskich) na ławeczkach "pod platanem". Około 11:00 wyjechaliśmy na trasę Wrocław - Trzebnica - Oborniki Śl. - Wrocław. Pogoda była w miarę ok ale chłodno było więc troszke mocniej momentami pokręciliśmy. W Obornikach zatrzymaliśmy się na uzupełnienie płynów i powrotka do Wrocławia. Wyszło nam w sumie jakieś 75km. Może to nie dużo ale, przynajmniej ja, traktuję te "zimowe" jazdy jako przyjemne spędzanie czasu.
Serdecznie zapraszam kolegów z Wrocławia do wspólnego trenowania. Zawsze w grupie i weselej i bezpieczniej.
Dodaj odpowiedź
