Witam,
od czasu wejścia w temat rowerów szosowych zaglądam na forum czerpiąc z cennych opisów i porad jego użytkowników. Moje doświadczenie w tej materii nadal jest nieduże, ale na ile mi czas pozwala - staram się jak najwięcej czerpać z tego wspaniałego sportu. Moim pierwszym (i obecnym) rowerem szosowym jest Scott Speedster 30 z edycji 2013.
Niestety wraz z nadejściem zimy szosa została zakonserwowana i odstawiona do garażu, gdzie będzie czekać na cieplejszy okres i poprawę warunków drogowych. Ponieważ chciałem dajej, przez cały sezon jeżdzić w stylu "szosowym", po poznaniu opinii uznałem, że rower przełajowy powinien być idealnym wyborem, dając jednocześnie większą wszechstronność.
Niedawno kupiłem używaną przełajówkę Stevens Strada Blacktop 900. Nie byłem w stanie dokładnie ocenić rocznika tego roweru, ponieważ okazuje się że jest to bardzo rzadki model, mocno różniący się od "normalnej" Strady. Po pierwszych jazdach próbnych i diagnostyce w salonie rowerowym jestem bardzo zadowolony z tego zakupu - rower jest bardzo dobrym stanie, a zużycie jego osprzętu nie wymagało wymiany podzespołów.
Kilka parametrów - proszę wybaczyć mi nieścisłości
Rama jest aluminiowa, rozmiar 58 cm (mam 191 cm wzrostu), tylny i przedni widelec jest karbonowy (jedynie widelec jest z włókna w tylnim trójkącie). Napęd stanowi starsza wersja Ultegry 3x9 - 3 biegi z przodu podobno są całkiem dobrym rozwiązaniem w cyclocross'ie, lecz myślę że przy moim jeżdżeniu (głownie po asfalcie) praktyczniejsze byłby typowe dla szosy 2. Klamki są Tiagry, lecz jak narazie bardzo dobrze pracują mi z przeżutkami. Hamulce to Deore XT, a manetki są zdublowane.

Pedały... - wiem ;-) proszę nie krytykować - niebawem wymiana

-wygląd nieco ucierpiał, ale sugerując się opiniami postanowiłem założyć błotniki by chronić osprzęt przed solą
Rower na początku wydawał mi się bardzo podobny, w sensie geometrii do posiadanego Scott'a Speedster'a, lecz okazało się, że pozycja na nim jest jednak bardziej pochylona i wygodą/komfortem Stevens ustępuje. Z drugiej strony, od początku podoba mi się prowadzenie, rower bardzo stabilnie trzyma kierunek i mam wrażenie, że wyraźnie lepiej zachwuje się przy ostrzejszej jeździe, przy stawaniu na pedałach. Stevens dostarczył mi nowych wrażeń, które myśle że mogą przydać się przy wyborze kolejnej szosy - planuję wymianę Speedster'a, który jest na Tiagrze na 105/Ultegra.
Z góry dziękuję za sugestie i komentaże i pozdrawiam



