Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
Started By
Nastyk993
, 23 wrz 2009 21:47
4326 odpowiedzi w tym temacie
#2182
Napisano 18 czerwiec 2011 - 00:04
No to nie zaśpij bo jednak będę ;-) Jednak nie mogę tak późno wrócić do domu i nie jadę na mistrzostwa, jutro będę dociągał tych co nie wytrzymają tempa. Do 16 wrócimy ?Jak z obecnością ? Powpisujcie się, kto jutro odpala o 9-tej z pod fontanny :?: Ja odpalam :-) Jak nie zaśpię :-P
#2186
Napisano 18 czerwiec 2011 - 15:45
No, fajnie było, fajnie. Pogoda nas straszyła i straszyła, ale na szczęście obeszła się z nami łagodnie.
Gdyby tylko nie te ostatnie moje ~20km (poszła mi szprycha w tylnym kole - update dla nieobecnych). Kurde, tu 4 dni wolnego za chwilę, a przełajówka mi się nie uśmiecha. Mam nadzieję, że się uporają w serwisie z tym picco problemo do czwartku. :-)
Wiem, szokujące, mam tylko te jedne kółka do szosy. :-P
Gdyby tylko nie te ostatnie moje ~20km (poszła mi szprycha w tylnym kole - update dla nieobecnych). Kurde, tu 4 dni wolnego za chwilę, a przełajówka mi się nie uśmiecha. Mam nadzieję, że się uporają w serwisie z tym picco problemo do czwartku. :-)
Wiem, szokujące, mam tylko te jedne kółka do szosy. :-P
#2188
Napisano 18 czerwiec 2011 - 15:55
Moje pierwsze 200 km wreszcie :-) Super jazda, super teren i słuszna uwaga Vortaca co do pogody. To prawda była łaskawa. Gdyby jak zwykle pod koniec nie atakowały mnie skurcze to byłoby idealnie. Do zobaczenia na następnej 200 w przyszłą sobotę. Będzie Killer więc spokojnie zrobimy to w 5,5 h :mrgreen:
qqx wrzucaj filmik proszę
qqx wrzucaj filmik proszę
#2189
Napisano 18 czerwiec 2011 - 16:03
My z Michałem zaliczyliśmy dzisiaj 150km. i tak dobrze bo w planach była stówka.
Żona wspaniałomyślnie powitała mnie w domu pysznym spagetti i nawet tak bardzo nie krzyczała że z 3 zrobiło się 5,5 godziny. Po odłączeniu się od Was droga powrotna minęła nam spokojnie tylko na tej pomocniczej trasie trzeba nieźle kombinować.
swiatek, proszę wedle życzenia, filmik z dzisiejszego treningu- jakby ktoś chciał plik to niech pisze na priva.
Żona wspaniałomyślnie powitała mnie w domu pysznym spagetti i nawet tak bardzo nie krzyczała że z 3 zrobiło się 5,5 godziny. Po odłączeniu się od Was droga powrotna minęła nam spokojnie tylko na tej pomocniczej trasie trzeba nieźle kombinować.
swiatek, proszę wedle życzenia, filmik z dzisiejszego treningu- jakby ktoś chciał plik to niech pisze na priva.
#2193
Napisano 18 czerwiec 2011 - 17:52
Dotarłem - sam, bo moje tempo spadło do minimum. Ale ogólnie bardzo pozytywnie ! Wyszło mi 204,87 - prosto do domu, już nie jechałem pod fontannę.
Na pewno następnym razem nie zapomnę zabrać ze sobą pieniążków na coś do picia i przegryzienia po drodze.
Rekord jeszcze nie pobity - w zeszłym roku na mazovii 24h 300 km na mtb, w tym roku w planach 400. Więc w do zobaczenia w przyszłą sobotę !
Na pewno następnym razem nie zapomnę zabrać ze sobą pieniążków na coś do picia i przegryzienia po drodze.
Rekord jeszcze nie pobity - w zeszłym roku na mazovii 24h 300 km na mtb, w tym roku w planach 400. Więc w do zobaczenia w przyszłą sobotę !
#2195
Napisano 18 czerwiec 2011 - 18:24
Aranau pafcio był bardzo delikatny. Chłopie my w ten sposób ze sobą nie rywalizuejmy i zawsze pomagamy nawzajem, więc żeby to było ostatni raz bo następnym razem dostaniesz pomką bez łeb :evil:. Mogłeś sobie krzywdę zrobić takim zachowaniem. Pamiętaj, że nawet nie możesz ale powinieneś prosić o pomoc w takich sytuacjach
#2196
Napisano 18 czerwiec 2011 - 18:32
Zgadza się, każdy chętnie pomorze, mi na przykład dzisiaj Michał fundował michę, bo z jedzeniem byłem przygotowany na 100, bez jego pomocy bym umarł najpierw z pragnienia, a potem z głodu.Mogłeś sobie krzywdę zrobić takim zachowaniem. Pamiętaj, że nawet nie możesz ale powinieneś prosić o pomoc w takich sytuacjach


