Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
Started By
Nastyk993
, 23 wrz 2009 21:47
4326 odpowiedzi w tym temacie
#3332
Napisano 22 październik 2011 - 11:53
Panowie co się stało :?: - czekałem koło fontanny od 08:10 do 8:20, próbowałem dzwonić. W końcu pojechałem sam.
No i spóźniłem się, na szczęście przyjechał miły kolega na MTB i razem zaczęliśmy gonić. Ponieważ jechali spokojnie i zatrzymywali się na światłach udało nam się dołączyć do grupy. Ostatecznie udało się pojechać z rondem.
Przy okazji pozdrowienia dla kolegi na MTB i powodzenia jutro na wyścigu.
No i spóźniłem się, na szczęście przyjechał miły kolega na MTB i razem zaczęliśmy gonić. Ponieważ jechali spokojnie i zatrzymywali się na światłach udało nam się dołączyć do grupy. Ostatecznie udało się pojechać z rondem.
Przy okazji pozdrowienia dla kolegi na MTB i powodzenia jutro na wyścigu.
#3337
Napisano 22 październik 2011 - 15:51
Torik ! też byłem na rondzie, wyjechałem spod domu o 8:42 i jechałem powoli, myślałem że albo Ciebie gdzieś spotkam albo że mnie dogonisz, szkoda że nie miałem do Ciebie telefonu, prześlij mi na skrzynkę swój numer ! Dzisiaj na rondzie było super, bardzo spokojnie, wszyscy dojechali, chyba nikt nie odpadł, w dodatku super pogoda, słoneczko świeciło tak że się zgrzałem :-) Torik wrzuć link mi na skrzynkę jakiegoś linka ze swoim zdjęciem najlepiej na rowerze bo nie wyczaiłem Ciebie w grupie :-)Panowie co się stało :?: - czekałem koło fontanny od 08:10 do 8:20, próbowałem dzwonić. W końcu pojechałem sam.
No i spóźniłem się, na szczęście przyjechał miły kolega na MTB i razem zaczęliśmy gonić. Ponieważ jechali spokojnie i zatrzymywali się na światłach udało nam się dołączyć do grupy. Ostatecznie udało się pojechać z rondem.
Przy okazji pozdrowienia dla kolegi na MTB i powodzenia jutro na wyścigu.
#3338
Napisano 22 październik 2011 - 15:56
Przy okazji pozdrowienia dla kolegi na MTB i powodzenia jutro na wyścigu.
Hehe, również pozdrawiam kolegę na RoadBike'u
Faktycznie myślałem, czy by nie jechać na Łomianki i w drodze powrotnej nawinąć się na peleton ale na szczęścię "jest po sezonie". Do tego świetna pogoda, im później tym lepsza tak, że nawet można było coś obejrzeć z otoczenia poza kołem z przodu
Oczywiście później tempo i tak było,jak dla mnie, naprawdę dobre. Szczególnie jak nie trzymać się krótko na kole. Choć bez tzw. "walki o życie" z drugiej strony. Chyba zaznacza się taki trend aby w sobotę oszczędzać się nieco przed niedzielą(?)


