W minionym była kicha z frekwencją, a jazda samemu nie sprawia mi żadnej frajdy.
Do połowy czerwca frekwencja była OK, dopiero wakacje spowodowały znaczną absencję uczestników naszych treningów. W tym sezonie (lipiec, sierpień) będziemy chcieli zorganizować tydzień w Karpaczu lub okolicy.
Ja chętnie będę jeździł do Pruszkowa od kwietnia w soboty, takie super trasy jak tam Pafcio układa są niepowtarzalne na Mazowszu.
Cieszę się, że się podobało i zapraszamy. A kilku chyba jeszcze nie widziałeś - taka np. Mogielnica na 140 km trasie daje ponad 500m przewyższeń ;-) . Wiem, Karpacz to nie jest, ale zawsze coś lepiej i ciekawiej niż po płaskim.