No na klasyku mu się nie udało chociaż miał sporą obstawę :-) Ale gdyby znowu zaczeli przyjeżdżać na rondo tak jak w poprzednich sezonach byłoby ciekawie :-)A co ma być - przyjedzie Banan (już chyba wydobrzał) ze swoją drużyna pierścienia i zrobią co w poprzednim sezonie :mrgreen: .
Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#3401
Posted 02 November 2011 - 22:43
#3403
Posted 03 November 2011 - 11:04
......Hmm to podziel się gdzie taki Wersal jest ??? Może jeszcze asfalt jest podgrzewany :-P Na zimę jak znalazł :mrgreen:Mam taka super trasę nocną, gdzie ruch nie jest taki wielki, sporo latarni i asfalt bez dziur, a i podjazd się trafi.
Też chciałbym poznać tą magiczną trasę :-D ponieważ mam podobny 'problem' (tj. małe dziecko x 2 :mrgreen: ) i wielogodzinne treningi w ciągu dnia odpadają :-( . Jedyna sensowna nocna trasa jaką wymyśliłem to 'tour de Wał Miedzeszyński' tj. cała ścieżka wzdłuż Wału x 2, to nie to samo co jazda po szosie ale przynajmniej bezpiecznie :-/
BTW: Byłem ostatnio ze dwa razy w niedzielę w Komorowie ale frekwencja była = 0 Ja co prawda zaczynam jazdę w niedzielę koło 6.30 - 7.00 żeby zjechać do domu koło 11-12 ale myślałem, że chociaż kawałek się z Wami przejadę a tu lipa wszyscy śpią albo podróżują po ciepłych krajach
#3404
Posted 03 November 2011 - 11:41
e34m5t mówiłem że bez potwierdzenia nie ma co jeździć w ciemno.
#3407
Posted 03 November 2011 - 12:15
Trzeba było jechać na Ośkę jak mieszkasz na Ursynowie albo na rondo babka. W weekendy na rondzie przeważnie jest 10-15 osób jak jest pogoda do jazdy bez względu na temperaturę. (tzn powyżej -15)BTW: Byłem ostatnio ze dwa razy w niedzielę w Komorowie ale frekwencja była = 0 Ja co prawda zaczynam jazdę w niedzielę koło 6.30 - 7.00 żeby zjechać do domu koło 11-12 ale myślałem, że chociaż kawałek się z Wami przejadę a tu lipa wszyscy śpią albo podróżują po ciepłych krajach
#3409
Posted 03 November 2011 - 17:39
No to ja tak nie mam niestety, muszę dużo wysiłku włożyć w zimę żeby na wiosnę cokolwiek jechać ;-)Kowalski_vp może ambitnie to wygląda, ale dopiero marzec wszystko zweryfikuje, nie ma co się przejmować, jedni muszą zimą dużo pracować, inni wsiadają i jadą na wiosnę i jest ok.
#3412
Posted 03 November 2011 - 18:52
Oczywiście że się tak nie da, kolarstwo to za ciężki sport żeby nic nie robić przez zimę, pojechać parę razy na wiosnę i mieć formę, nawet na rondzie tak się nie da :-) Chyba przestanę jeździć w przyszłym sezonie na rowerze, bo praktycznie od zera znowu muszę zaczynać zabawę w przysiady a już było tak dobrze w lutym...Frixfrot no nie mów mi, że jak przez zimę leżysz na kanapie to i tak jak wsiądziesz wiosną na rower to pojedziesz. Tak to nie działa. Bez pracy nie ma kołaczy :-)
#3414
Posted 03 November 2011 - 19:40
Nie sądzę, żebym bym wysoko w przyszłym roku na Babce, a to z tego powodu, że brakuje mi wyjeżdżenia, większość wymiataczy babkowych ma w nogach kilkanaście sezonów ścigania,a ja jestem mały miki przy nich. To mój 2 sezon po 12 latach nic nie robienia. Niektórzy się na mnie wkurzają, że wiozę się na kole, nie pracuje, a dla mnie niedzielny punktowy trening to na prawdę katorga i nie raz po prostu widzę taki tunel, a na końcu światło i tak jak bym się unosił nad peletonem i widzę wszystkich z góry...siebie też.qqx, po prostu już rozpoczął wyścig zbrojeń i na pierwszym punktowanym rondzie w 2012 będzie chciał być w pierwszej dziesiątce, albo i lepiej, czego mu szczerze życzę
Chce jak najwięcej jeździć, a teraz z dniem krucho, więc zostaje noc. A w nocy wbrew pozorom bardzo dobrze się jeździ, jestem dobrze oświetlony, więc jest bezpieczniej niż w dzień.
Proszę bardzo oto trasa, w razie co możemy się kiedyś umówić. Jak nie będzie padać to w piątek ruszam koło 20. Mieszkam koło Auchan Piaseczno. Zapraszam wszystkich chętnych, jak by godzina nie odpowiadała to możemy wystartować później :mrgreen:......Hmm to podziel się gdzie taki Wersal jest ??? Może jeszcze asfalt jest podgrzewany :-P Na zimę jak znalazł :mrgreen:Mam taka super trasę nocną, gdzie ruch nie jest taki wielki, sporo latarni i asfalt bez dziur, a i podjazd się trafi.
Też chciałbym poznać tą magiczną trasę :-D ponieważ mam podobny 'problem' (tj. małe dziecko x 2 :mrgreen: ) i wielogodzinne treningi w ciągu dnia odpadają :
http://connect.garmi...ivity/125025455
#3415
Posted 03 November 2011 - 21:24
qqx powiem tak: Twój opis unoszenia się nad peletonem super, wiem co masz na myśli
krzy1976 już ja widzę, jak Ty nie będziesz jeździł na rowerze - oo, tu mi jedzie Szurkowski z Szozdą
#3416
Posted 03 November 2011 - 22:50
Może potrzeba Ci trochę hartowania w surowym jesiennym polskim klimacie... :evil: ....zły trochę jestem.... pogoda super, towarzystwo do jazdy jest a ja od rana chodzę z bolącym gardłem...
Wiem, że jazda w zimnie nie jest przyjemna, ale bardzo dobrze wpływa na (przynajmniej mój) organizm.
#3417
Posted 03 November 2011 - 23:00
Tiaaa... akurat :mrgreen:Chyba przestanę jeździć w przyszłym sezonie na rowerze, bo praktycznie od zera znowu muszę zaczynać zabawę w przysiady a już było tak dobrze w lutym...
Może potrzeba Ci trochę hartowania w surowym jesiennym polskim klimacie
Raczej chodzi o to, że na dole było 28 stopni i lampa, przy podjeździe się "nieco" spociłem a na górze już tylko 14 i zjazd (bez kurtki, bo po co?) - nawet ręce mi grabiały z zimna. Nie planowaliśmy wjazdu tak wysoko, ale przyjemnie się kręciło i w wyniku tej akcji miałem dziś dzień wolny. Mam nadzieję, że jutro obudzę się zreperowany (nażarłem się prochów i nażłopałem syropów), bo noga podaje aż miło.
#3418
Posted 03 November 2011 - 23:06
Proszę bardzo oto trasa, w razie co możemy się kiedyś umówić. Jak nie będzie padać to w piątek ruszam koło 20. Mieszkam koło Auchan Piaseczno. Zapraszam wszystkich chętnych, jak by godzina nie odpowiadała to możemy wystartować później
http://connect.garmi...ivity/125025455
Trasa w znacznej części jest mi znana ale szczerzę mówiąc nigdy nie wpadł bym na pomysł żeby jechać nią po zmierzchu :shock: Skoro jednak piszesz, że jest OK to koniecznie muszę spróbować :-D Jutro niestety nie dam rady więc koniecznie daj znać jak będziesz znał termin kolejnego treningu.
#3420
Posted 04 November 2011 - 07:54
Ćwiczę bardziej na wydolność, czyli małe obciążenia, duża ilość powtórzeń i duża ilość serii. Na kresce i tak będę cienki, dopóki będę jeździł jakieś maratony długodystansowe... W tym roku był to tylko bb1008 ale mimo że przewiozłem się na kole to dało mi to w kość.Krzysiek to Ty chcesz mieć power na kresce czy bić rekord w rwaniu?


