Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?
#1363
Napisano 30 kwiecień 2011 - 18:48
To całkiem dobry wynik.....no przynajmniej daje nadzieje na przyszłość, że bedzie lepiej ;-)coś koło 14-16 osób. Niewiele ale jestem pewien, że w tym rokiu będzie więcej
Jeśli Pafcio może to i ja spróbuje przyjechać autem..........na pewno, może nawet w przyszłą sobotę, jak pogoda dopisze i ze mną bedzie wszystko ok.Pafcio też przyjeżdza samocohdem z Ochoty.
#1364
Napisano 30 kwiecień 2011 - 20:52
Następnym razem jak będzie taka fajna trasa jak dzisiaj to namówię Perkiego żeby przyjechał, chłopaków z Olsha i chłopaków z Ośki Warszawa.
To całkiem dobry wynik.....no przynajmniej daje nadzieje na przyszłość, że bedzie lepiej ;-)coś koło 14-16 osób. Niewiele ale jestem pewien, że w tym rokiu będzie więcej
Jeśli Pafcio może to i ja spróbuje przyjechać autem..........na pewno, może nawet w przyszłą sobotę, jak pogoda dopisze i ze mną bedzie wszystko ok.Pafcio też przyjeżdza samocohdem z Ochoty.
#1365
Napisano 30 kwiecień 2011 - 21:03
No No i zaczyna sie ,,karuzela,, kręcić........Ja bynajmniej popracuję nad formą, tym bardziej, że po tej cholernej chorobie dopiero zaczynam ale co tam, najwyżej :-P dam se rade :-)Następnym razem jak będzie taka fajna trasa jak dzisiaj to namówię Perkiego żeby przyjechał, chłopaków z Olsha i chłopaków z Ośki Warszawa.
#1366
Napisano 01 maj 2011 - 07:40
#1368
Napisano 01 maj 2011 - 09:12
Jak czytam Wasze wpisy to uśmiech się sam pojawia na twarzy. Szkoda, że nie mogłem wczoraj dołączyć...pafcio są sprawy ważniejsze od kręcenia :-) Spoko za tydzień już będziesz?
Za tydzień jeszcze jestem na Majorce (do 8 maja), ale 14 i 15 już się z synkiem meldujemy.
Właściwie, to wczoraj jechaliście już niemal optymalną trasą. Pozostałe dróżki w tamtej okolicy to w większości wyrypy. Jedyny błąd, jaki wczoraj popełniliście to że na drodze ze Swiętochowa nie skręciliście na Michrówek w prawo tylko daliście prosto przez Michrów pojechaliście na Kruszew a tam jest koszmarna droga. Ten błąd można jeszcze naprawić nie jadąc w Michrowie przez skrzyżowanie prosto, tylko w prawo i na następnym w lewo na Pniewy. Tam jest nowy asfalt. Porównaj ślad, którą wrzucił MiSzA z trasą, którą wrzuciłem przed sobotą.Jest jeszcze wiele dróżek, którymi nie jechaliśmy. Trzeba pozwiedzać żeby wyeliminować kawałki wyrypów.
No a wyryp Chudolipie-Piotrkowice da się ominąć dokładając kilka kilometrów i jadąc przez Mszczonów.
#1376
Napisano 01 maj 2011 - 11:57
Dzisiaj pojechałem na rondo... i ciąg dalszy pecha. Po pierwsze ubrałem się za lekko, nie wziąłem rękawiczek ale na szczęście na stacjach benzynowych można kupić takie robocze ze 2.20zł :-) więc dłonie spoko, gorzej z ramionami... Na rondzie oprócz mnie 2 osoby... Na Płochocińskiej dołączyła jedna osoba a w Jabłonnej dwie osoby. Na starcie w Jabłonnej zatrzymaliśmy się żeby omówić plan jaką trasą jedziemy, patrzę na mokrą przednią oponę i lecą z niej jakieś bąbelki... Weszło mi szło i przecieło opone i dętkę. Chłopaki zaoferowali pomoc ale już było mi tak zimno że nie chciałem się zatrzymywać, zawróciłem z powrotem do Warszawy a oni polecieli na Nowy Dwór i z powrotem na kreskę żeby rozdysponować punkty :-) Dojechałem do Żerania i koniec jazdy, powietrze uciekało szybciej niż myślałem i się skończyło :-) Wsiadłem w 508, później metro i SKM do Ursusa i tyle z dzisiejszego treningu...Widzę, że też Was deszczyk odstraszył dzisiaj. Może ktoś byłby chętny coś pokręcić po południu jak trochę przeschnie ?
#1377
Napisano 01 maj 2011 - 12:04
#1378
Napisano 01 maj 2011 - 12:06
na tym http://www.forumszos...oad.php?id=1031 kaziklcd jest 3 od lewejFakt jakoś trochę się pogubiliśmy pod koniec :-) Krzy1976 z MiSzA dawali takie zmiany pod koniec, że koło było trudno utrzymać kaziklcd jesteś na zdjęciu?
#1379
Napisano 01 maj 2011 - 12:14
na tym http://www.forumszos...oad.php?id=1031 kaziklcd jest 3 od lewejFakt jakoś trochę się pogubiliśmy pod koniec :-) Krzy1976 z MiSzA dawali takie zmiany pod koniec, że koło było trudno utrzymać kaziklcd jesteś na zdjęciu?
ok dzięki zamieniliśmy kilka słów
#1380
Napisano 01 maj 2011 - 12:17
faktycznie bylo ciezko 30 km samotnej jazdy, dla mnie fakt,ze dojechalem do mety i po 116 km nie umarlem pod domem juz jest sukcesem.Musimy jednak pamietac aby nikogo nie zostawiac samotnie na trasie, awaria, zdrowie itd moze kogos zalatwic na medal.Trening treningiem ale musimy przyjac jakies zasadyprzecie jezdza z nami ludzie w bardzo roznym wieku
Sławek i dlatego właśnie, że jeżdzą ludzie w różnym wieku i o różnych możliwościach uważam pomysł podziału na grupy jako dobrą alternatywę. Oczywiście nie zawsze i musi to być decyzja większości


