Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jeździ ktoś z okolic PIASTOWA, PRUSZKOWA bądz URSUSA ?


4326 odpowiedzi w tym temacie

#1381 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 12:19

Widzę, że też Was deszczyk odstraszył dzisiaj. Może ktoś byłby chętny coś pokręcić po południu jak trochę przeschnie ?

Dzisiaj pojechałem na rondo... i ciąg dalszy pecha. Po pierwsze ubrałem się za lekko, nie wziąłem rękawiczek ale na szczęście na stacjach benzynowych można kupić takie robocze ze 2.20zł :-) więc dłonie spoko, gorzej z ramionami... Na rondzie oprócz mnie 2 osoby... Na Płochocińskiej dołączyła jedna osoba a w Jabłonnej dwie osoby. Na starcie w Jabłonnej zatrzymaliśmy się żeby omówić plan jaką trasą jedziemy, patrzę na mokrą przednią oponę i lecą z niej jakieś bąbelki... Weszło mi szło i przecieło opone i dętkę. Chłopaki zaoferowali pomoc ale już było mi tak zimno że nie chciałem się zatrzymywać, zawróciłem z powrotem do Warszawy a oni polecieli na Nowy Dwór i z powrotem na kreskę żeby rozdysponować punkty :-) Dojechałem do Żerania i koniec jazdy, powietrze uciekało szybciej niż myślałem i się skończyło :-) Wsiadłem w 508, później metro i SKM do Ursusa i tyle z dzisiejszego treningu...


no to faktycznie pech, ale widzę że dalej bez dętki śmigasz :-)
Ja za to miałem ambitny pomysł pojechać do Łodzi na Prestige, ale jak wyjrzałem za okno to mi ochota odeszła :-(

#1382 frixfrot

frixfrot
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • SkądVarsovia

Napisano 01 maj 2011 - 12:36

faktycznie bylo ciezko 30 km samotnej jazdy, dla mnie fakt,ze dojechalem do mety i po 116 km nie umarlem pod domem juz jest sukcesem.Musimy jednak pamietac aby nikogo nie zostawiac samotnie na trasie, awaria, zdrowie itd moze kogos zalatwic na medal.Trening treningiem ale musimy przyjac jakies zasadyprzecie jezdza z nami ludzie w bardzo roznym wieku :lol:


cześć :)
proponuję przeczytać wcześniejsze wpisy z tego wątku: wnioski były takie, jak na większości treningów tego typu - o ile nie wydarzy się coś poważnego, to główna grupa jedzie swoje, a słabsi zbierają się w drugą grupę i wracają razem, z dodatkową modyfikacją by Greq - początek jedziemy spokojnie, a po nawrocie mocniej.

pozdro

#1383 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 01 maj 2011 - 12:58

Wieczór - nareszcie założyłeś konto! Witamy :-)

. Weszło mi szło i przecieło opone i dętkę. Chłopaki zaoferowali pomoc ale już było mi tak zimno że nie chciałem się zatrzymywać, zawróciłem z powrotem do Warszawy a oni polecieli na Nowy Dwór i z powrotem na kreskę żeby rozdysponować punkty :-) Dojechałem do Żerania i koniec jazdy, powietrze uciekało szybciej niż myślałem i się skończyło :-)...

Płyn uszczelniający załatwia takie usterki.

#1384 S³awek Wieczorek

S³awek Wieczorek
  • Użytkownik
  • 115 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 13:04

faktycznie bylo ciezko 30 km samotnej jazdy, dla mnie fakt,ze dojechalem do mety i po 116 km nie umarlem pod domem juz jest sukcesem.Musimy jednak pamietac aby nikogo nie zostawiac samotnie na trasie, awaria, zdrowie itd moze kogos zalatwic na medal.Trening treningiem ale musimy przyjac jakies zasadyprzecie jezdza z nami ludzie w bardzo roznym wieku :lol:


cześć :)
proponuję przeczytać wcześniejsze wpisy z tego wątku: wnioski były takie, jak na większości treningów tego typu - o ile nie wydarzy się coś poważnego, to główna grupa jedzie swoje, a słabsi zbierają się w drugą grupę i wracają razem, z dodatkową modyfikacją by Greq - początek jedziemy spokojnie, a po nawrocie mocniej.

pozdro

czytalem, ale chodzi mi pozostawianie pojedynczych osob , najgorsze jest to ,ze jezdze od poczatku w grupie prszkowskiej a czytajac wasze posty kompletnie was nie kojarze (poza pafciem).Czy szykujemy cos na 3 maja ?

#1385 S³awek Wieczorek

S³awek Wieczorek
  • Użytkownik
  • 115 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 13:07

Wieczór - nareszcie założyłeś konto! Witamy :-)

. Weszło mi szło i przecieło opone i dętkę. Chłopaki zaoferowali pomoc ale już było mi tak zimno że nie chciałem się zatrzymywać, zawróciłem z powrotem do Warszawy a oni polecieli na Nowy Dwór i z powrotem na kreskę żeby rozdysponować punkty :-) Dojechałem do Żerania i koniec jazdy, powietrze uciekało szybciej niż myślałem i się skończyło :-)...

Płyn uszczelniający załatwia takie usterki.

na starosc mi sie tak zrobilo ?/ nie moge jechac na rowerze to grzebie w komputerze !!!

#1386 frixfrot

frixfrot
  • Użytkownik
  • 382 postów
  • SkądVarsovia

Napisano 01 maj 2011 - 13:16

czytalem, ale chodzi mi pozostawianie pojedynczych osob , najgorsze jest to ,ze jezdze od poczatku w grupie prszkowskiej a czytajac wasze posty kompletnie was nie kojarze (poza pafciem).Czy szykujemy cos na 3 maja ?


no tak, ale nie ma możliwości, by nagle 5 osób się umawiało: "dobra, odpadamy". po prostu z reguły później te osoby się zjeżdzają razem, a odpadają pojedynczo. wypowiadam tutaj tylko swoje zdanie, bo faktycznie byłem dopiero trzeci raz, ale to rozwiązanie jest nieuniknione, jeśli grupa ma się rozrastać. trasa jest mniej więcej już znana, każdy z nas trenuje też setki kilometrów samotnie i potrafi dotrzeć do domu sam.

#1387 MiSzA

MiSzA
  • Użytkownik
  • 805 postów
  • SkądKonstancin

Napisano 01 maj 2011 - 13:21

Widzę, że też Was deszczyk odstraszył dzisiaj. Może ktoś byłby chętny coś pokręcić po południu jak trochę przeschnie ?

Dzisiaj pojechałem na rondo... i ciąg dalszy pecha. Po pierwsze ubrałem się za lekko, nie wziąłem rękawiczek ale na szczęście na stacjach benzynowych można kupić takie robocze ze 2.20zł :-) więc dłonie spoko, gorzej z ramionami... Na rondzie oprócz mnie 2 osoby... Na Płochocińskiej dołączyła jedna osoba a w Jabłonnej dwie osoby. Na starcie w Jabłonnej zatrzymaliśmy się żeby omówić plan jaką trasą jedziemy, patrzę na mokrą przednią oponę i lecą z niej jakieś bąbelki... Weszło mi szło i przecieło opone i dętkę. Chłopaki zaoferowali pomoc ale już było mi tak zimno że nie chciałem się zatrzymywać, zawróciłem z powrotem do Warszawy a oni polecieli na Nowy Dwór i z powrotem na kreskę żeby rozdysponować punkty :-) Dojechałem do Żerania i koniec jazdy, powietrze uciekało szybciej niż myślałem i się skończyło :-) Wsiadłem w 508, później metro i SKM do Ursusa i tyle z dzisiejszego treningu...


To dupa. Wychodzi na to, że moja przygoda z dzisiejszym porannym rozbijaniem mięśnia półścięgnistwgo to była zaiste pieszczota... Szkoda.

#1388 S³awek Wieczorek

S³awek Wieczorek
  • Użytkownik
  • 115 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 14:24

a czy sa jakies plany 3 maja ? moze jak w niedziele po kosciolem w komorowie o 10 ?

#1389 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 14:25

Ja niestety 3 maja odpadam.

#1390 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 01 maj 2011 - 14:58

no to faktycznie pech, ale widzę że dalej bez dętki śmigasz :-)
Ja za to miałem ambitny pomysł pojechać do Łodzi na Prestige, ale jak wyjrzałem za okno to mi ochota odeszła :-(

tradycyjnie, bez dętki ale właśnie siedzę i wymieniam opony z powrotem na niezawodne schwalbe stelvio plus 25C. Trudno, są cholernie ciężkie ale nigdy na nich nie złapałem kapcia a na tych continentalach grand prix 4000 łapię co chwila chociaż mają niewielki przebieg. No i muszę zamówić nowe schwalbe durano plus 23C, żeby mieć na maratony 24h.

#1391 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 01 maj 2011 - 15:03

no tak, ale nie ma możliwości, by nagle 5 osób się umawiało: "dobra, odpadamy". po prostu z reguły później te osoby się zjeżdzają razem, a odpadają pojedynczo. wypowiadam tutaj tylko swoje zdanie, bo faktycznie byłem dopiero trzeci raz, ale to rozwiązanie jest nieuniknione, jeśli grupa ma się rozrastać. trasa jest mniej więcej już znana, każdy z nas trenuje też setki kilometrów samotnie i potrafi dotrzeć do domu sam.

Wydaje mi się że wczoraj wszyscy byli zadowoleni, długo trzymaliśmy się całą grupą, później po kolei odpadały słabsze osoby, a na sam koniec podnieśliśmy sobie wszyscy tętno żeby nie było za nudno. Taki może być schemat treningu. Tylko szkoda mi tego podjazdu w połowie trasy, że nie jest na końcu ;-)

#1392 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 01 maj 2011 - 15:19

Sławek dałeś czadu bo samemu jest trudniej niż jak masz koło. Za tydzień jak wpadną chłopaki z Olsha i ośki to dopiero będzie jazda

czy wpadną to nie wiem, w każdym razie zawiadomię ich żeby wpadali a co z tego wyjdzie zobaczymy :-) Dzisiaj Perkiego namawiałem żeby zamiast jeździć w soboty na rondo zaczął przyjeżdżać do Pruszkowa.

#1393 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 16:43

krzy1976 ten podjazd to możemy ze dwa razy zrobić. Jak wdpadną chłopaki z Olsha i ośki będzie super, jak nie to też dobrze. Na pewno nikt nie będzie marudził po wczorajszym. Jak GreQ tylko raz pokrzyczał to znaczy, że było OK :-)

#1394 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2670 postów
  • SkądJary

Napisano 01 maj 2011 - 16:50

krzy1976 ten podjazd to możemy ze dwa razy zrobić. Jak wdpadną chłopaki z Olsha i ośki będzie super, jak nie to też dobrze. Na pewno nikt nie będzie marudził po wczorajszym. Jak GreQ tylko raz pokrzyczał to znaczy, że było OK :-)

przydałoby się ten podjazd zrobić dwa razy, nie dałoby się jakoś tak poprowadzić trasy ? a może jest w tym rejonie drugi podobny bo górek tam jest trochę. Teraz jak wymieniłem opony to rower wydaje mi się dużo cięższy i już nie będzie tak łatwo na podjazdach :-(

#1395 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 17:02

Jest taka opcja. W pewnym momenie można zrobić taką małą pentelkę gdzie jest prawie cały czas góra dół. Miejscowości to nie podam. Jak będziemy jechać to z pamięci będę wiedział gdzie skręcić

#1396 S³awek Wieczorek

S³awek Wieczorek
  • Użytkownik
  • 115 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 17:54

jechalem kiedys z pafciem trasa wzdluz drpgi na grojec,taka droga pomocnicza przy autostradzie, kapitalne gorki i rowny asfalt, potem odbiismy w bok i tez bylo super.Pawel ma ta tsraske opanowana

#1397 swiatek

swiatek
  • Użytkownik
  • 1060 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 18:20

Sławek to musi pafcio pokierować. Chyba, że znasz drogę to możemy w przyszły weekend spróbować

#1398 S³awek Wieczorek

S³awek Wieczorek
  • Użytkownik
  • 115 postów
  • SkądPruszków

Napisano 01 maj 2011 - 19:05

zdecydowanie czekamy na pafica !!! po 5 km juz nie wiedzial jak wrocic do domu !!!

#1399 Gosc_lukassss3_*

Gosc_lukassss3_*
  • Gość

Napisano 01 maj 2011 - 20:48

Jeśli chodzi o 3 Maja to ja też jestem chętny na trening. Zbiórka może być o 10 pod kościołem w Komorowie tak jak proponował Sławek.

#1400 pafcio

pafcio
  • Użytkownik
  • 1343 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 01 maj 2011 - 22:32

no tak, ale nie ma możliwości, by nagle 5 osób się umawiało: "dobra, odpadamy". po prostu z reguły później te osoby się zjeżdzają razem, a odpadają pojedynczo..

Akurat w ubiegłą niedzielę dokładnie tak zrobiliśmy. Po około 60 km podzieliliśmy grupę na 2 części i każdy był zadowolony.

A tak przy okazji Piotrze - może sobie ściągnij z Bikemap.net tą trasę, którą narysowałem do GPS-a, zaznacz na czerwono jako "track" i będziesz miał prowadzenie jak po sznurku.

jechalem kiedys z pafciem trasa wzdluz drpgi na grojec,taka droga pomocnicza przy autostradzie, kapitalne gorki i rowny asfalt, potem odbiismy w bok i tez bylo super.Pawel ma ta traskę opanowana

Jak chcecie to mogę Wam ją narysować na Bikemap, tylko to będzie z Pruszkowa pętla około 130-150 km - zależnie od wariantu.

Pozdrowienia z Palma de Mallorca. Mam w pokoju internet, więc będę Was monitorował :mrgreen:



Dodaj odpowiedź