alterego, dnia 12 Maj 2020 - 09:42, napisał: 
j/w. OC. Kolega strzelil w auto, którego kierowca twierdził, że rower to praktycznie zatrzymuje się w miejscu. Na szczęście prędkość nie duża (z zapisu treningu wyszło 30 kmh). Trafił w błotnik i widelec się poddał, on zjechał po masce. Dobrodziej kierowcą chciał się dogadać, proponował UWAGA! 200 zł.
Skończyło się na mandacie 500 zł.
Z OC kierowcy praktycznie nowy rower - karbonowa rama po kolizji niekonieczne jest już bezpieczna - nie było pomysłu żeby ją wysyłać na ekspertyzy.
Gacie zdarte, kask. Szkód na zdrowiu nie poniósł, więc z tego tytułu nie było nic wypłacane.
Za gacie i kask musiał przedstawić dowód zakupu, za rower nie pytali - był jeszcze w sprzedaży (Ridley Noah za jakieś 15k).
Szkody na mieniu w OC to są grosze - chyba, że masz pecha i skasujesz komuś jakieś egzotyczne auto.
Szkody na zdrowiu mogą być już kosmiczne.
W takim razie podejście jest spoko. Problem tylko jest jak nie ma w sprzedaży roweru który masz. Chociaż nie widzę weryfikacji konkretnego modelu z project one np. przez ubezpieczyciela. 
Jakby nie było ja chyba miałbym już problem, bo SL6 Madone już w project one nie da się zaprojektować, a jeszcze niecały rok temu się dało.
Ale dobrze wiedzieć, że jak ktoś mnie uderzy i połamie rower to będę bliżej niż dalej nowego.
big75, dnia 12 Maj 2020 - 12:22, napisał: 
Jakoś super solidnie to ( przyssawki) nie wygląda ale jak się trzyma .....
(dmxzor- jakieś zalecenia z instr. co do prędkości z rowerami na dachu???)
140 km/h
Ja i tak takiej nigdy nie przekraczam, nawet bez rowerów.. 
Ogólnie jestem bardzo zadowolony z bagażnika. Nie ma siły by go oderwać bez odessania z powierzchni. A jak widziałem że samochód za to podnoszą, to już w ogóle.. ;-D
Poza tym, tę przyssawkę nawet bez odsysania powietrza jak się położy ją na dach to się przysysa tak, że samemu ręką nie zdejmiesz tylko trzeba podważyć, a co dopiero po odessaniu powietrza..