roweras88, dnia 02 Marz 2016 - 14:45, napisał:
a policja odmówiła wszczęcia postępowania z uwagi na niską szkodliwość czynu.
I co, dałeś im się spławić? To ich stałą metoda. Nigdy NIE WOLNO dać im się namówić na rezygnację ze zgłoszenia - jeśli nie zgłosisz to dla nich robota się kończy bo nie zgłoszona sprawa - to brak nierozwiązanej sprawy, ci ludzie kierują się tylko tym żeby mieć lepsze statystyki!
Nie oni są od tego żeby decydować co jest niską szkodliwością czynu a co nie! Trzeba się uprzeć przy zgłoszeniu - a dalej to już również ich problem.
Oni są rozliczani z tego ile spraw rozwiązali w stosunku do spraw zgłoszonych, więc albo wezmą się do roboty albo... zmniejszą liczbę zgłoszonych spraw. Kiedy niedawno temu leżałem na poboczu zwinięty w kłębek to wiesz jakie było pierwsze zdanie jaki usłyszałem od sk...syna który wysiadł z radiowozu (dotarli przed karetką)? "Nic się panu nie stało? Może pan jechać dalej?". Liczył na to że będąc w szoku wstanę, pojadę sobie i może przekręcę się dzień później w domu - ale on nie musiałby wypełniać papierków.
To są kolesie którzy nie reagują na widok człowieka bitego na ulicy kilkadziesiąt metrów od komendy i czekają aż ktoś to zgłosi (autentyk!).
Jedyne co możemy robić to nigdy nie odpuszczać - przyciśnięci przez przełożonych z wojewódzkiej patrzących w statystyki muszą w końcu wziąć się do roboty!