Miałem okazję jeździć na Cannondale Caad 12 i mimo czysto sportowej geometrii komfortem nie odbiegał od Canyona Endurace. Jeśli chodzi o tłumienie niedoskonałości nawierzchni było nawet lepiej. Gdyby nie łozyska suprtu press fit pewnie przesiadłbym się na CAAD 12.

Giant Tcr Advanced 2 Vs Canyon Endurace 6.0
#22
Napisano 01 luty 2017 - 18:17
Maitre, dnia 01 Lut 2017 - 16:11, napisał:
"Odmienna" to znaczy jaka?A innych,którzy przejeździli tysiące km na sportowej geometrii, w tym kilkusetkilometrowe trasy,dziwi odmienna opinia.
Ja również przejechałem kilkadziesiąt tysięcy kilometrów na kilku rowerach endurance i na żadnym nie odnotowałem, żeby dolny odcinek kręgosłupa "dostawał".
#24
Napisano 01 luty 2017 - 21:57
Giant o którym piszesz to tańsza wersja tcr jeszcze z alu sterówka.
Ja mam rower endurance w dobrze dobranym rozmiarze- to podstawa!
Jest jak uszyty na miarę ale inny za duży o min 1 rozmiar też przystosowalem i jest ok. Jeśli mogę wziąść ten dopasowany wybór nie pozostawia wątpliwości.
Każdy odczuwa inaczej ja czułem różnice między Focus cayo a trek domane ale komfort to nie tylko rama!
#25
Napisano 01 luty 2017 - 22:18
lukasz318, dnia 01 Lut 2017 - 20:57, napisał:
Każdy odczuwa inaczej ja czułem różnice między Focus cayo a trek domane ale komfort to nie tylko rama!
lukasz318, jeździłeś dłużej na cayo? mógłbyś powiedzieć coś więcej o tych rowerach, w przyszłości planuje kupić cayo karbon, aktualnie jeżdżę szosa alu w rozmiarze 55 gdzie główka ramy ma 19 cm, cayo w rozmiarze M ma sterówkę 14,5 cm, zastanawiam się jak to by było
#27
Napisano 01 luty 2017 - 22:30
Jeździłem z carbo tylko na treku i Cayo. Trek dla mnie wygodniejszy ale czytałem opinie użytkowników serii 4 którzy nie byli zadowoleni.
Sam się zastanawiam czy te super systemy treka naprawdę działają technologicznie stare domane vs domane slr to przepaść a wg. Treka tylko 14% poprawy?
W testach chwala domane ale Trek też ma dobry marketing.
#28
Napisano 01 luty 2017 - 23:02

#29
Napisano 02 luty 2017 - 00:08
Janusz159, dnia 01 Lut 2017 - 17:25, napisał:
No dobrze, żeby dolać oliwy do ognia to zapytam jak do tego wszystkiego ma się rama karbonowa, a jak amelinowa?
Czysto zdrowotnie, patrząc na sportowe geo i ramę karbon, lub geo endurace z ramą aluminium?
Jak jesteś zdrowy i nie panikujesz na dowolne strzyknięcie, to nie powinno Ci robić różnicy. Dyskomfort początkujących jeżdzących na szosie bierze się stąd, że pewne partie mięśni nie wzmocniły się. Po "wyjeżdżeniu" się w rower zapominasz o nim i szosa staje się twoim ulubionym rowerem.
Nie spodziewał bym się mega lepszej poprawy komfortu w canyonie endurance, wobec klasycznej szosy.
To jest podstawowa rama aluminiowa canyona. O wiele więcej można zrobić poprzez odpowiednie siodełko, ogumienie i poprawna pozycje.
Endurance jest hasłem które które miało przyciągnąć niezdecydowanych na szosę :-)
#30
Napisano 02 luty 2017 - 00:26
Janusz159, dnia 01 Lut 2017 - 16:47, napisał:
To nie tak. Po prostu każdemu pasuje coś innego.Czyli mam do wyboru ból karku lub ból dolnej części kręgosłupa...
Wybór nie jest łatwy.
Co do materiału, to w ogóle na to nie patrz. Carbon może być komfortowy, ale też mega sztywny i twardy. To samo z aluminium. Wszystko zależy od konstrukcji.
#32
Napisano 02 luty 2017 - 13:51
Rok temu wahałem się podobnie co do tych dwóch marek, wybrałem to co mam po blisku i nie żałuję ani złotówki:-)
TCR 2 jako moja pierwsza szosa pod względem materiału mogę powiedzieć że w życiu bym nie poszedł teraz w alu a co do pozycji gibkości itp przeciętny człowiek nie powinien odczuwac dyskomfortu trochę to bez sensu porównywać to subiektywna ocena ale szosa z zacięciem wyścigowym coś pięknego.
#33
Napisano 02 luty 2017 - 19:32
Oferta 5800 okazała się ofertą z południa, "giantuf" nie wysyłają. U mnie w granicach 6/6,1k. To ponad 500zł ekstra, biorę to co znam, może jestem zbyt konserwatywny ale jak na pierwszą szosę powinienem być zadowolony.
Dzięki za gorący temat i wszystkie rady.
#34
Napisano 02 luty 2017 - 21:51
nick, dnia 01 Lut 2017 - 21:23, napisał:
Karbon wielokrotnie "mocniejszy"? Ciekawe skąd na Alle tyle uszkodzonych i wręcz połamanych ram carbo na sprzedaż. pozdr
Bo karbon w przeciwieństwie do amelinium można skutecznie naprawiać bez znacznej straty wytrzymałości i wzrostu wagi - zaleta laminatów. Amelinium po kraksie gdy rurki się pogną nadaje się tylko do śmietnika.
Karbon to najlepszy obecnie dostępny materiał na ramy rowerowe, najbardziej wytrzymały, niepodatny na procesy starzenia, pracujący zgodnie z założeniami inżynierów i wyjątkowo odporny na tzw. zmęczenie materiału.
#35
Napisano 02 luty 2017 - 22:13
maccacus, dnia 02 Lut 2017 - 20:51, napisał:
Karbon to najlepszy obecnie dostępny materiał na ramy rowerowe, najbardziej wytrzymały, niepodatny na procesy starzenia, pracujący zgodnie z założeniami inżynierów i wyjątkowo odporny na tzw. zmęczenie materiału.
Jeżdżę teraz na rowerze z aluminiową ramą. Myśląc o wymarzonym rowerze oczyma wyobraźni zawsze widziałem taki na tytanowej ramie, ale skoro karbon jest taki super to chyba zmienię zdanie. Dzięki super właściwościom karbonu będę się nim cieszył przez wiele lat, a później odziedziczy go mój syn, wnuki itd.;-)
#36
Napisano 02 luty 2017 - 23:00
Obaj popłynęliście, bo ani ten karbon nie jest tak straszny jak go malują, ani też nie jest tak idealny jak się koledze maccacus wydaje.
Karbonu nie naprawisz bez istotnego wpływu na parametry ramy. Alu jeśli połamiesz rurki to oczywiście też nie. Chociaż możesz sobie wspawać nową rurę. W karbonie nie bardzo. Najlepiej pod tym względem wypada stal, która z kolei ma wiele innych wad.
Z drugiej strony, jeżeli będziemy odpowiednio dbać o ramę karbonową, czyli np. ściśle pilnować momentu dokręcanych śrub, to nie ma przeszkód, żeby rowery były przekazywane do kolejnych pokoleń. Na rynku jest mnóstwo ram ponad 10 letnich, bo z jakiego powodu miałyby się tak po prostu sypać?
#37
Napisano 02 luty 2017 - 23:53
sirkozi, dnia 02 Lut 2017 - 22:00, napisał:
Obaj popłynęliście, bo ani ten karbon nie jest tak straszny jak go malują, ani też nie jest tak idealny jak się koledze maccacus wydaje.
Karbonu nie naprawisz bez istotnego wpływu na parametry ramy. Alu jeśli połamiesz rurki to oczywiście też nie. Chociaż możesz sobie wspawać nową rurę. W karbonie nie bardzo. Najlepiej pod tym względem wypada stal, która z kolei ma wiele innych wad.
Dwóch moich znajomych połamało ramy, jeden połamał górną rurę, drugi połamał górną i widełki tylnego trójkąta - solidne dzwony na wyścigu. Obydwie ramy zostały profesjonalnie naprawione przez Rychtarskiego. Rowery jeżdżą tys. km w sezonie i startują w wyścigach, nic się nie dzieje a miejsce naprawy ciężko zlokalizować bez wlepiania oczu z odległości kilku cm. Jakieś tam właściwości utraciły ale naprawdę stopień tych strat dla amatora jest pomijalny. Nigdzie nie napisałem, że wrócimy do stanu fabrycznego, natomiast karbon jako materiał (laminat) daje olbrzymie pole do popisu przy naprawie i regeneracji.
Dodatkowo proces starszenia się materiału i tzw. męczenia jest minimalny, praktycznie śladowywy w porównaniu do alu.
#38
Napisano 04 luty 2017 - 15:23
Geometria to jedna sprawa, ale dodatkowy komfort w niektórych rowerach endurance zapewniają elementy tłumiące.
Dzisiaj miałe okazję potestować nowy (już bez wkładek Zertz) Specialized Roubaix:
Rower jest ultrakomfortowy. "Amortyzator" z przodu naprawdę wykonuje świetną robotę, podobnie zmienione mocowanie
sztycy. Rower po prostu "wygładza" nierówności.
Część-oczywiście mniejszych- nierówności, które "normalną" szosówką obowiązkowo się omija, tym rowerem niespecjalnie chce się to robić, przejeżdża się bez sensacji. Jestem pod dużym wrażeniem.
#39
Napisano 04 luty 2017 - 16:32
Czasami tak sie zastanawiam dlaczego kazdy tak szuka komfortu w jezdzie rowerem szosowym? Czy to nie jest przypadkiem spowodowane marketingiem? Fakt, ktos kto chce sobie pojezdzic wokolo komina kilka km w tygodniu czy miesiacu jak sloneczko bedzie grzalo i tutaj tez nie za bardzo , bo sie przeciez mozna spocic ;-) Ale dla ludzi, ktorzy chca trenowac rower jest tylko narzedziem, dzieki ktorym dazy sie do celu, zeby byc szybszym itp. Nie chodzi mi o to, zeby jechac jak na wozie z drewnianymi kolami, ale jazda rowerem szosowym nigdy nie bedzie tak wygodna jak siedzenie w fotelu.
#40
Napisano 04 luty 2017 - 17:58
Jeśli przełaj przetrwa u mnie do wiosny to potestuję na tych samych traskach i porównam czasy, kiedyś miałem przełaj ale chciałem szosę.
Teraz uważam, że przełaj to najfajniejszy uzupełniający rower (oczywiście zależy od preferencji i terenu w jakim jeździmy).
Reasumując, jeśli ktoś chce pokręcić się bez ścigania z szosami (choć w grupie z którą jeżdżę w sezonie jeżdżą na przełajach i mtb też)
przełaj lub gravel to super rozwiązanie opona 32mm to już naprawdę szeroka opona a z bieżnikiem drogowym (nie Słuck) będzie jeszcze fajniej na asfalcie,
ja na oponach 28mm przód i 25mm tył śmigam po utwardzonym lesie więc możliwości opony 32mm są ogromne
dotychczas zima jeździłem tylko mtb ale ten film poszerzył moje horyzonty
p.s. Dari fajny ten spec
Dodaj odpowiedź
