Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ehh, Co To Sie Robi Na Tym Świecie...


1447 odpowiedzi w tym temacie

#981 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8638 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 16 wrzesień 2019 - 11:12

Nie Tobie, ale Ci się zdaje.

 

Jak znajdziesz czas, aby zamiast wchodzić w głupawe dialogi zwrócić uwagę pewnemu userowi zaśmiecającemu fs bluzgami będzie już w ogóle fajnie.

 

Reasumując:userze - moderatorze Prozor skup się na tematyce forum, złagodź ton swoich wypowiedzi. Nabierz dystansu. Wykonuj robotę moderatora. Od razu poczujesz się lepiej.

 

Tobie się zdaje. Albo Ci się zdaje. Albo nawet... Tobo się zdaje :D

W głupkowatym temacie jeden grzyb.  Temat głupawy to i nawet z użytkownikami (a nie userami) zaśmiecającymi  "fs bluzgami" (gdzie te bluzgi, bo nie widzę - nie czytam wszystkiego od "deski do deski", zwłaszcza w głupkowatych tematach) można coś tam popisać od rzeczy. Aczkolwiek Marvelo w tym temacie wykazuje swoją fanatyczną naturę. Ot i wsio - z dystansu. 

Robota moderatora? Raczej hobby, czy czyn społeczny :P


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#982 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 16 wrzesień 2019 - 11:27

Temat ma ten plus że można "poznać" ludzi od innej strony. I cieszyć się że nie trzeba się z nimi stykać na co dzień. :)
Zapewne radość odczuwać może ktoś z tego samego powodu wobec mojej osoby :)
Żadna strata.

#983 Gosc_Bullet_*

Gosc_Bullet_*
  • Gość

Napisano 16 wrzesień 2019 - 12:44

 Temat głupawy to i nawet z użytkownikami (a nie userami) zaśmiecającymi  "fs bluzgami" (gdzie te bluzgi, bo nie widzę - nie czytam wszystkiego od "deski do deski", zwłaszcza w głupkowatych tematach)

W wątku ,,Mój dzisiejszy trening'', AK 94 napisał:

 

Napisano wczoraj, 15:18

,,1:33h 154w avg 229w NP 130hr avg 194 hr max

Cholerne dno. Jestem dalej zmeczony. Atak na lokalna hopke niepowodzenie. Ale skoro nawet nie mialem sil wstac z siodelka to co sie dziwic. 3 miejsce i 476w avg z 2:54(z 3 minut na poziomie rekordu z poczatku czerwca) oczywiscie moc nierowna zero sily. Polowa wjechana wrecz na progu. Powrot na bombie 100w zero sil od poczatku jazdy.

Chyba ostatni ciepły weekend w tym roku, mijałem wielu kolarzy, kilka ustawek. Wszyscy dzisiaj mają moc biją rekordy mocy dystansu itd a ja jak pierdolony cwel w nogach pusto zero siły. Sa dni kiedy zabić się to i tak mało''
 



#984 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 16 wrzesień 2019 - 15:46

Nie wiem jak ty, ja czuję smutek i współczucie czytając co o sobie myśli robiąc to co z założenia ma sprawiać czystą przyjemność.

#985 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8638 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 16 wrzesień 2019 - 17:03

Chodzi pewno o to wulgarne słownictwo podkreślone czerwonym kolorem. Nie obserwuję wszystkich wpisów (są jakieś granice), ale aktualnie post jest bez tego określenie siebie. Przynajmniej określił tak siebie, ale i tak dostał ostrzeżenie. Gdyby te słowa byłyby skierowane do kogoś innego, to dostałby karę. 

 

Na przyszłość: zgłoszenia proszę dokonywać poprzez wciśnięcie "Zgłoś" - moderator otrzymuje informację o sprawie do rozpatrzenia i widać od razu, że jest jakiś problem do rozwiązania. Przy takim zgłoszeniu mam tak treść jak i odnośnik gdzie to się znajduje, nikt nie będzie miał pretensji, że ktoś coś sobie dopisał do zgłoszenia.

 

Przy okazji widać u niego brak periodyzacji, optymalizacji czasu wysiłku i odpoczynku. Zapomina, że to podczas odpoczynku człowiek regeneruje się po bodźcach treningowych i staje się wytrzymalszy i silniejszy.


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#986 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 16 wrzesień 2019 - 18:45

Przede wszystkim wg mnie brak miłości do samego siebie.
I minimum przyjemności.
Skąd też wiedza że inni są w szczytowej formie. Może tylko wyglądają :)

#987 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 17 wrzesień 2019 - 16:50

Jednym z elementów mądrości jest założenie że w każdym przekonaniu pozostaje choć niewielki margines możliwości błędnego podejścia. Tylko że do tego potrzeba nie być ślepym. Zaślepionym raczej. A to jest oczywiste, sam określasz się fanatykiem.

Dlatego właśnie z pełnym przekonaniem mogę nazwać Cię głupcem. I ślepcem. A do tego megalomanem. Ile razy jeszcze napiszesz: "Ja ... , ty ..." podkreślając swoje poczucie wyższości. 

Ty w każdym zdaniu, między wierszami, powtarzasz "ja wiem wszytko, marvelo nic nie wie" i to z rzadko spotykaną arogancją i lekceważeniem, a nawet chamstwem. Mówiąc szczerze, nie spotkałem w życiu bardziej zarozumiałego człowieka, a trochę już na świecie żyję. 
Rozmowa z Tobą jest jak dyskusja z zawodowym taksówkarzem o technice prowadzenia samochodu. Doświadczenie nie oznacza automatycznie mądrości i wiedzy, ale często tylko powtarzanie tych samych błędów.

Niedawno rozmawiałem z zawodowym kierowcą ciężarówki i na pytanie o to, przy jakich obrotach zwykle zmienia bieg na wyższy nie potrafił nawet odpowiedzieć, o jaki rząd wielkości chodzi. Coś tam miał napisane na obrotomierzu, ale nie wiedział, czy przy 20, 200, czy przy 2000. Nie wiedział nawet, że sprzęgło działa na zasadzie tarcia. Dla niego każdy poślizg sprzęgła to było "palenie sprzęgła".  

 

A jeśli chodzi o określenie "fanatyk" to tak - z ust ateisty to dla chrześcijanina komplement. 

 

 



#988 Siara_iwj

Siara_iwj

    Zło Konieczne

  • Moderator
  • 2263 postów
  • SkądSheffield

Napisano 17 wrzesień 2019 - 17:29

Mój ojciec całe życie prowadził pojazdy. Spytaj go o jakieś obroty to też ci nie powie. On zwyczajnie wie kiedy, nie teoretycznie tylko przez praktykę, obcowanie z mechanizmem wie jak się ten mechanizm na prawdę zachowuje i nie bawi się w jakieś teoretyczne tabelki czy dane z instrukcji obsługi. Biegi zmienia jak profesor, nieważne czy prowadzi tira, motocykl, czy koparkę, albo co tam innego (ma uprawnienia na absolutnie wszystko, nawet na lokomotywy parowe i elektrowozy), podczas gdy cała masa kierujących pojazdami (bo na miano kierowcy, podobnie jak rowerzysty trzeba sobie zasłużyć) zarzyna wszelkie mechanizmy, bo teoretyczny wykresik mówi, że tu i tu trzeba zmieniać bieg. Zero wyczucia, zero wyciągania wniosków, no bo niby z czego..?




...zaraz, zaraz. Teoria kontra praktyka. Wyczuwam jakąś analogię...

 Lekkie. Tanie. Mocne. Wybierz dwa - C. Boardman


#989 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 17 wrzesień 2019 - 19:05

Pisząc do ciebie tu mam wrażenie jakbym podejmował próbę komunikacji z blokiem z betonu. Choć- jak sam stwierdziłeś- dolega ci fanatyzm, bardziej finezyjna firma betonu.
Fanatyzm, jak to fanatyzm, sprowadza fanatyków do jednego mianownika. Czy muzułmański, czy chrześcijański (godne ubolewania że przypisujesz sobie prawo do rozumienia nauk Chrystusa) fanatyk jest fanatykiem i jest równie niebezpieczny choć ma imię Jezusa na ustach. Nawet gorzej bo to filozofia pełna miłości.
Nie w twoim przypadku.
Jeszcze raz - jak krowie na rowie: nie wątpię że na świecie jest wielu islamskich ekstremistów bez wahania zabijających innych i siebie. N8e wątpię że wielu ludzi z tego kręgu nie toleruje i ma wrogie nastawienie to ludzi o odmiennych światopoglądach.
Twierdzę natomiast że pakowanie do jednej szuflady wszystkich tylko dlatego że naoglądałeś się filmów, bez zetknięcia się osobiście z jakimkolwiek aspektem i elementem tego świata, jest żałosne.
Fanatyzm religijny w każdej formie powinien być zwalczany bo stwarza zagrożenie dla istnienia świata. Niestety - działania zwalczające go są podejmowane dopiero po jakimś dużym nieszczęściu. Nie ma we mnie żadnej tolerancji dla fanatyków, bez względu na religię. Niestety, nie tępi się ich tak jak powinno. Być może dlatego że bardzo często ten fanatyzm karmiony jest w czterech ścianach, przed ekranem komputera czy telefonu i ma tchórzliwą formę dopóki nie trafi na masowy grunt.

#990 Dari

Dari
  • Użytkownik
  • 3217 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 19:35

Faktycznie ciekawe czy któryś z tych "inżynierów" przyjechał "ubogacać" Europę hehe:

https://twitter.com/...070004994985990



#991 szosowykolarz

szosowykolarz
  • Użytkownik
  • 184 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 21:02

Jest źle a będzie jeszcze gorzej - to są fakty z którymi nie da się dyskutować.

Poczytajcie trochę niezależnych źródeł bo tego w tefałenie nie ma.

Za 15lat Europy już może nie być i to nie jest żart. Wyznawcy chorej religii mnożą się jak króliki.



#992 Yar_Tur

Yar_Tur
  • Użytkownik
  • 96 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 21:08

Historia lubi się powtarzać ...

#993 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 17 wrzesień 2019 - 21:12

Jest źle a będzie jeszcze gorzej - to są fakty z którymi nie da się dyskutować.
Poczytajcie trochę niezależnych źródeł bo tego w tefałenie nie ma.
Za 15lat Europy już może nie być i to nie jest żart. Wyznawcy chorej religii mnożą się jak króliki.


Zamiast mnożyć (w głowie) czarne scenariusze lepiej zachować trzeźwość umysłu.

#994 szosowykolarz

szosowykolarz
  • Użytkownik
  • 184 postów

Napisano 17 wrzesień 2019 - 23:56

Nikt tu nikogo nie przekona - kto miał rację okażę się za kilka/kilkanaście lat.
Ja sam nie wiem, czy mam słuszne obawy. Ale fakt jest taki, że nie wygląda to dobrze.



#995 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 18 wrzesień 2019 - 01:45

Pisząc do ciebie tu mam wrażenie jakbym podejmował próbę komunikacji z blokiem z betonu. Choć- jak sam stwierdziłeś- dolega ci fanatyzm, bardziej finezyjna firma betonu.
Fanatyzm, jak to fanatyzm, sprowadza fanatyków do jednego mianownika. Czy muzułmański, czy chrześcijański (godne ubolewania że przypisujesz sobie prawo do rozumienia nauk Chrystusa) fanatyk jest fanatykiem i jest równie niebezpieczny choć ma imię Jezusa na ustach. Nawet gorzej bo to filozofia pełna miłości.
Nie w twoim przypadku.
Jeszcze raz - jak krowie na rowie: nie wątpię że na świecie jest wielu islamskich ekstremistów bez wahania zabijających innych i siebie. N8e wątpię że wielu ludzi z tego kręgu nie toleruje i ma wrogie nastawienie to ludzi o odmiennych światopoglądach.
Twierdzę natomiast że pakowanie do jednej szuflady wszystkich tylko dlatego że naoglądałeś się filmów, bez zetknięcia się osobiście z jakimkolwiek aspektem i elementem tego świata, jest żałosne.
Fanatyzm religijny w każdej formie powinien być zwalczany bo stwarza zagrożenie dla istnienia świata. Niestety - działania zwalczające go są podejmowane dopiero po jakimś dużym nieszczęściu. Nie ma we mnie żadnej tolerancji dla fanatyków, bez względu na religię. Niestety, nie tępi się ich tak jak powinno. Być może dlatego że bardzo często ten fanatyzm karmiony jest w czterech ścianach, przed ekranem komputera czy telefonu i ma tchórzliwą formę dopóki nie trafi na masowy grunt.

Tobo, wystarczy Cię trochę przycisnąć, a wychodzi z Ciebie tyran. 

 

Prawa do rozumienia nauk Chrystusa nie muszę sobie przypisywać. Ja je mam. I możesz nad tym ubolewać. Możesz nawet stawać na głowie, by mi je odebrać, co zresztą z przyjemnością byś zrobił, wstawiając w to miejsce swoją ateistyczną wykładnię nauk Jezusa. 

Żeby zrozumieć nauki Jezusa, trzeba najpierw Go poznać jako Boga i Zbawiciela. A Ty Boga odrzucasz już z założenia.

Jedyne Co możesz, to sprowadzenie chrześcijaństwa do rangi jakiejś filozofii, ale to tylko namiastka prawdy.  



#996 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8638 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 18 wrzesień 2019 - 07:01

Hehe... Kaznodzieja się znalazł. Litości. W którym ośrodku wyznaniowym nauczasz swoich nauk? Tak dla informacji, żebym unikał tego typu miejsc jakbym był w okolicy...

 

Chrystus awansował na "boga" od II wieku i to stopniowo: rok 268 Synod w Antiochii stwierdził, że Jezus Synem Bożym przez naturę (ciągle nie tożsamym z Bogiem), 325 Sobór nicejski I zapodał wyznawcom, że jednak warto podwyższyć mu status i stwierdził, że Jezus jest Bogiem i człowiekiem, zrodzony, a nie stworzony, potem to coraz bardziej eweluowało: rok 451 Sobór chalcedoński Dwie natury w Jezusie (unia hipostatyczna - znaczy bóg i człowiek w jednej naturze), rok 553 Sobór konstantynopolitański II: wszystko w Jezusie można przypisać drugiej osobie Trójcy - znaczy osobie Boga, ergo: Jezus to Bóg.

 

Na zdrowy rozum (ale kto z fanatycznych wierzących zdrowym rozumem chce się posługiwać) awansowanie Jezusa na Boga miało jeden cel: nadać ludziom odrobinę boskiej natury (bo Jezus będąc choć po części - a na początku TYLKO - człowiekiem, był również Bogiem...), a i przeciętnemu ludkowi łatwiej było uwierzyć w innego ludzia, niż w enigmatyczną siłę wszechmocną zwaną Bogiem, zresztą też przedstawianą w formie ludzkiej. 

 

Sobór watykański II przypomniał, że natura ludzka została przyjęta w Chrystusie bez naruszenia jej, dlatego też także i we wszystkich ludziach uzyskała ona wzniosłą godność. Czyli: właściwie każdy z ludzi ma po części boską naturę. Wynika z tego dość ciekawy wniosek: czcij każdego człowieka, jak Boga samego. Gdyby tylko ludzie chcieli to dostrzec, podpisałbym się pod tym bez wahania. 

 

Dziwią mnie również twierdzenia typu (świadkowie...) Jezus był pierwszym stworzeniem Boga Stwórcy, jednorodzonym Synem (por. Trójca Święta). Jest jedyny w swoim rodzaju, jest jedyną istotą, którą Bóg stworzył osobiście – bez pośrednictwa czy współpracy kogoś innego. Dziwne, że przez wieki Stary Testament tego nie obwieszczał wszem i wobec, a i mnie uczono, że Bóg przez 6 dni napracował się stwarzając wszystko po kolei (7 dnia zrobił sobie przerwę regeneracyjną), ale nigdzie w tym grafiku Jezusa nie wstawił. Pojawił się od dopiero dłuuuugo później. I parę wieków zajęło mu w chrześcijanizmie awansowanie do rangi Boga, co więcej dla przeciętnego chrześcijanina Bogiem jest Chrystus. Tylko. Niby Bóg "Ojciec" gdzieś tam jest, ale w katolicyzmie wyraźnie odszedł na emeryturę, Syn zarządza interesem.

 

Wyznawcy chorej religii mnożą się jak króliki.

 

Każda religia ma coś z szaleństwa. A jednocześnie chroni przed szaleństwem trzymając w bezpiecznych ramach ułudy. 

Mnożą się? A kto Tobie zabroni? Masz nawet teraz wsparcie ekonomiczne za każdego wymnożonego w rodzinie. Do dzieła!

 

 

[...]cała masa kierujących pojazdami (bo na miano kierowcy, podobnie jak rowerzysty trzeba sobie zasłużyć) zarzyna wszelkie mechanizmy, bo teoretyczny wykresik mówi, że tu i tu trzeba zmieniać bieg. Zero wyczucia, zero wyciągania wniosków, no bo niby z czego..?

...zaraz, zaraz. Teoria kontra praktyka. Wyczuwam jakąś analogię...

 

Problem polega nie na tym, że to nie teoretyczny wykresik mówi, że trzeba zmieniać bieg, ale pokazuje się durnowata informacja np. w formie strzałki czy podpowiedzi kolejnego biegu przy zakresie obrotów dalece poniżej optymalnych obrotów do zmiany na wyższe przełożenie. Dyktat ekologiczny, kosztem tak żywotności silnika, ale i zużycia paliwa przy próbach przyspieszania na tak niskich obrotach, to tak jakby jadąc na rowerze jeździć na zbyt twardej kadencji. Tętno niższe, ale kolana długo tego nie zniosą.

Osobiście lubię wiedzieć jakie parametry ma silnik każdego pojazdu, który eksploatuję. I to na podstawie praktycznego wykresiku momentu/mocy danego silnika (ideał: wykres z hamowni). Wiem wtedy na jakich obrotach jeżdżę ekonomicznie (również przez prymat ekonomii eksploatacji silnika), na jakich mogę zmienić bieg, tak żeby na następnym obroty nie spadły poniżej sensownych, na jakich mogę przyspieszyć efektywnie (czyli redukcja do odpowiednich obrotów i wtedy przyspieszenie, a nie gaz do dechy na wysokim biegu, bo silnik ma 180 KM - tak, ma, ale przy 5500 obr, a przy 1,5 tys ledwo 30 KM) i do jakich obrotów podciągnąć przy przyspieszaniu, żeby nie być zaskoczony odcięciem.

Wykresy wbrew pozorom są bardzo przydatne. Pod warunkiem, że ktoś umie ich używać. Na słuch czy wyczucie to metoda prób i błędów. Można, ale przypomina to błądzenie ślepca w lesie. Pewno kiedyś znajdzie drogę, nawet może i optymalną, ale co sobie guzów nabije to jego. Mając dobrego przewodnika nauczy się szybciej. 

 

Podobnie zresztą w kolarstwie - można na wyczucie organizmu. I owszem, zwłaszcza doświadczeni kolarze nie potrzebują właściwie do normalnej jazdy mierników mocy, pulsometrów, pomiaru kadencji. Bo przez lata eksploatacji i nauki bazując na wskazaniach tych przyrządów pomiarowych nauczyli się intuicyjnie wyczuwać kiedy ich organizm pracuje najefektywniej. Ale początkujący zyskają więcej i szybciej mając dobry pomiar i dobrą wiedzę jak z niego korzystać. Bo dla samych cyferek to sens ma taki jak obrotomierz dla gamonia, który tylko umie go wykorzystać do pokazania jak głośno warczy jego silnik przy maksymalnych obrotach. 


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#997 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 18 wrzesień 2019 - 09:08

Marvelo ciebie nie trzeba przyciskać i wychodzi z ciebie zagrożenie dla ludzkości. Fanatyku.
A fanatyzm i nauki Chrystusa to dwa różne bieguny. I wyjście z tego pierwszego zdecydowanie nie prowadzi do nieba.
Fanatyzm i miłość do bliźniego to też dwie różne rzeczy. Fanatyzm religijny wyklucza miłość do bliźniego. Bliźnim nie jest inny fanatyk, nie jest nim także chrześcijański nie-fanatyk ale jest nim każdy człowiek.
Chrystus uczył by kochać każdego. Nawet wroga. Ty podkręcasz swoją nienawiść a ta wyklucza szansę na zbliżenie do bliźniego. I miłość.

Przedwczoraj spotkałem kolejnego interesującego człowieka (taki plus nowej pracy): powiedział że dawno temu był rasistą. Wychowywany był przez rodziców rasistów i jako dziecko/nastolatek nienawidził ludzi innych niż "prawdziwi Anglicy". Ta nienawiść wiązała się silnie z kiszeniem tyłka na angielskim podwórku.
Najistotniejsze i jedyne dla tworzenia jego chorego poglądu było trzymanie się filozofii rodziców.
Jednak jako dorosły człowiek zaczął podróżować i poznawać ludzi których nienawidził, w ich własnym środowisku. I okazało się że nie są tacy jak twierdzili rodzice i że nie ma żadnego powodu do nienawiści. Skonfrontował czyjś pogląd z osobistym, DOŚWIADCZYŁ czegoś innego.

Przenosząc to na twoje podwórko: nie karm się paszą z jutuba.

Gdybym moje poglądy o chrześcijanach budował tylko na opinii na twój temat i internetowych konfrontacjach z tobą to niestety ale wystawione im świadectwo byłoby tragiczne.
Fanatyzm był odpowiedzialny za eksterminację milionów ludzi. Tragiczne i niestety prawdziwe.

#998 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8638 postów
  • SkądSulęcin

Napisano 18 wrzesień 2019 - 12:14

Prawa do rozumienia nauk Chrystusa nie muszę sobie przypisywać. Ja je mam. 

 


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#999 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Napisano 18 wrzesień 2019 - 18:02

Hehe... Kaznodzieja się znalazł. Litości. W którym ośrodku wyznaniowym nauczasz swoich nauk? Tak dla informacji, żebym unikał tego typu miejsc jakbym był w okolicy...

 

Problem polega nie na tym, że to nie teoretyczny wykresik mówi, że trzeba zmieniać bieg, ale pokazuje się durnowata informacja np. w formie strzałki czy podpowiedzi kolejnego biegu przy zakresie obrotów dalece poniżej optymalnych obrotów do zmiany na wyższe przełożenie. Dyktat ekologiczny, kosztem tak żywotności silnika, ale i zużycia paliwa przy próbach przyspieszania na tak niskich obrotach, to tak jakby jadąc na rowerze jeździć na zbyt twardej kadencji. Tętno niższe, ale kolana długo tego nie zniosą.

Osobiście lubię wiedzieć jakie parametry ma silnik każdego pojazdu, który eksploatuję. I to na podstawie praktycznego wykresiku momentu/mocy danego silnika (ideał: wykres z hamowni). Wiem wtedy na jakich obrotach jeżdżę ekonomicznie (również przez prymat ekonomii eksploatacji silnika), na jakich mogę zmienić bieg, tak żeby na następnym obroty nie spadły poniżej sensownych, na jakich mogę przyspieszyć efektywnie (czyli redukcja do odpowiednich obrotów i wtedy przyspieszenie, a nie gaz do dechy na wysokim biegu, bo silnik ma 180 KM - tak, ma, ale przy 5500 obr, a przy 1,5 tys ledwo 30 KM) i do jakich obrotów podciągnąć przy przyspieszaniu, żeby nie być zaskoczony odcięciem.

Wykresy wbrew pozorom są bardzo przydatne. Pod warunkiem, że ktoś umie ich używać. Na słuch czy wyczucie to metoda prób i błędów. Można, ale przypomina to błądzenie ślepca w lesie. Pewno kiedyś znajdzie drogę, nawet może i optymalną, ale co sobie guzów nabije to jego. Mając dobrego przewodnika nauczy się szybciej. 

 

 

Prozor, takimi głupkowatymi tekstami jak ten zaznaczony przez mnie na czerwono pogrążasz się jako moderator. Daj sobie z tym spokój. Szczerze.

 

Skup się na pisaniu o światełkach albo załóż jakiś temat motoryzacyjny (bo widać, że o tych rzeczach masz pojęcie). Sam chętnie wtedy z Tobą podyskutuję.

 

Na temat boskości Jezusa czy zagadnienia Trójcy (bo jest jeszcze Duch Święty) też możemy porozmawiać, ale musisz najpierw zmienić ton i nastawienie do mojej osoby.

 

 



#1000 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Napisano 18 wrzesień 2019 - 18:54

Ton i nastawienie zależą od prezentowanej postawy. Fanatyczna nie działa zbyt dobrze by dać podstawę do traktowania cię sensownie.
Patrzenie fanatyka jest bardzo wąskotunelowe. Z naciskiem na bardzo.
Z islamskim fanatykiem możesz uścisnąć sobie dłonie.
Jednak w przeciwieństwie do wielu z nich cała manifestacja fanatyzmu w twoim przypadku sprowadza się do wojny przed ekranem.



Dodaj odpowiedź