Poczytaj tu - http://www.rowery.org.pl/swiec.htmlCzyli jakie wymagania - światła (przód, tył), odblaski, dzwonek. Coś jeszcze?
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie dzwonka na szosie :mrgreen:
Wyposażenie rowerzysty
#43
Napisano 08 maj 2011 - 08:02
lampki, które polecam - małe, lekkie, estetyczne, wydajne i zaskakująco dobrze widoczne.
Też używam identycznej lampki z tyłu i potwierdzam wyżej opisane zalety. Są nie drogie, długo świecą i nie psują sylwetki roweru a mocowanie jest solidne ale i elastyczne więc jest mniejsze zagrożenie, że przy nieszczęśliwym wypadku odpadną od maszyny.
#45
Napisano 08 maj 2011 - 16:50
Policja nie spyta, ale adwokat kierowcy na pewno!Jak mnie potrącił gość w tamtym roku też lampka zagineła i policja nawet nie pytała mnie o oświetlenie.
#46
Napisano 08 maj 2011 - 17:10
Do ubijaków tak http://allegro.pl/na...1590478051.htmlTo mam pytanie, jak doczepić odblaski do pedałów Speedplay??
Albo, jeszcze lepiej, do ubijaków?
:-)
#50
Napisano 08 maj 2011 - 19:24
Nie musisz mieć odblasków na pedałach. Mają być widoczne od tyłu. Pedały są najbardziej odpowiednim miejscem, bo są w ruchu. Możesz mieć odblaskową naklejkę na sztycy. A dla zwiększenia bezpieczeństwa odblaskowe elementy na butach.
Policja nie spyta, ale adwokat kierowcy na pewno!Jak mnie potrącił gość w tamtym roku też lampka zagineła i policja nawet nie pytała mnie o oświetlenie.
Nic na moje s-works-y nie nakleję i basta
Przede wszystkim to adwokat ubezpieczyciela.A generalnie, jeżeli policja orzeknie winę kierowcy i przysoli mu mandat, to nikt już o to nie zapyta. Także jedynie podniesienie tematu przez kierowcę-sprawcę na miejscu zdarzenia może coś tu, moim zdaniem, zmienić.
#51
Napisano 09 maj 2011 - 05:35
Muszę tu zaznaczyć że od czasu jak śmigam ubrany "na policjanta" żółta rażąca kamizelka to kierowcy omijają mnie wieeelkim łukiem
POZDROWER I SZEROKOŚCI
#52
Napisano 09 maj 2011 - 11:54
Adwokat ubezpieczyciela, to tylko jak już uznają winę kierowcy.Przede wszystkim to adwokat ubezpieczyciela.
Jak cię trafi wpływowy polityk, to tylko szukać poparcia w opozycyjnej frakcji. Słowo sprawiedliwość zaczyna nabierać nowego wymiaru. Lepiej więc nie ułatwiać żadnemu adwokatowi pracy.
TUKAN, kamizelka jest dobrowolnym elementem. Oczywiście w spornych przypadkach będzie rozpatrywana na twoją korzyść. Jednak w pierwszej kolejności i tak trzeba spełniać wymagane przez kodeks przepisy.
#53
Napisano 09 maj 2011 - 13:07
Adwokat ubezpieczyciela, to tylko jak już uznają winę kierowcy.Przede wszystkim to adwokat ubezpieczyciela.
Jak cię trafi wpływowy polityk, to tylko szukać poparcia w opozycyjnej frakcji. Słowo sprawiedliwość zaczyna nabierać nowego wymiaru. Lepiej więc nie ułatwiać żadnemu adwokatowi pracy.
TUKAN, kamizelka jest dobrowolnym elementem. Oczywiście w spornych przypadkach będzie rozpatrywana na twoją korzyść. Jednak w pierwszej kolejności i tak trzeba spełniać wymagane przez kodeks przepisy.
Rozumiem, że dyskusja się od tego zaczęła - jak się ma kodeksowe wyposażenie roweru do kwestii orzekania odnośnie sprawstwa wypadku. Poza tym, przy wypadku mamy kilka wariantów. Po pierwsze, zgoda stron - jedna strona się przyznaje, spisują oświadczenia i sprawa idzie do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel przynaje odszkodowanie lub nie (lub odszkodowanie zaniżone) i w tym drugim przypadku idziemy do sądu walczyć o ustalenie wysokości szkody. Wariant drugi - strony się nie dogadują i nie wzywają policji (moim zdaniem niemożliwe w tym kraju, więc to teoria). Sprawa ląduje w sądzie cywilnym i tam może kwestia światełek wypłynąć. Wariant trzeci - strony wzywają policję, która zawsze orzeka o winie jednej lub obu stron i karze winnych mandatem. No chyba że jedna ze stron została odwieziona do szpitala, wtedy sprawa się odwleka do momentu jej przesłuchania. Potem, scenariusz analogiczny do wariantu pierwszego. Z tego co mi wiadomo, przy orzeczeniu winy przez policję, ubezpieczyciel nawet nie prosi sprawcy o przedstawienie jego wersji, tylko ściąga notkę od policji i sprawdza z Twoim zawiadomieniem o szkodzie. Podsumowując, w wariantach realnych, jeżeli kwestia światełek nie wypłynie na miejscu zdarzenia, 99% szans, że temat już się nie pojawi w trakcie likwidacji szkody.(żeby nie było, na wszystkich rowerach mam na stałe tylne, i na każdy w razie potrzeby (wieczór i zła pogoda) zakładam przednie, dodatkowo, mam pełen zestaw odblasków oraz dzwonek na crossie (przydaje się na ścieżkach rowerowych)). Aha i jeżeli faktycznie z drugiej strony będzie nawet jakaś gruba ryba i skończy się mandatem dla Ciebie, to możesz go nie przyjąć ( prawda w prawdzie, jest to też możliwe alternatywne rozwiązanie dla scenariusza 3). Wtedy idzie sprawa do sądu. Z tym, że nie jest to sprawa między Tobą a drugą stroną wypadku, a Tobą a skarbem państwa, że tak powiem. Ty musisz udowodnić, że policjant nie miał racji, wskazując Twoją winę. W tej sytuacji, jeżeli policjant uznał za przyczynę brak oświetlenia, jedynym ratunkiem jest udowodnienie, że oświetlenie było tylko np. Odpadło w wypadku - zdjęcia, świadkowie itp. Inaczej umarł w butach.
#55
Gosc_cookie_*
Napisano 10 maj 2011 - 13:21
Co mozna powiedziec o kazdym człowieku niezaleznie od tego czy jedzie samochodem, motocyklem, rowerem, autobusem, porusza się pieszo czy na wózku inwalidzkim.Oprócz sprzętu rowerzysta powinien mieć zdrowy rozsądek i ubezpieczenie.
Niektórzy nie mają pojęcia jak poruszać się na rowerze po drogach i stwarzają zagrożenie dla siebie i dla innych.
A ci po jednym głębszym to już w ogóle masakra.
Cześc ludzi zawsze zachowuje sie irracjonalnie dlatego reszta powinna o tym pamietać i stsoswać zasade ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu.


