Jak ktoś chce poćwiczyć mięśnie ramion czy siłę nadgarstków i palców - polecam zakładanie opon Vittoria 320 tpi na nową obręcz HED C2 (toto nowe, szerokie takie...) - rzeźnia
problem z zakładaniem opony
#41
Napisano 09 wrzesień 2010 - 09:30
Jak ktoś chce poćwiczyć mięśnie ramion czy siłę nadgarstków i palców - polecam zakładanie opon Vittoria 320 tpi na nową obręcz HED C2 (toto nowe, szerokie takie...) - rzeźnia
#42
Napisano 09 wrzesień 2010 - 11:01
Tak na szybko - pomaga przesmarowanie obręczy (rantu) i brzegu opony płynem do mycia naczyń...
To prawda z tym plynem slyszalem o tym , sa tez specjalne pasty montazowe
#49
Gosc_CBL_*
Napisano 09 maj 2011 - 10:54
Mam podobny problem z moją oponą (rower crossowy), chciałem o jedno dopytać.
Ile powietrza powinno być w dętce? Raczej mało (żeby udało się oponę swobodnie urabiać palcamie), czy dużo, by użyć sporo siły, ale jeśli opona już wskoczy, żeby tam pozostała, trzymana przez dętkę?To jest klucz do zakładania i zdejmowania opon. Stopkę opony (tam gdzie jest drut) spychamy do środka, przeciągając wzdłuż opony palce by uzyskać w jednym miejscu luz.3. W momencie kiedy "nie da się" należy na całym obwodzie opony zaczynając od przeciwległej strony gdzie "nie da się" złapać oponę i naciskać ją dookoła tak aby jej brzegi znalazły się na środku obręczy (obręcze zazwyczaj są półokrągłe) dzięki czemu uzyskamy nieco więcej luzu w miejscu gdzie "nie da się" :-D
#51
Gosc_CBL_*
Napisano 11 maj 2011 - 00:17
I na słabo i na mocniej dopompowanej oponie mam to samo: podważam łyżką (łyżkami) fragment opony, on wskakuje, ale w zamian obniża się inny... i tak możemy się gonić do ukichanej śmierci.
Na razie zadałem podwójną dawkę Ludwika, napompowałem i czekam, może w nocy "samo" się wyślizgnie.
Wynika z tego, że albo sztuczki z łyżkami nie umiem/nie rozumiem, albo się nie da...
#53
Napisano 11 maj 2011 - 06:24
Napompuj max ciśnienie jakie wchodzi w oponę i samo wyjdzie. Tym bardziej jeśli użyłeś ludwika.
#55
Napisano 11 maj 2011 - 08:23
Pokaz jakimi lyzkami probujesz zakladac , czy tez sciagac ..itd ..moze uchwycimy jakies bledy .
I tak jak napisales .. ze jak jedna strone zakaldasz to Ci sie z drugiej strony zeslizguje .. i to jest calkiem logiczne ze tak bedzie sie dzialo ...ta druga strone musisz przyblokowac lyzka , wtedy Ci sie nic nie bedzie zeslizgiwalo ...
Sa tez naprzyklad takie lyzki , ktore sa zrobione ze zbyt gietkiego tworzywa , nic takimi lyzkami nei zrobisz ...
Detke pompuje sie tylko tyle , zeby sie nie ciagnela jak kiszka .
#56
Napisano 11 maj 2011 - 09:21
Są, są. Już na jednej Kendzie crossowej połamałem łyżkę. Nie było to szczególnie trudne. Do ściągania używałem wtedy kilka razy wkrętaka płaskiego, ale za to którymś razem rozwaliłem dętkę. Wina raczej opony, bo o ile dobrze pamiętam z tej samej obręczy stara opona Duro schodziła bezboleśnie, chyba nawet rękami ją ściągnąłem.zrob jakies zdjecia , pokaz co robisz bo to jest ciekawe ze nie mozesz zalozyc opony na obrecz .... od 30 lat zakladam i sciagam przerozne i na rozne obrecze i jeszcze mi sie taka nie trafila nigdy zebym jej nie mogl zalozyc lub zdjac
Obecnie drut z powodu częstego zdejmowania na tyle się ułożył (to w ogóle możliwe?), że już się da, lecz z pewnym trudem, zdjąć tę Kendę łyżką.
#60
Napisano 11 maj 2011 - 10:07
(sciaganie jest jeszez bardziej proste )


