Jump to content


Nie będe juz narzekał na kask.


803 replies to this topic

#381 Moody

Moody
  • Użytkownik
  • 171 posts

Posted 10 December 2017 - 18:21

Na Twoim miejscu raczej bym się martwił nie o resztki wolności, a o resztki rozumu, które Ci pozostały.

#382 2xB

2xB
  • Użytkownik
  • 72 posts

Posted 10 December 2017 - 18:25

Chyba troll... nie możliwe żeby ktoś był aż tak głupi i jeszcze się tym chwalił...

#383 z wiatrem we włosach

z wiatrem we włosach
  • Użytkownik
  • 85 posts

Posted 10 December 2017 - 18:33

W Holandii same trolle, wiem bo tam mieszkałem

#384 Gosc_tobo_*

Gosc_tobo_*
  • Gość

Posted 10 December 2017 - 18:37

Wystarczy wprowawadzić bezwzględny obowiązek jazdy w kasku, ilość ofiar śmiertelnych wyniesie dokładnie 100% dla jeżdżących w kaskach.Jeżdżę czasami z kolegami jako jedyny bez kasku,chłopcy są tym faktem zgorszeni, a ja uważam, że mam prawo korzystać z tych resztek wolności jaka mi została. Mój 7-letni synek też jeździ bez kasku, mimo, że w domu ma trzy kaski

 

Załóżmy że Twój syn ma wypadek na rowerze. Z miejsca na jego głowie - powiedzmy dwa centymetry nad uchem - lekarze usuwają kilka centymetrowej wielkości kamyków, które utkwiły tam w wyniku uderzenia o asfalt posypany żwirem. W tym miejscu normalnie jest warstwa styropianu pokrytego skorupą z plastiku - kask. 

Cierpienie dziecka - bezcenne. 

Sytuacja całkiem realna (nie upada jeżdżąc na rowerze tylko ten kto na nim nie jeździ). 

 

Żadnej refleksji czy poczucia winy że takiego urazu głowy i okaleczeń można było uniknąć?

I dlaczego w domu dziecko ma aż trzy kaski skoro z żadnego nie korzysta? Ja wymusiłbym na dziecku używanie pierwszego i nie tracił pieniędzy na kolejne (jeśli nie mam parcia do zakładania go dziecku) .



#385 z wiatrem we włosach

z wiatrem we włosach
  • Użytkownik
  • 85 posts

Posted 10 December 2017 - 19:08

Nie po to jeżdżę, żeby się wywracać to samo tyczy się syna. Kask kupiłem jeden pozostałe dwa to prezenty od babci i chrzestnej.Sam się nie zabiję, a ten co mnie śmirtelnie potrąci pewnie stwierdzi że to moja wina bo byłem bez kasku

#386 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8,638 posts
  • SkądSulęcin

Posted 10 December 2017 - 19:41

A kto jeździ, żeby się wywracać? NIKT. A że zdarzają się wypadki... No cóż - każdemu może się zdarzyć. 

 

Wystarczy wprowawadzić bezwzględny obowiązek jazdy w kasku, ilość ofiar śmiertelnych wyniesie dokładnie 100% dla jeżdżących w kaskach.

 

 

Albo zakaz jazdy w kaskach - wtedy wśród ofiar 100% to osoby jeżdżące bez kasków. Głupie porównanie i nie zrozumiałeś widocznie, że chodzi tu o zminimalizowanie obrażeń, założenie kasku może (choć nie musi) uratować życie. Nie uchroni przed wypadkiem.

 

 

 mam prawo korzystać z tych resztek wolności jaka mi została

 

Oczywiście, że możesz. Możesz również skoczyć w przepaść - nikt tego nie zabrania. A że jest to głupota? No cóż. Mój znajomy (ostatnio już dwóch) jeździł z wiatrem we włosach do czasu upadku na asfalt i starcia części skalpu - jego kolega upadający równolegle rozwalił kask. Po tym zdarzeniu (i zaleczeniu ran) bez kasku nie jeździ. Przypadek? No może ta część skalpu mu już się wiatrem nie przewiewa, bo... tam już włosów nie ma... Drugi jeździł w kasku, ale jak było za ciepło (dla niego często), to go woził z tyłu. Od czasu jak go znaleźli w rowie z krwawiącą skronią nawet w upały kasku nie ściąga. Przypadek? Nie sądzę...

 

Mój 7-letni synek też jeździ bez kasku, mimo, że w domu ma trzy kaski

 

A niby czemu ma jeździć w kasku? Ojciec nie jeździ to po co on będzie się wygłupiał? Tata wie lepiej!

 

Mój 7 latek bez kasku się nie ruszy. Bo tata wie lepiej i bez kasku nie jeździ. Proste?

 

 


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#387 shmoo

shmoo
  • Użytkownik
  • 1,730 posts
  • SkądBrzeg, Wrocław, Bytom

Posted 10 December 2017 - 20:04

Widzę zabawa trwa w najlepsze :)
Nawet widzę jakieś nowe alter ego :)

Powiem tak. Selekcja naturalna :D
Dziecku życzę żeby za często nie uderzało się w głowę jak bokserzy.

Encefalopatia.
Może ktoś znajdzie definicję w PL dla tego rodzaju encefalopatii.
Chronic traumatic encephalopathy (CTE)
https://en.wikipedia..._encephalopathy

logo1pp-64x64.pngmedium.jpgbadge_new.png


#388 Moody

Moody
  • Użytkownik
  • 171 posts

Posted 10 December 2017 - 20:42

Demencja - postępująca choroba zwyrodnieniowa mózgu.

#389 HarveyDent

HarveyDent
  • Użytkownik
  • 1,105 posts
  • Skądwe mnie tyle piękna

Posted 10 December 2017 - 20:47

Że ktoś dorosły decyduje za siebie i poniesie tego konsekwencje to jeszcze rozumiem, ale żeby decydować za niewinne dziecko w imię swoich chorych przekonań ? Ehhhhh......

 


To jest Forum Fanatyków
marvelo
 
Focus Izalco Race - rower nieelektryczny : Di2, Favero Assioma Duo, Garmin Edge 530, Varia RTL515, ION 200 RT

#390 Gosc_marvelo_*

Gosc_marvelo_*
  • Gość

Posted 10 December 2017 - 21:26

A mówiłem, rodziców do więzień, dzieci do domów dziecka. Państwo na pewno otoczy je miłością i wychowa je lepiej, na porządnych, posłusznych obywateli.

 

z wiatrem we włosach, to jest Forum Fanatyków.

Albo będziesz lojalnym członkiem tego towarzystwa wzajemnej adoracji, albo wyleją na Ciebie całe wiadro pomyj.

Pojedynczo trochę się jeszcze hamują, ale jak już zacznie się zbiorowy lincz, to następni dołączają z coraz większą łatwością i fantazją. 

 

 

 

 

 

 


  • Arni likes this

#391 Moody

Moody
  • Użytkownik
  • 171 posts

Posted 10 December 2017 - 21:39

Albo będziesz lojalnym członkiem tego towarzystwa wzajemnej adoracji, albo wyleją na Ciebie całe wiadro pomyj.
Pojedynczo trochę się jeszcze hamują, ale jak już zacznie się zbiorowy lincz, to następni dołączają z coraz większą łatwością i fantazją.

Amen

#392 shmoo

shmoo
  • Użytkownik
  • 1,730 posts
  • SkądBrzeg, Wrocław, Bytom

Posted 10 December 2017 - 21:50

To po co się tu męczysz, jak uważasz nas za towarzystwo wzajemnej adoracji?

To normalne, że lubi się osoby o podobnych poglądach i nie ma w tym nic złego.
Tak tworzą sie społeczności.
Ze spierania się o poglądy nic nie wynika.

logo1pp-64x64.pngmedium.jpgbadge_new.png


#393 nick

nick
  • Użytkownik
  • 2,254 posts
  • Skądkrakow

Posted 10 December 2017 - 22:25

Ja tez byłem fanatykiem jazdy bez kasku. Przez 20 lat zdarzyły mi się 4 niezłe kraksy. Dwie bez kasku, raz złamany nos, drugi raz rozbita głowa. Dwie następne już z kaskiem. Kaski do wyrzucenia, głowa cała. Pewnie, technika slaba, bo pierwszy rower na 50 urodziny. Kazdy ma wybór , ale wg mnie dzieciak pod przymusem nawet.  pozdr



#394 HarveyDent

HarveyDent
  • Użytkownik
  • 1,105 posts
  • Skądwe mnie tyle piękna

Posted 10 December 2017 - 23:18

z wiatrem we włosach, to jest Forum Fanatyków.

Albo będziesz lojalnym członkiem tego towarzystwa wzajemnej adoracji, albo wyleją na Ciebie całe wiadro pomyj.

Pojedynczo trochę się jeszcze hamują, ale jak już zacznie się zbiorowy lincz, to następni dołączają z coraz większą łatwością i fantazją. 

Co tu jeszcze robisz ?

Proponuje założyć własne kółko wzajemnej adoracji.

Zabawne jak dużo niezadowolonych jednostek  przyciąga to forum. Narzeka a i tak przyłazi. 


To jest Forum Fanatyków
marvelo
 
Focus Izalco Race - rower nieelektryczny : Di2, Favero Assioma Duo, Garmin Edge 530, Varia RTL515, ION 200 RT

#395 Pirx

Pirx
  • Użytkownik
  • 269 posts
  • SkądKlucze

Posted 11 December 2017 - 07:15

No i co, w imię poglądów postanawiacie zlinczować marvelo? Przecież on Was nie zmusza do jazdy bez kasku, natomiast Wy chcecie go (i innych) do jazdy w kasku zmusić. Nazywanie głupotą świadomego wyboru człowieka dorosłego nie świadczy dobrze o tych, którzy tak twierdzą. Niech sobie jeździ każdy jak chce. Jego zdrowie, jego decyzje. Chcecie przymusu jazdy w kasku? Za chwilę będzie przymus jazdy w zakichanej odblaskowej kamizelce, posiadania oc do roweru (najlepiej oddzielnie na każdy rower, a większość z nas ma po kilka) i  wreszcie  ulubiony przymus dla szosowców - obowiązkowa jazda po zakichanych ścieżkach z kostki, bez wyjątku! W końcu po drodze jeżdżą samochody. Dodajmy jeszcze obowiązek jazdy w ochraniaczach kolan i łokci (przecież można sobie rozbić kolano) i pełnym kasku z osłona na szczękę jaki zakładają endurowcy. Proponuję jeszcze, żebyśmy sami się oskarżali o przewinienia drogowe i zgłaszali na policję z prośbą o mandat.

Jeśli my sami sobie dosrywamy w ten sposób, czego można spodziewać się po nami rządzących? Bo na pewno nie poważnego traktowania.

W temacie - jeżdżę w kasku zawsze i wszędzie, ale wynika to po prostu z przyzwyczajenia i tradycji. Gdzieś już to pisałem, że mnie akurat się nie przydał, bo nijak nie pomógł przy złamanym obojczyku i ręce. Równie dobrze mógłbym jeździć bez.


  • Arni and Dari like this

#396 Marcin321

Marcin321
  • Użytkownik
  • 2,241 posts
  • SkądWarszawa

Posted 11 December 2017 - 07:34

A niech każdy jeździ w czym chce i jak chce. Ale:
- niech jasno zaznacza ze jazda bez kasku zwiększa ryzyko poważnych obrażeń czy śmierci i robi to tylko na swoje ryzyko
- w razie wypadku poproszę o samodzielne uregulowanie rachunku za opiekę i leczenie
  • Prozor likes this

#397 Prozor

Prozor
  • Moderator
  • 8,638 posts
  • SkądSulęcin

Posted 11 December 2017 - 08:44

Z tym ostatnim to "drobna" przesada, zwłaszcza, że jadący bez kasku to większe szanse na zmniejszenie kosztów leczenia z uwagi na większą śmiertelność powypadkową.

 

No i co, w imię poglądów postanawiacie zlinczować marvelo?

 

Nikt go nie chce zlinczować, tylko wciskanie kitu, że jazda w kasku to głupota użytkowników, a twierdzenie, że kask może uratować życie to zmowa producentów to drwiny albo oszołomstwo na równi z ruchem antyszczepionkowym. W Australii pełno takich się wyroiło ze swoimi twierdzeniami, iż obowiązek noszenia ochrony czerepu spowodował zmniejszenie ilości rowerzystów (bo niby nie chcą jeździć na rowerze jeśli muszą wkładać kask, a bez kasku pewno by jeździli tabunami) i zwiększenie ofiar śmiertelnych wśród pozostałych. Faktem jest, że kaski za kilkaset zł za sztukę to gruba przeginka ze strony producentów, ale jeśli są chętni na zakup, no cóż... Bezpieczne kaski w przystępnej cenie też można kupić i to się liczy.

 

A mówiłem, rodziców do więzień, dzieci do domów dziecka. Państwo na pewno otoczy je miłością i wychowa je lepiej, na porządnych, posłusznych obywateli.

 

to jest Forum Fanatyków.

 

Nie to, żebym nie podejrzewał Ciebie o fanatyzm (właściwie po Twoich wypowiedziach taką pewność można mieć), ale myślałem że z tymi więzieniami i domami dziecka to żartowałeś. Czyżby jednak nie? :P


Focus Izalco, Giant Trinity, Accent CX, Cube Stereo Hybrid 140 HPC Race 750

24-d4e1077f23de8150b93d6b38a42ed7c3.png Grupa Forum na Garmin Connect


#398 shmoo

shmoo
  • Użytkownik
  • 1,730 posts
  • SkądBrzeg, Wrocław, Bytom

Posted 11 December 2017 - 10:10

No i co, w imię poglądów postanawiacie zlinczować marvelo? Przecież on Was nie zmusza do jazdy bez kasku, natomiast Wy chcecie go (i innych) do jazdy w kasku zmusić. Nazywanie głupotą świadomego wyboru człowieka dorosłego nie świadczy dobrze o tych, którzy tak twierdzą. Niech sobie jeździ każdy jak chce. Jego zdrowie, jego decyzje. Chcecie przymusu jazdy w kasku?


Nie mów proszę, za wszystkich.
Nie my urządzamy prowokacje w tematach bezpiecznej jazdy w kasku.
Nie wszyscy o ile w ogóle ktoś zmusza marvelo do jazdy w kasku.

Dorosły poważny człowiek zachowuje takie rzeczy dla siebie, a nie uprawia bezkaskowy ekshibicjonizm na forum.
Podobnie jak w innych dziedzinach czy to religia, czy orientacja, polityka.
Chyba że szuka guza.

W tym środowisku noszenie kasku jest normą. Rozumie to każdy kto choć raz miał tą nieprzyjemność uderzyć głową.
O tym jak rozumiem jest ten wątek.


Próbuje przy tym innym pokazać, że są jakąś bezmyślną masą poddającą się diabelskiemu marketingowi.
Pomijam już podawanie jakiś niepoważnych argumentów o Holandii. Na co można odpowiedzieć "a w Anglii jeżdzą w kaskach"
Przy okazji jak by ktoś był choć raz to by widział, że kolarze szosowi jeżdżą tam w kaskach.

logo1pp-64x64.pngmedium.jpgbadge_new.png


#399 HarveyDent

HarveyDent
  • Użytkownik
  • 1,105 posts
  • Skądwe mnie tyle piękna

Posted 11 December 2017 - 12:15

No i co, w imię poglądów postanawiacie zlinczować marvelo? Przecież on Was nie zmusza do jazdy bez kasku, natomiast Wy chcecie go (i innych) do jazdy w kasku zmusić. 

Nie za poglądy. Za głupoty że kask może spowodować większe obrażenia podczas wypadku.

Każdy robi co chce, ale wymieniajmy się poważnymi argumentami.

 

Wystarczy żeby napisać: Znam wszystkie za i przeciw. Nie jeżdżę w kasku bo tak !  Nie i %$# :)

 

I to jest argument. Nic mi do tego. Dopóki decyzja związana z bezpieczeństwem nie wpływa potencjalnie na moje lub kogoś bezpieczeństwo. A już na dzieci to mam alergie.

Tym bardziej że tu chodzi tylko o kask. Elementarne minimum. Nikt nikomu w zbroi jeżdzić nie każe. 


To jest Forum Fanatyków
marvelo
 
Focus Izalco Race - rower nieelektryczny : Di2, Favero Assioma Duo, Garmin Edge 530, Varia RTL515, ION 200 RT

#400 puchaty

puchaty
  • Użytkownik
  • 787 posts
  • SkądGdynia

Posted 11 December 2017 - 14:34

To ja opowiem swoją historię. Przygodę poważniejszą z rowerem zacząłem jakieś 8 lat temu. Wcześniej jeździłem bez kasku ale też od przypadku do przypadku czyli może kilka razy w roku.
Przyszedł czas i 8 lat temu kupiłem górala. Zacząłem jeździć po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym, poznałem kilka osób już więcej jeżdżących. Wszyscy zasuwali w kaskach. No to postanowiłem również kupić, tym bardziej, że mam dwójkę dzieci na utrzymaniu.
Przyszedł ten dzień, wziąłem kasę i pojechałem rowerem kupić kask. Znalazłem pasującego Lazera bodajże i założywszy na głowę pojechałem zrobić jeszcze rundkę po ścieżkach.
I jak do tej pory nie glebowałem, tak tego właśnie dnia jakoś się tak nieszczęśliwie złożyło, że się wy+$%^m tak pechowo, że przywaliłem łbem o asfalt, doprowadzając też do pęknięcia jakiejś kości w łokciu. Kask oczywiście również do wyrzucenia z porządnym wgnieceniem nad uchem.
I teraz nie wiadomo jakie wyciągnąć wnioski.
Opcji jest kilka - np. opcje liberalne:
gdybyś nie pojechał kupić kasku, to byś nie pojechał się przejechać i się nie wypieprzył - w zasadzie racja
albo
gdybyś nie miał kasku, to byś bardziej uważał - no, w sumie możliwe
albo
nie dosięgnąłbyś głową do asfaltu, bo by te 2 cm pewnie starczyły - tu się nie zgodzę, bo uderzyłbym głową nie w okolicy ucha - jak by to wynikało z obrażeń na kasku, tylko bardziej jej szczytem
albo
miałeś kask ale ucierpiała na tym twoja wolność no i fryzura - to do mnie mówi!
lub opcje radykalne:
gdybyś nie miał kasku to skończyłoby się to w najlepszym razie wstrząśnieniem mózgu albo w najgorszym: śmiercią

Skłaniam się w stronę opcji radykalnej.
Ale rozumiem, że ktoś lubi i woli bez kasku. Od biedy również mogę pojąć, że nie karze się dziecku jeździć w kasku, skoro samemu się w nim nie jeździ. Choć ten ostatni argument jest jednak trochę od czapy przez analogię do chlania lub palenia czy nawet rzucania k$%$#ami.



Reply to this topic