Jump to content


Photo

Mój Dzisiejszy Trening - ARCHIWUM 5/01/2011 - 29/06/2011


  • This topic is locked This topic is locked
1491 replies to this topic

#561 rzeznik14

rzeznik14
  • Użytkownik
  • 80 posts
  • Skądpolska

Posted 06 March 2011 - 19:58

• jechał Jarna Klasika i tam w rywalizacji z wyjadaczami szosy za wiele niestety nie zdziałał (jest to do sprawdzenia), gdyż tak jak wielu mastersów trenujących samotnie z pomiarem mocy przepadł w peletonie, nie mając zdolności do wykonania skoku, skutecznej ucieczki czy wykończenia finiszu . Jest zupełnie czym innym zaginanie się w trupa (by generowana moc była jak najwyższa) na samotnie jechanych treningach, od jazdy w peletonie gdzie kart wcale nie rozdaje generowana moc tylko wiele zupełnie innych czynników (kto się ściga ten wie o czym piszę). Żeby wygrał Jarną to musiałby dużo więcej i mocniej oraz rozsądniej trenować i odpoczywać (jeden z trenowanych przeze mnie kolarzy odniósł sukces w Jarnej po samotnej ucieczce, posługując się w treningach tylko pulsometrem, tak wyśmiewanym przez posiadaczy mierników mocy).

Dla ciekawych, tym kolarzem trenowanym przez Lucjana był/jest Tomasz Kuraś który odjechał na Jarnej w 2009 roku, 3 minuta 20sekunda filmiku:

Nie znalazłem kolena w wynikach Jarnej Klasiki niestety :-(


wlasnie o tego Pana mi chodzilo.jak napisalem wczesniej jezdzielm z nim pare razy, mieszka 30km odemnie i opowiadal mi jak to bylo. jego kola waza dobre 2kg,0 karbonu rama no name.jakby ktos popatrzyl to by go nawet nie kopnął. ogromny szacunek lucjan do ciebie, za wytrenowanie tak wspanialego zawodnika.

ps.jak widac rower sam nie jedzie i to jest zelazna zasada


edit: czy ma ktos namiary na lucjana?tel/email/gg/skype , jezeli tak prosilbym o podanie na pw

#562 Gosc_łukasz_*

Gosc_łukasz_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 20:01

Znalazo się klika osob które uważają ze to co zrobil Kolen 120km śrenia 37km/h to nic takiego co tam pojechal sobie zrobil średnią 37km to normalna sprawa i tego typu podobne wpisy że to w sumie nic nadzwyczajnego hmm . Ogladalem dziś uważnie pierwszy etaP wyścigu Paris - Nice , etap 154km zwycięzca DE GENDT Thomas BEL przejechal 154km w czasie 4.04 co daje średnią 38.1km powtarzam średnia 38.1km czy toś oglądał jeszcze ten etap , jak oni jechali ? oglaądalem duzo etapow i nie wygladało to na niedzielny powolny spacerek a to sa zawodowcy , zawodowcy najlepsi na świecie i co ledwo wyciągneli średnią 38,1 km to w takim razie nasz kolega kolen mógłby spokojnie im dotrzymać kola i mógłby zostac zawodowym kolarzem no jesli to prawda to przepraszam to wielki szacun dla Kolena. :-D

#563 wiki

wiki
  • Użytkownik
  • 2,190 posts
  • SkądOzorków k/Łodzi

Posted 06 March 2011 - 20:01

czonk86 gdzie lucjan pisał, że podjazd ma taką samą długość co zjazd ??? Podjazdu może być 1000 metrów, zjazdu z drugiej strony 5000 metrów. To tak na marginesie.

A odnośnie tematu treningów. Dobrze lucjan prawi, że trening to jedno a wyścig to drugie. I nie piszę teraz o kolen-ie. BTW: kolen jak mi są świadkami forumowicze, uściskam ci dłoń i pogratuluję jak tylko będzie ku temu powód na wyścigu.
Wracając do tematu. O co mi chodzi wyjaśnię na własnym przykładzie. W lipcu 2010 roku wsiadłem na rower po 13 latach przerwy. UWAGA: przez 10 z tych 13 lat paliłem niestety nałogowo 1,5 czasami nawet 2 paki dziennie. Co mi tam, żaden wstyd się przyznać. Nikt nie wiedział, wiedzą teraz wszyscy. Tryb życia prowadziłem jak widać wybitnie niesportowy. Do 12 wrześnie 2010 roku nastukałem 1220 km. Raz miałem średnią powyżej 30 km/h. Zawsze tak miałem, że jakoś na treningach nigdy nie mogłem dać z siebie wszystkiego. Chociaż jak wcześniej już wspomniano kilka razy, nie średnia jest najważniejsza. Jednak ja po takiej przerwie zwracałem na to uwagę. Ale do rzeczy. Na treningach było jak było (trener z czasów ścigania bardzo często nie był zadowolony) ale na wyścigach włączał mi się 6 bieg i byłem zupełnie można powiedzieć kimś innym. Tak miałem. 12 września ubiegłego roku wystartowałem w Tour De Rybnik, dystans mały, kryterium, 6x5,2 km plus runda honorowa, w sumie coś około 36 km. Średnia wyszła 48 km/h. Jak widać wyścig był krótki ale bardzo szybki. Finisz miałem zawsze, 5 na kresce i drugi w swojej kategorii wiekowej. Nie ma się czym chwalić, może się znajdą na forum osoby, które pod wpływem słabych osiągów na treningach (takie mogą mieć wrażenie) blokują się na starcie maratonu czy czasówki i nie wspominając o jakimś lepszym wyniku to start zaliczają do kompletnie nieudanych. Można, można. I nie przejmować się, że średnia jest za niska (teraz trochę zmieniłem front ale co tam, nabrałem dystansu chyba do tej całej dyskusji), bo słabszy na treningu może się okazać specjalistą w trakcie wyścigu (mówię o psychice głównie, radzeniu sobie ze swoimi słabościami i takie tam). Oczywiście może to działać w odwrotną stronę: mocny w tygodniu, przychodzi weekend startowy i coś się blokuje...nikomu tego nie życzę i kolen-owi także. AMEN.

#564 mariusz k

mariusz k
  • Użytkownik
  • 836 posts
  • Skądrybnik

Posted 06 March 2011 - 20:10

Ja znam kolena osobiście więc coś napisze. Nie trenowałem z nim wiec się na ten temat nie wypowiem, ale zdarzyło się nam pod koniec zeszłego roku razem startować w kryterium i strzeliliśmy praktycznie w tym samym momencie. Wiadomo po jednym wyścigu nie sensu wyciągać wniosków, no ale nie ma cudów. Trening jest treningiem a wszystko i tak widac na wyścigach.

#565 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2,670 posts
  • SkądJary

Posted 06 March 2011 - 20:10

oglaądalem duzo etapow i nie wygladało to na niedzielny powolny spacerek a to sa zawodowcy , zawodowcy najlepsi na świecie i co ledwo wyciągneli średnią 38,1 km to w takim razie nasz kolega kolen mógłby spokojnie im dotrzymać kola i mógłby zostac zawodowym kolarzem no jesli to prawda to przepraszam to wielki szacun dla Kolena. :-D

Zawodowcy z pro-touru mają trochę oleju w głowie i wiedzą że nie chodzi o to żeby trasę przejechać jak najszybciej tylko żeby wygrać wyścig :-) Taka ekipa jakby rozpędziła się do 60km/h to by zostawiła biednego kolena na pierwszym kilometrze :-)

#566 Gosc_kot szosowiec_*

Gosc_kot szosowiec_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 20:12

"Nieważne co mówią - ważne, że w ogóle o mnie mówią."

kolen stałeś się "gwiazdą wątku", tylko nie wiem, czy na to zasługujesz, czy jesteś tylko prowokatorem.

#567 Gosc_czonk86_*

Gosc_czonk86_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 20:16

Spokojnie, niedługo się zacznie sezon i nadejdzie czas weryfikacji :D Przed chwilą obejrzałem filmik z jarnej 2009 i zmęczyłem się od samego patrzenia.

#568 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2,670 posts
  • SkądJary

Posted 06 March 2011 - 20:17

Ja znam kolena osobiście więc coś napisze. Nie trenowałem z nim wiec się na ten temat nie wypowiem, ale zdarzyło się nam pod koniec zeszłego roku razem startować w kryterium i strzeliliśmy praktycznie w tym samym momencie. Wiadomo po jednym wyścigu nie sensu wyciągać wniosków, no ale nie ma cudów. Trening jest treningiem a wszystko i tak widac na wyścigach.

uff jak ulga ;-) jestem na tym samym poziomie co kolen, bo w Kielcach strzeliłem chwilę po Mariuszu Dalej mogę trenować ze średnią 30km/h :-)

#569 Perkoz

Perkoz
  • Użytkownik
  • 265 posts
  • SkądWołomin

Posted 06 March 2011 - 20:50

Ok nie mogłem się powstrzymać, pewnie też widzieliście, ale i tak napiszę :-P W przyszły weekend ma być słońce i 10*C, to aż się prosi o jakąś długą trasę :mrgreen:
A żeby zmieścić się w kryterium tego tematu to:
Oprócz tej porannej przejażdżki 18km co to mi nie wyszła, pokręciłem jeszcze dziś 70min na trenażerze w tętnie ok 150 + potem lekkie rozciąganie.

kot szosowiec dziękuję za ciepłe słowa ;-) Wiem że powinienem robić przerwy, ale jakoś nawet po mocnym treningu nazajutrz czuję się na siłach. Najgorsze jest to, że jak się nie wymęczę, to potem spać nie mogę, i mnie "nosi", i nie wiem co ze sobą zrobić. Taki nadmiar energii wtedy mam. A ten 1 dzień, to niby mam przerwy. Chodzi o to, że powiedzmy 3-4 dni jeżdżę sobie w trupa (jeszcze dzień krótki, ale nadrabiam to intensywnością), a 5 dnia robię sobie taką spokojną jazdę. Gdzieś czytałem, że jak się zje treściwy posiłek, odczeka kilkadziesiąt minut, a potem pokręci, tak żeby się nie męczyć, to ruch powoduję że regeneracja jest szybsza. Ale nie martw się o mnie, jak czasami czuję się nie na siłach to robię dzień przerwy, albo jak mam dużo nauki :-)

#570 wiki

wiki
  • Użytkownik
  • 2,190 posts
  • SkądOzorków k/Łodzi

Posted 06 March 2011 - 20:54

to aż się prosi o jakąś długą trasę


Wołomin - Zakopane - Wołomin ???? ;-)

#571 Gosc_kot szosowiec_*

Gosc_kot szosowiec_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 21:13

Perkoz
A właśnie, że będę się o Ciebie martwił, bo widzę co robisz i jaki (chyba) jesteś.
Chciałbym, abyś uczył się na moim przykładzie, nie na swoim.
Prawdopodobnie należysz do tej grupy sportowców (ja też do niej należę), którym wydaje się, że dzień przerwy w treningu, to dzień stracony.
Pisałem już o tym (w innym wątku), że zmęczenie/wyczerpanie odkłada i kumuluje się powoli i niezauważalnie, ale jak to zauważysz, to jest już za późno. Ciężko w to uwierzyć, dopóki tego sam nie doświadczysz. Przychodzi kryzys i kicha ... i aby odzyskać równowagę psycho-fizyczną, odpuszczasz na jakiś czas - tracąc to, co wcześniej ciężko wypracowałeś.

Przepraszam za "ojcowski ton", ale mam córkę starszą od Ciebie i pewnie stąd to moje moralizowanie starego grzyba.

#572 Perkoz

Perkoz
  • Użytkownik
  • 265 posts
  • SkądWołomin

Posted 06 March 2011 - 21:22

to aż się prosi o jakąś długą trasę


Wołomin - Zakopane - Wołomin ???? ;-)


No może nie aż tak długą ;-) Ale ze 150 to by wypadało tak na rozpoczęcie sezonu letniego :-)

kot szosowiec Obiecuję sobie że wezmę sobie do serca Twoją radę, w końcu pewnie jeździłeś kiedy ja w pampersa robiłem więc warto zdać się na doświadczenie. A ten kryzys o którym piszesz - ja się jeszcze z tym nie spotkałem, ale nie chcę, więc od dziś co 4 dni dzień przerwy ;-)

#573 Gosc_czonk86_*

Gosc_czonk86_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 21:25

W zależności jak jesteś wytrenowany, możesz robić tak, że 3 dni jazdy, jazda regeneracyjna, 2 dni, dzień przerwy. Jak trochę słabiej w dzień regeneracji rób też przerwę. Planuj te przerwy w te same dni. Człowiek lubi pewną rytunę, plan zajęć masz taki sam przez cały rok, jak raz to dobrze dopasujesz, to już siądzie.

#574 Gosc_kot szosowiec_*

Gosc_kot szosowiec_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 21:37

Perkoz
Cieszę się, że jesteś rozsądnym kolarzem.
Jeden element ustalony : co 4 dni - 1 dzień regeneracyjny.

Teraz ustalamy drugi element, czyli co 3 tygodnie - 1 tydzień regeneracyjny (w tym tygodniu wykonuj 50% czasu normalnego treningu z tym samym obciążeniem.)
I żeby Cię nie kusiło zwiększać obciążenia, tylko dlatego, że treningi są krótsze !

#575 Perkoz

Perkoz
  • Użytkownik
  • 265 posts
  • SkądWołomin

Posted 06 March 2011 - 21:47

Już mocno nie na temat chyba, ale jak uważasz? Mogę w ten 1 dzień regeneracji się chociaż porozciągać?

#576 Gosc_czonk86_*

Gosc_czonk86_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 21:51

Już mocno nie na temat chyba, ale jak uważasz? Mogę w ten 1 dzień regeneracji się chociaż porozciągać?

Rozciągaj się pewnie. Możesz iść na spacer z dziewczyną. Ogólnie relaksik.

#577 Gosc_kot szosowiec_*

Gosc_kot szosowiec_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 21:56

Już mocno nie na temat chyba, ale jak uważasz? Mogę w ten 1 dzień regeneracji się chociaż porozciągać?



Dlaczego "nie na temat" ? Tytuł tego wątku, to "mój dzisiejszy trening", więc lepiej pisać o rozciąganiu i regeneracji, niż wprowadzać tu elementy science-fiction o kosmicznych średnich prędkościach.

Ale do rzeczy : ten dzień regeneracji, jest dobrym momentem, aby się porozciągać, ale obserwacje (fachowa prasa) wskazują, że najlepszym momentem do rozciągania mięśni jest czas tuż po treningu.

#578 kolen

kolen
  • Użytkownik
  • 59 posts
  • SkądŻORY

Posted 06 March 2011 - 22:22

uff.. się narobiło a miało być o "mój dzisiejszy trening"
Chciałem zdementować: USER KOLEN nigdy w Jarna Klasika nie startował.

Szczerze żałuję, że napisałem te cholerne 37 km/h ( ta cyfra nic nie znaczy )

Zastanawiam się w jaki sposób opisywać "mój dzisiejszy trening", aby opis nie wzbudzał tyle emocji, proszę o propozycję... a przede wszystkim p. Lucjana, niech coś podpowie.

Pozdrawiam

#579 Perkoz

Perkoz
  • Użytkownik
  • 265 posts
  • SkądWołomin

Posted 06 March 2011 - 22:25

Chyba nigdy nie napotkałem się na taki wiatr jeszcze.

A mówiłeś kiedyś, że trafiłeś na taką zamieć, że aż w lesie spałeś i dzięki poradom Bear Gryllsa ognisko rozpaliłeś.


[3 dni i postu nie ma]


Ale to dotyczyło lasu gdzie odczucie wiatru jest inne, i zamieć nie = mocny wiatr w moim toku myślenia. Raczej chodziło o to, że w 15 min napadało tyle że nie dawałem rady jechać, dlatego nocowałem przy ognisku, poza tym chyba nie dzięki poradą, bo miałem zapalniczkę :-P , porady nauczyły mnie tego, że jak się ściemnia, a teren jest jaki jest, to lepiej zaczekać na dupsku przy ogniu na świt , bo po omacku to se krzywdę można zrobić. Ale to już chyba taki off taki off top, że proszę admina o usunięcie tego co teraz pisze jak Vivi przeczyta :-) .

#580 Gosc_czonk86_*

Gosc_czonk86_*
  • Gość

Posted 06 March 2011 - 22:25

Ja bym chciał z tego powertap, ale z komentarzami i legendą. Człowiek by się czegoś nauczył.