Dla ciekawych, tym kolarzem trenowanym przez Lucjana był/jest Tomasz Kuraś który odjechał na Jarnej w 2009 roku, 3 minuta 20sekunda filmiku:• jechał Jarna Klasika i tam w rywalizacji z wyjadaczami szosy za wiele niestety nie zdziałał (jest to do sprawdzenia), gdyż tak jak wielu mastersów trenujących samotnie z pomiarem mocy przepadł w peletonie, nie mając zdolności do wykonania skoku, skutecznej ucieczki czy wykończenia finiszu . Jest zupełnie czym innym zaginanie się w trupa (by generowana moc była jak najwyższa) na samotnie jechanych treningach, od jazdy w peletonie gdzie kart wcale nie rozdaje generowana moc tylko wiele zupełnie innych czynników (kto się ściga ten wie o czym piszę). Żeby wygrał Jarną to musiałby dużo więcej i mocniej oraz rozsądniej trenować i odpoczywać (jeden z trenowanych przeze mnie kolarzy odniósł sukces w Jarnej po samotnej ucieczce, posługując się w treningach tylko pulsometrem, tak wyśmiewanym przez posiadaczy mierników mocy).
Nie znalazłem kolena w wynikach Jarnej Klasiki niestety :-(
wlasnie o tego Pana mi chodzilo.jak napisalem wczesniej jezdzielm z nim pare razy, mieszka 30km odemnie i opowiadal mi jak to bylo. jego kola waza dobre 2kg,0 karbonu rama no name.jakby ktos popatrzyl to by go nawet nie kopnął. ogromny szacunek lucjan do ciebie, za wytrenowanie tak wspanialego zawodnika.
ps.jak widac rower sam nie jedzie i to jest zelazna zasada
edit: czy ma ktos namiary na lucjana?tel/email/gg/skype , jezeli tak prosilbym o podanie na pw


Temat jest zamknięty