Szosowcy POZNAŃ
#2587
Posted 30 December 2012 - 10:44
http://www.kurek-row.../index.php?gr=1
Artykuł mniej więcej w połowie strony.
#2588
Posted 02 January 2013 - 17:15
#2594
Posted 11 February 2013 - 15:18
mam pytanko odnośnie dróg rowerowych w okolicach Poznania.
Chodzi mi o to jak reagujecie jadąc w trasie a tu nagle sią pojawia droga rowerowa lub zakaz ruchu rowerowego. Czasami nawet nie sposób na nią wjechać.
Mam na myśli np. odcinek jadąc z Poznania przez Koziegłowy w stronę Murowanej Gośliny. Tam nagle wyrasta zakaz jazdy rowerem, nie ma też chodnika (droga rowerowa jest po drugiej stronie). To samo jadąc z powrotem jest chyba droga rowerowa w 2 miejscach.
Inny przykład droga rowerowa na krótkim odcinku jadac ze Starołęki w strone Rogalina. To chyba w miejscowości Sosinowo.
Tak samo jadą w str.Starołeki jest beznadziejna droga ze szło by sie na niej zabić na szosowym rowerze.
Stąd moje pytanie. Czy olewacie te drogi i znaki nie narażając swojego sprzętu i nerwów czy też za każdym razem ulegacie i stosujecie się do przepisów. Chodzi mi o jazdę raczej indywidualną niż w dużej grupie.
Pozdr.
#2595
Gosc_Cyborg_*
Posted 11 February 2013 - 17:15
Stały dylemat :-D
Ja generalnie mam te drogi .... w większości pieszo-rowerowe w głębokim poważaniu, ze względu na nieprzystosowanie ich do ruchu rowerem szosowym (kostka, dziury, wyboje, wąsko, progi, nagłe kończenie i zaczynanie się odcinków takich dróg).
Najlepiej tak wybierać trasę, żeby takich odcinków było jak najmniej, a jak już jest to ostro w pedały, żeby jak najszybciej mnąć :-> bo niezadowolonych zmotoryzowanych całe mnóstwo.
Ciężkie jest życie szosowca na polskich drogach :-(
#2596
Gosc_Rzysko_*
Posted 11 February 2013 - 17:56
Jak zatrzymuje cb policja, nie przyjmujesz mandatu droga nie spełnia norm i tyle (zresztą jak 90% dróg rowerowych w Polsce)
Bezpieczny człowiek jest zawsze, a przynajmniej prawo zawsze stoi po stronie słabszego, nawet pijanego, który przechodzi na czerwonym
#2597
Posted 11 February 2013 - 19:12
Zgodzę się, że wykonanie dróg rowerowych musi spełniać minimum standardów technicznych. Warunki, jakim powinna odpowiadać droga rowerowa, reguluje, o ile się nie mylę: Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430). Moim skromnym zdaniem, sama odmowa przyjęcia mandatu nie zakończy definitywnie sprawy. W dalszym postępowaniu sprawa jest kierowana do sądu i tam rowerzysta będzie musiał udowadniać, że droga rowerowa nie spełniała warunków technicznych opisanych w ww. rozporządzeniu. Niestety, to szara rzeczywistość i udowadnianie, że nie jest się przysłowiowym wielbłądemOgólnie droga rowerowa musi spełniać pewne warunki, tak samo Ty musisz ją mieć po drodze, jak tak nie jest zlewasz na to...
Jak zatrzymuje cb policja, nie przyjmujesz mandatu droga nie spełnia norm i tyle (zresztą jak 90% dróg rowerowych w Polsce)
Nie zmienia to faktu, że staram się unikać ścieżek czy dróg rowerowych i cieszyć się jazdą po pięknym asflaciku :-0
#2598
Posted 11 February 2013 - 20:14
Krew mnie zalewa z tymi drogami rowerowymi bo z jednej strony one rzeczywiście są pomocne a z drugiej są totalnym bezsensem. Mam nadzieje że w kolejnych latach nie będziemy takimi "gównianymi" drogami tak otoczeni że jazda na rowerze szosowym bedzie problemem.
#2599
Posted 11 February 2013 - 21:24
To zależy od długości odcinka "drogi dla rowerów", natężenia ruchu, itd.Mam na myśli np. odcinek jadąc z Poznania przez Koziegłowy w stronę Murowanej Gośliny. Tam nagle wyrasta zakaz jazdy rowerem, nie ma też chodnika (droga rowerowa jest po drugiej stronie). To samo jadąc z powrotem jest chyba droga rowerowa w 2 miejscach.
Inny przykład droga rowerowa na krótkim odcinku jadac ze Starołęki w strone Rogalina. To chyba w miejscowości Sosinowo.
Tak samo jadą w str.Starołeki jest beznadziejna droga ze szło by sie na niej zabić na szosowym rowerze.
Stąd moje pytanie. Czy olewacie te drogi i znaki nie narażając swojego sprzętu i nerwów czy też za każdym razem ulegacie i stosujecie się do przepisów. Chodzi mi o jazdę raczej indywidualną niż w dużej grupie.
Pozdr.
Np. fragment od torów w Luboniu aż za Łęczycę jest asfaltowy i nie jest taki znowu zły. Trzeba tylko trochę uważać np. jesienią na liście. Jak jest środek dnia i na drodze jest tłum zdenerwowanych kierowców (bo tam prawie zawsze jest tłok i się b. powoli jedzie), to po co słuchać ciągłego trąbienia, bo jedziesz na zakazie. Wieczorem, na pustej drodze to co innego.
Ale akurat ten odcinek w Sasinowie jest bez sensu, zrobili 500 m z ławeczkami po boku...
Z tego co pamiętam, jeżeli droga dla rowerów jest po przeciwnej stronie drogi, to nas nie dotyczy... No chyba że jest zakaz ruch rowerów.
Przepisy przepisami, ale pamiętam, jak kiedyś w Mosinie z kolegą nie jechaliśmy po drodze rowerowej, która zresztą była 1) po przeciwnej stronie drogi, 2)była co chwilę przerywana na przejazdy przez ulice poprzeczne i do tego 3) była cała w piasku po jakichś większych ulewach. Jakaś kobieta w wieku 50-60 lat w samochodzie za nami trąbiła przez dobrą minutę, po czym nas wyprzedziła i próbowała zajechać drogę. Na koniec odjechała trochę i się zatrzymała, żeby nam zdjęcia robić komórką! Chciałem ją oblać napojem z bidonu, ale mi niestety nie wyszło ;-)
http://www.radello.pl - odżywki Dextro Energy / Honey Stinger / Huma Gel / Nuun, kosmetyki Sportsbalm / Bodyglide - bezpośrednio od dystrybutora/importera
#2600
Posted 11 February 2013 - 21:37
Święta prawda :-)Z tego co pamiętam, jeżeli droga dla rowerów jest po przeciwnej stronie drogi, to nas nie dotyczy... No chyba że jest zakaz ruch rowerów.
"Prawo o ruchu drogowym;
art. 33:
1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić."






