Zawsze skracali pomimo deklaracji na początku większej ilości?Pewnie skrócą do 12-15 rund jak to zawsze bywa.
W regulaminie jest wyraźnie podzielone, nawet godzinowo jest podane kiedy jaka grupa startuje.
Napisano 20 lipiec 2013 - 08:30
Napisano 20 lipiec 2013 - 09:08
Napisano 20 lipiec 2013 - 20:11
Napisano 20 lipiec 2013 - 20:15
Napisano 20 lipiec 2013 - 20:39
Napisano 20 lipiec 2013 - 21:11
Napisano 20 lipiec 2013 - 21:27
Oj tak, pierwszy i ostatni raz tak zrobiłem - majtło mnie konkretnie :-)dawidr następnym razem wyrzucaj opakowanie po żelu mniej energicznie lub schowaj je do kieszonki :mrgreen:
Napisano 20 lipiec 2013 - 21:30
www.facebook.com/strato.bike
Napisano 20 lipiec 2013 - 21:50
Napisano 21 lipiec 2013 - 00:58
Napisano 21 lipiec 2013 - 03:21
Jak nr miales ?Oj tak, pierwszy i ostatni raz tak zrobiłem - majtło mnie konkretnie :-)dawidr następnym razem wyrzucaj opakowanie po żelu mniej energicznie lub schowaj je do kieszonki :mrgreen:
Całe szczęście, że tylko majtło...
Po kilku wyścigach już mniej więcej wiem jak się ustawiać, po pierwszym okrążeniu już wiedziałem gdzie wieje i dobrze się ustawiałem. Ale na 17 okrążeniu zostałem zamknięty i ze złej strony brałem dwa zakręty - razem z całym wiatrem na mnie. Straciłem sporo sił co poskutkowało odcięciem na następnym okrążeniu.
Generalnie pomimo tego, że odpadłem na 2 kółka przed końcem to i tak wyścig mega udany dla mnie. W życiu bym nie pomyślał rok temu jak zaczynałem pedałować na szosówce, że będę w stanie przez 70km utrzymać się w grupie która jedzie 40km/h, przetrwać zaciągi i skoki po 50-55km/h :-)
Napisano 21 lipiec 2013 - 06:59
Jak nr miales ?Oj tak, pierwszy i ostatni raz tak zrobiłem - majtło mnie konkretnie :-)dawidr następnym razem wyrzucaj opakowanie po żelu mniej energicznie lub schowaj je do kieszonki :mrgreen:
Całe szczęście, że tylko majtło...
Po kilku wyścigach już mniej więcej wiem jak się ustawiać, po pierwszym okrążeniu już wiedziałem gdzie wieje i dobrze się ustawiałem. Ale na 17 okrążeniu zostałem zamknięty i ze złej strony brałem dwa zakręty - razem z całym wiatrem na mnie. Straciłem sporo sił co poskutkowało odcięciem na następnym okrążeniu.
Generalnie pomimo tego, że odpadłem na 2 kółka przed końcem to i tak wyścig mega udany dla mnie. W życiu bym nie pomyślał rok temu jak zaczynałem pedałować na szosówce, że będę w stanie przez 70km utrzymać się w grupie która jedzie 40km/h, przetrwać zaciągi i skoki po 50-55km/h :-)