Szosowcy POZNAŃ
Started By
Agamemnon88
, 19 Mar 2008 13:39
3897 replies to this topic
#341
Posted 29 March 2010 - 18:36
Jutro z rana przed pracą uderzam chyba na trasę Poznań - Oborniki - Rogoźno - Murowana Goślina - Poznań
Może ktoś chętny ?
pzdr
Może ktoś chętny ?
pzdr
Żeby wygrać trzeba wystartować...
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
#351
Posted 04 April 2010 - 21:08
Mnie udało się w sobotę zaliczyć nieco jazdy: Luboń-Mosina-Dymaczewo Stare i powrót tą samą trasą, w sumie 35km.
Dziś z Lubonia cofnąłem się do Hetmańskiej i pojechałem później na Czapury i Rogalinek, i przez Puszczykowo powrót do Lubonia. W sumie 37km. Trzeba było choć trochę spalić świąteczności stołowych...
To nie są wielkie dystanse, ale na razie się wkręcam w temat...
Mam pytanie: Czy jadąc na Mosinę korzystacie ze ścieżki rowerowej? Bo szczerze mówiąc droga dość szeroka, ruch nie był wielki, a asfalt między Łęczycą a Mosiną jest fantastycznej jakości jak na nasze warunki, na tyle, że mi do głowy nie przyszło zjechać na tę ścieżkę rowerową (mimo zakazu jazdy rowerem na tym odcinku szosy :oops: )
Dziś z Lubonia cofnąłem się do Hetmańskiej i pojechałem później na Czapury i Rogalinek, i przez Puszczykowo powrót do Lubonia. W sumie 37km. Trzeba było choć trochę spalić świąteczności stołowych...
To nie są wielkie dystanse, ale na razie się wkręcam w temat...
Mam pytanie: Czy jadąc na Mosinę korzystacie ze ścieżki rowerowej? Bo szczerze mówiąc droga dość szeroka, ruch nie był wielki, a asfalt między Łęczycą a Mosiną jest fantastycznej jakości jak na nasze warunki, na tyle, że mi do głowy nie przyszło zjechać na tę ścieżkę rowerową (mimo zakazu jazdy rowerem na tym odcinku szosy :oops: )
#353
Posted 04 April 2010 - 21:41
Wlatując od południa ścieżka to żwirowisko jak tu z tego korzystać, a najlepsze są jeszcze te zakazy jazdy rowerem :evil:
Ja dziś wybrałem się tylko na spacer namówiłem rodzinkę na osową górę i to był błąd. Najpierw jak sobie deptaliśmy do góry to minęły nas dwie dziewczyny na szosówkach, a jak już weszliśmy na samą to jeszcze dwóch szosowców i w ogóle caład drogę tylko ludzie na rowerach. Jutro sobie odbiję.
Ja dziś wybrałem się tylko na spacer namówiłem rodzinkę na osową górę i to był błąd. Najpierw jak sobie deptaliśmy do góry to minęły nas dwie dziewczyny na szosówkach, a jak już weszliśmy na samą to jeszcze dwóch szosowców i w ogóle caład drogę tylko ludzie na rowerach. Jutro sobie odbiję.
Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.
<p>
<p>
#354
Posted 05 April 2010 - 00:28
Ja dziś wykonałem plan minimum - 101 km padło także pierwsza setka w sezonie zaliczona:) Wczoraj (sobota) padło 65km, zostaje jeszcze poniedziałek i będzie zakładany wynik świąteczno - weekendowy to znaczy min. 200 km. Może to niewiele jednak na początek sezonu trzeba się rozkręcić i spokojnie robić bazę kilometrową a dopiero później forma przyjdzie.
Rozmiar może to ja Ciebie mijałem na Osowej...akurat wjeżdżałem tam pierwszy raz w sezonie, ktoś z rodzinką schodził z góry drogą prowadzącą na trasę Mosina-Poznań.
Co do drogi rowerowej w okolicy Łęczycy to szosówką staram się jej unikać od kiedy wjechałem tam na spory gwóźdź...niestety czasami kierowcy trąbią na nas bo niby zakaz jazdy rowerami obowiązuje:(
Rozmiar może to ja Ciebie mijałem na Osowej...akurat wjeżdżałem tam pierwszy raz w sezonie, ktoś z rodzinką schodził z góry drogą prowadzącą na trasę Mosina-Poznań.
Co do drogi rowerowej w okolicy Łęczycy to szosówką staram się jej unikać od kiedy wjechałem tam na spory gwóźdź...niestety czasami kierowcy trąbią na nas bo niby zakaz jazdy rowerami obowiązuje:(
#356
Posted 05 April 2010 - 09:37
Ja w sobotę 92 kilometry, wszystko na poligonie w Biedrusku w tą i z powrotem nawet nie wiem ile razy 
Wczoraj spacer rodzinny do rezerwatu Śnieżycowy Jar (pełno ludzi).
Dziś niestety pracuje, więc nie mam jak się wyrwać, ale za to na jutro planuję trasę do Rogoźna.
pozdrawiam
Wczoraj spacer rodzinny do rezerwatu Śnieżycowy Jar (pełno ludzi).
Dziś niestety pracuje, więc nie mam jak się wyrwać, ale za to na jutro planuję trasę do Rogoźna.
pozdrawiam
Żeby wygrać trzeba wystartować...
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
#357
Posted 05 April 2010 - 13:04
Nigdy nie korzystam ze ścieżki w Łęczycy - jej stan jest tak fatalny, że nie da się nie zniszczyć kół w szosówce. Podobnie nigdy nie korzystam ze ścieżki w pomiędzy Bolechowem a Owińskami (czy gdzieś w tym rejonie - to "cudo" z czerwonej kostki) - wjazd na nią i zjazd po 3km z powrotem na szosę to jakiś kretyński pomysł. Niech trąbią, trudno :-)
W sobotę śmigałem kierunek Dopiewo, a dziś mój debiut z Obornickim... było super, tylko za Murowaną odpadłem jak jakiś zdechlak :-) ale zmotywowało mnie to do intensywniejszych treningów - niestety tylko w miarę możliwości.
Pozdrawiam.
W sobotę śmigałem kierunek Dopiewo, a dziś mój debiut z Obornickim... było super, tylko za Murowaną odpadłem jak jakiś zdechlak :-) ale zmotywowało mnie to do intensywniejszych treningów - niestety tylko w miarę możliwości.
Pozdrawiam.
#359
Posted 05 April 2010 - 14:57
Od czasu remontu jest równiutka tylko nadal jest ten odcinek nie przed bramami nie zrobiony.Nigdy nie korzystam ze ścieżki w Łęczycy - jej stan jest tak fatalny,
Jak im idzie? Co prawda na razie się nie wybieram, ale muszę wiedzieć co by do tyłu z formą nie być jak już się zbiorę.a dziś mój debiut z Obornickim...
Więcej satysfakcji daje dobra forma niż dobry sprzęt.
<p>
<p>
#360
Posted 05 April 2010 - 15:14
Nie ma ktoś z Was ochoty na fajny trening jutro ?
Planuję zrobić setkę, a z kimś zawsze raźniej
pzdr
Planuję zrobić setkę, a z kimś zawsze raźniej
pzdr
Żeby wygrać trzeba wystartować...
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne
Trzymaj Koło - blog dla PRO amatorów
Wycieczki weekendowe i atrakcje turystyczne




