Jest bardzo prawdopodobne że jutro (czwartek) rano będę mogła wyskoczyć na jakąś rundkę szoszonem.
Ktoś chętny?
Start między 8-9
Posted 02 April 2014 - 11:12
Ja chciałbym w okolicach 18 być w domu. Poza tym w okolicach 18 zacznie się robić na prawdę zimno. Nie zepniesz się na 16.40??
Ewentualnie jakbyś pojechał 580 prosto, a my byśmy polecieli przez Mariew i złapali się gdzieś w Zaborówku, ale to nie wiem czy ma sens taka kombinacja.
Patolog jak Tobie pasuje??
Posted 02 April 2014 - 12:22
Ja chciałbym w okolicach 18 być w domu. Poza tym w okolicach 18 zacznie się robić na prawdę zimno. Nie zepniesz się na 16.40??
Ewentualnie jakbyś pojechał 580 prosto, a my byśmy polecieli przez Mariew i złapali się gdzieś w Zaborówku, ale to nie wiem czy ma sens taka kombinacja.
Patolog jak Tobie pasuje??
Wcześniej nie dam rady. No trudno, nie ma co kombionować najwyżej po drodze sobie machniemy.
Posted 02 April 2014 - 13:02
Ja dziś leciutko. Jakoś czuje jeszcze nogi po sobocie i poniedziałku. 16.20 pod kościołem w Babicach z okładem +/- 5min.
jedziemy, ja też dziś na miekko i wcześniej pasuje mi skńczyć.
Kolarska Grupa Starobabicka https://www.facebook...63891703704377/
Posted 02 April 2014 - 13:24
Możemy polecieć w Zaborówku w lewo (tak jak ostatnio) i bez kółka w stronę Leszna, od razu wracać na Babice ulicą nowowiejską, a ewentualnie jak starczy sił i chęci dokręcić sobie jeszcze Sikorskiego i do Radiowej (tak jak ja wracałem ostatnio) wyjdzie 50km. Dziś max do 33
. Ja dziś bez mocnych zmian raczej na świadka
.
Posted 02 April 2014 - 19:21
Na sobote zapowiadaja max 10*C wiec o 9 rano bedzie z 5-6*C a na niedziele max 19*C. Jakies propozycje??
Dzis jechalem z kolega ktory smiga MTB i masakra. 15km trzymalismy tempo ok 30 ale poznije to go zgubilem. Czekalem jakies 2 minuty zeby dolaczyl do mnie. Na odcinku 54km srednia 21. Ostatnie 7km jechalismy 16-18km/h. Mialem ochote zejsc z roweru i isc obok niego. NIE POLECAM nikomu takich wypraw.
Posted 02 April 2014 - 19:26
U mnie powoli sytuacja się klaruje i zamierzam pojawić się w sobotę i w niedzielę, aczkolwiek w niedzielę pewnie ciężko będzie się zgrać godzinowo, bo pewnie dopiero wczesnym popołudniem będę mógł wyruszyć. Chyba, że komuś też by takie godziny bardziej pasowały to chętnie połączę siły...
Dziś kiedy kończyliście jeździć ja dopiero wychodziłem z pracy :roll: Tym bardziej nastawiam się na sobotę ;-) A tymczasem pora zamienić i nasmarować łańcuch, heh.
Posted 02 April 2014 - 19:27
Jak będzie słonecznie, to nie powinno być problemów - cieplejsze rękawiczki, ocieplacz na nos i gotowe.
Jeżeli będzie coś w sobotę, to postaram się wpaść - zapowiada się dużo roboty w piątek, więc w sobotę będę musiał się odstresować. Jak tylko dam radę wstać odpowiednio wcześnie, to stawię się na miejscu zbiórki. mam tylko taką cichą nadzieję, że jakoś ominiemy te wertepy w pierwszej połowie trasy ![]()
Posted 02 April 2014 - 19:42
"Dzis jechalem z kolega ktory smiga MTB i masakra. 15km trzymalismy tempo ok 30 ale poznije to go zgubilem. Czekalem jakies 2 minuty zeby dolaczyl do mnie. Na odcinku 54km srednia 21. Ostatnie 7km jechalismy 16-18km/h. Mialem ochote zejsc z roweru i isc obok niego. NIE POLECAM nikomu takich wypraw."
. A Ty myślałeś, że na szerokiej oponie, kółkach 26" i rowerze cięższym pewnie o 4kg, będzie śmigał i dawał mocne zmiany?? Nie wspominając o tym, że na góralu rzadko człowiek do czynienia z wiatrem i pewnie jest to lekkie zaskoczenie dla takiej osoby.
W sobotę pewnie będę
. Trzeba się odpowiednio ubrać i da się pojechać, tragedii nie ma. Na niedzielę coś wspominają o burzach.
Palli max morderczy ![]()
Posted 02 April 2014 - 19:54
Jego rower wazy 11 a moj 10kg + bidon 0,7L + saszetka na rame z pompka, detka i zestawem naprawczym to zapewne 11 mam. Liczylem że chociaz te 30 utrzymamy. W zeszlym tygodniu smigal po lasach 30 km wiec stwierdzilem ze da rade. Razem jechalismy do roboty na 1h bo byla obawa ze kierowniczka przyjedzie to trzeba bylo zrobic pozory wzorowego pracownika. W jego opony wchodzi 4,4 bara
Posted 02 April 2014 - 19:56
Ale Ty porównujesz górala do szosy?? Przecież to się kupy nie trzyma, zobacz jaką on ma pozycję pod wiatr, a zobacz jaką Ty jak złapiesz za dół. Same opony i opory toczenia. Trzeba się było zamienić, dać mu szosę i cisnąć na góralu. Góral to nie rower do jazdy po asfalcie, tak jak czołgiem nie jeździ się po autostradzie.