Kto mnie tak nauczy smigac ??
Napisano 02 kwiecień 2014 - 23:12
Jakby co będę w sobotę. rano. Temperatura nie jest problemem. byle było sucho.
A co szybkiego jeżdżenia czymś innym niż szosówką to zdarzyło mi się parę lat temu wyciągnać średnią 30 na dystansie 160 km jadąc 15-kilogramowym trekkingiem na oponach 700x28c. Z tym że 60 km samotnie, reszta z grupą, tu szczegóły:
http://jajacek.bikes...30-Szeligi.html
Napisano 02 kwiecień 2014 - 23:47
A tak trochę off topic, to w niedzielę jest maraton MTB na terenie WAT (mnie nie interesuje ale moje dziecko pojedzie). Po za tym pamiętajcie że w niedzielę jest do obejrzenia jeden z najważniejszych klasyków po brukach Tour of Flanders a w kolejną niedzielę Paryż-Roubaix.
Napisano 03 kwiecień 2014 - 09:23
Ja w weekend też się wstępnie pisze. Co do dnia - sobota/niedziela... prognozy się poprawiają i na sobotę widzę już 13*C i "jaskrawe słońce"
a na niedzielę 17*C, lekkie zachmurzenie. Jutro się pewnie bardziej wyklaruje
W piątek mam małą imprezkę i istnieje ryzyko, że w sobotę będę gotowy do jazdy ok. 17
Innymi słowy - dam jeszcze znać.
Co do wątku MTB a szosa . Latami jeździłem tylko na mtb. Prędkości 25-30 to niebo a ziemia - szosa niemal sama sie rozpędza i bez większego wysiłku można trzymać te 27-28 kmh przez długi czas nawet przy niekorzystnym wietrze, na MTB trzeba już mocniej kręcić i przy dużym wmordewindzie jest rzeźnia. Co nie znaczy, że się nie da ![]()
1) http://www.endomondo...8369600/3449068
Średnia prawie 30kmh, w tym w godzinę przejechane 32,5 km (dotychczas moja najszybsza jazda
)
2) http://www.endomondo...3346203/3449068
średnia ponad 30kmh
Z tym, że te przejazdy co prawda na MTB Kross A4, ale opony slicki 1,25 cala i usztywniony widelec.
To z kolei na semi-slickach http://www.endomondo...1881740/3449068
Wielkie znaczenie mają opony i pozycji na rowerze (pomagają np. rogi). Tylko że wtedy to po lesie czy korzeniach to już sobie nie pojeździmy, więc jaki z niego MTB ![]()
Napisano 03 kwiecień 2014 - 13:10
Umówmy się już konkretnie na sobotę. Proponuję o 9:00 pod Kościołem. 9:05 wyjazd, bo szkoda rano czasu :-)
Proponuję trasę:
1) jak ostatnio z nawrotką tak jak ja pojechałem - od Wawrzyrzewa wracamy dokładnie tą samą trasą. Minus tej trasy to kawałek kiepskiej nawierzchni od Cholew do Gawartowej Woli.
http://www.strava.co...ities/124839176
2) opcja. Ominięce dziurawej nawierrzchni w Cholewach np: w Wawrzyszewie nie jechać prosto na Pass, ale skręcić w prawo na Czarnów i pociągnąć trochę dalej prosto (Prusy->Zawady->Pasikonie), ale znowu tam nie bardzo jest gdzie objechać, tak żeby wrócić bez zawracania na drodze co jest niebezpieczne dla grupy.
3) opcja. Za Nową Górną, zamiast w prawo na Cholewy to skręcić w lewo na Wolę Łuszczewską i tam z powrotem w lewo na Nową Górną - tu bezkolizyjnie wracamy na trasę, ewentualne grupetta będą mogły się dołączyć widząc wcześniejsze grupy (jak nie będzie się im chciało jechać do końca pętli :-) ). Minus tej opcji to krótsza trasa, ale zawsze po wspólnym treningu można dokręcić w podgrupach.
Finisz proponuję za Lipkowem na ulicy Sienkiewicza, gdzieś przed drogą w lewo na Izabelin (ul. Izabelińska nomen omen :-) ) na wysokości lasku.
P.S. Ktoś jedzie dziś? Ja będę jak zwykle ok. 17:10 pod Kościołem. W planie 2 godziny jazdy bez zrywów.
Napisano 03 kwiecień 2014 - 13:52
Opcja 4:
Za Nową Górną w lewo na Wolę Łuszczewską, potem w prawo, na następnej krzyżowce przy kapliczce prosto przez mostek na Utracie i na kolejnej krzyżówce w prawo i dalej przez Nowy Łuszczewek i dalej w prawo przez kolejny mostek na Utracie i wyjeżdżamy za Nową Górną.
Ta wersja ma tę zaletę że po pierwsze omijamy dziurawe asfalty a po drugie grupetta mają dwie szansy. Jeśli jest kontakt wzrokowy z czołówką mogą jechać prosto nie skręcając na Wolę Łusszczewską (oszczędność około 1,5km, czyli ok. 3 minuty) a jeśli nie ma kontaktu wzrokowego w prawo na nowy Łuszczewek. W ten sposób zawsze utrafią czołówkę. Dystans mniej więcej ten sam. Ode mnie z domu z Fortów Bema 90 km.
Po za tym premia górska na znaku terenu zabudowanego przed Zaborowem i finisz na krzyżowce za Lipkowem tak jak piszesz.
Napisano 03 kwiecień 2014 - 13:55
Artur a czy Ty może pamiętasz gdzie to było gdzie wylewali nowy asfalt jak jechaliśmy w zeszłym roku właśnie gdzieś przez okolice Cholew?
Napisano 03 kwiecień 2014 - 14:11
Artur a czy Ty może pamiętasz gdzie to było gdzie wylewali nowy asfalt jak jechaliśmy w zeszłym roku właśnie gdzieś przez okolice Cholew?
To było na zakręcie - jak w linku. I rzeczywiście tam jest nowy asfalt ale tylko pare metrów, a dróżka w lewo, która była szutrowa to zauważyłem że tam jest asfalt - ale nie wiem jak daleko i jak tam się jedzie.
https://www.google.p...a8e4021808faf8c
Napisano 03 kwiecień 2014 - 14:25
Czyli jeżeli są finisze to raczej odpada pomysł z tym, że szybsi czekają w umówionym miejscu na grupetto, żeby wracać razem??
Ja będę na 9.
Czy ewentualnie są jacyś chętni pojechać krótszą trasę?? Jakoś kółko do Leszna i powrót czyli ok. 70km a nie 90km?? Ma mocno wiać, boję się, że odpadnę i będę sam piłował pod wiatr.
I prośba o wrzucenie śladu trasy jeśli Ktoś może, bo ja tam prawie w ogóle nie jeździłem i Wasze tłumaczenia są dla mnie mgliste
(oklice Gawartowej Woli).
Napisano 03 kwiecień 2014 - 14:28
Opcja 4:
Za Nową Górną w lewo na Wolę Łuszczewską, potem w prawo, na następnej krzyżowce przy kapliczce prosto przez mostek na Utracie i na kolejnej krzyżówce w prawo i dalej przez Nowy Łuszczewek i dalej w prawo przez kolejny mostek na Utracie i wyjeżdżamy za Nową Górną.
To też jest niezła opcja, tylko że grupy są na kolizyjnym kursie - pierwsi będą skręcali w lewo po pętli za Nowym Łuszczewkiem, a tymczasem grupa może jeszcze jechać kawałek prosto, przed skętem na Wolę Łuszczewską.
Napisano 03 kwiecień 2014 - 16:40
II etap TdP wiedzie "naszymi" trasami http://tourdepologne...ii-etap,etap/#2. Ciekawe czy jest szansa na załatanie niektórych dziur...