Jump to content


Photo

Mój Dzisiejszy Trening - Archiwum 2011/06/29-2012/02/10


  • This topic is locked This topic is locked
1146 replies to this topic

#761 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 posts
  • Skądz podium

Posted 30 December 2011 - 16:32

oczywiscie ze hard, full niner do scigania to imho troche bez sensu.

#762 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2,692 posts
  • SkądWarszawa

Posted 30 December 2011 - 21:59

spark niner nie jest bez sensu :mrgreen:

#763 outoftimeman

outoftimeman
  • Użytkownik
  • 873 posts
  • SkądPruszków

Posted 30 December 2011 - 23:37

LoveBeer, rok temu zwichnąłem bark, nie jeździłem dwa miesiące. Musiałem się niemal od podstaw uczyć jeździć na rowerze :D

#764 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 posts
  • Skądz podium

Posted 31 December 2011 - 08:46

hehe, nie no az tak zle u mnie nie bylo, raczej uczylem sie ninera na ktorym rzeczywiscie nieco inaczej sie jezdzi a przede wszystkim skreca. ale po pol godziny czulem sie juz na nim tak naturalnie jakbym zawsze na 29-ce jedzil :)

no i ta forma - ambitnie podszedlem do tematu i zrobilem zab - nie zeby mnie to zabilo, ale ewidentnie tempo mialem dalekie od swojego zwyczajowego, mimo ze od operacji (no dobra, tygodnia po operacji) regularnie biegam po gorach. czyli sila mi nie zeszla, wytrzymka nie zeszla, tlen w normie ;) ale szybkosc trzeba bedzie robic asap bo po takim nawet stosunkowo niedlugim okresie bez roweru to jest po prostu tragedia :D

#765 outoftimeman

outoftimeman
  • Użytkownik
  • 873 posts
  • SkądPruszków

Posted 31 December 2011 - 09:43

Ty po operacji biegasz, ja z przywiązaną ręką mogłem sobie najwyżej pooglądać TV ;-)

#766 garenge

garenge
  • Użytkownik
  • 862 posts
  • SkądPoznań/Inowrocław

Posted 31 December 2011 - 16:15

Dzisiaj to nie wiadomo co było :D
Raz słoneczko i 7*C , a jak zachodziło to śnieg i 1*C, więc często się warunki zmieniały :)

W planach było ~90km, ale jak zobaczyłem czarno-białe chmury nad innym miasteczkiem to postanowiłem wracać do Inowrocławia, bo łańcuchów na koła nie miałem :mrgreen:

Musiałem sobie na 50 km zrobić przerwę na herbatkę na stacji, bo oczywiście ochraniacze i ciuchy zimowe jeszcze nie doszły, a przewiało przez 2 pary skarpet narciarskich. No ale jak dojdą to w końcu profeska będzie chociaż pod względem ubioru :roll:

Szosa
temp. 1-7 *C wahało się
Wiatr 4 m/s
Dyst. 66,67 km
Czas 2:29:27
AVG Speed 26.77
MAX Speed 44.52
AVG Cad 81
AVG HR 156
HR Max 177

Spalone kcal wg pulsometru: 2380 kcal

Do siego roku :)

Grube kolarstwo, BMI fighter :)


#767 vuki

vuki
  • Użytkownik
  • 494 posts
  • SkądRawicz

Posted 31 December 2011 - 21:50

na koniec roku trzeba było poszaleć:
dystans - 67 km
średnia - 29,2 km/h
czas - 2h 18 min.

niestety trochę mokro i wszystko zapaćkane było
2 h przyjemności i 2 h czyszczenia - to się nie kalkuluje

#768 outoftimeman

outoftimeman
  • Użytkownik
  • 873 posts
  • SkądPruszków

Posted 01 January 2012 - 10:00

Musiałem sobie na 50 km zrobić przerwę na herbatkę na stacji


Nie radzę robić takich przerw - moja ostatnia przerwa na herbatkę, podczas zimowego treningu, zaowocowała przeziębieniem. Ciepły napój na wyziębione gardło + rozgrzanie zmarzniętego ciała, a następnie jazda w zimnie to murowane przeziębienie.

2 h przyjemności i 2 h czyszczenia - to się nie kalkuluje


Ależ oczywiście, że się kalkuluje :) Czyszczenie roweru piękna sprawa, szczególnie w bloku, mycie w wannie, a następnie mycie łazienki :)

Zresztą co Ty wiesz o czyszczeniu, ja jeżdżę teraz przełajówką po lesie ;-]

Wczoraj złapałem kapcia po 15 km i wracałem z buta przez las do pociągu ;-)

#769 ziele477

ziele477
  • Użytkownik
  • 192 posts
  • SkądWrocław

Posted 01 January 2012 - 14:51

Po dzisiejszych roztopach było tak błotniście że na rowerze i na mnie powstała tak gruba warstwa błota że można by ją szpachelką skrobać :P na szczęście posiadam myjkę ciśnieniową więc mycie roweru to ino parę minut. Dziś 42km w tym prawie 30 w terenie.

#770 garenge

garenge
  • Użytkownik
  • 862 posts
  • SkądPoznań/Inowrocław

Posted 01 January 2012 - 14:54

Gorzej być nie mogło !
Rano słoneczko, pogoda cudo, ja pełen optymizmu zaczynam planować. Poszedłem do Kościoła, obmyśliłem trasę, wyszło 108 km. Trasa Inowrocław-Złotniki Kuj.-Bydgoszcz-Barcin-Pakość-Inowrocław. To miała być wspaniała niedziela, wyszła dupa !
Pogoda popsuła się zaraz po powrocie z Kościoła, z zapowiadanych 6*C nagle zrobił się 1 *C i mżawka, ale mówię co tam, to nie wymówka. 3 pary skarpet, okulary i w drogę.
Pod koniec 27 km nagle psssssssssssssst. Stało się. Strzeliła dętka, w miejscowości bez stacji benzynowej, w dodatku w święto, gdzie warsztaty pozamykane. Ja bez pompki, bo swoja super sigme jet, która urywa i krzywi wentyle zostawiłem w domu. Dętkę miałem, ale po co mi to...

Jedyna rzecz jaką mogłem zrobić to dzwonić po serwisową Skodę i czekać...
Zanim przyjechała to minęło 35 minut, załadowaliśmy rower i do domu. Zmarzłem jak cholera czekając na auto, ale potem się w środku wygrzałem.

Jedyne czego żałować to tego, że nie dojechałem całego treningu, bo drogi były puściutkie :-x

Dist. 26.86 km
Time: 48:44
AVG speed 33.09
Max speed 51.94
AVG Cadence 86
AVG HR 141
MAX HR 159

Spalone 605 kcal

Grube kolarstwo, BMI fighter :)


#771 Bodi

Bodi
  • Użytkownik
  • 168 posts
  • SkądSzczecin

Posted 01 January 2012 - 15:49

Dzisiaj w terenie prawie 55 km

#772 jblih

jblih
  • Użytkownik
  • 50 posts
  • SkądBielsko Biała

Posted 01 January 2012 - 17:54

Rzeczywiście, pogoda nie rozpieszczała dzisiaj, ale jak zobaczyłem słońce też nie odmówiłem sobie małej przejażdżki :) Co prawda potem godzina czyszczenia roweru, ale miny "wczorajszych sylwestrowców" widzących gościa na szosie - bezcenne :lol:

#773 Gosc_łukasz_*

Gosc_łukasz_*
  • Gość

Posted 01 January 2012 - 18:51

ale miny "wczorajszych sylwestrowców" widzących gościa na szosie - bezcenne

co racja to racja , zauważyłem to samo zjawisko dzisiaj na treningu tylko widac jak się głowy przekręcają w wyprzedzających mnie samochodach a tych jadących z przodu buzia się otwiera jakby zobaczyli ufo , co to kolarz jedzie w zime ? nie , nie wydawało mi się tylko jeszcze jestem pijany po Nowym roku :-) pomyślał jeden z drugim.

#774 garenge

garenge
  • Użytkownik
  • 862 posts
  • SkądPoznań/Inowrocław

Posted 01 January 2012 - 20:04

łukasz, ja dzisiaj na Bydgoszcz jechałem to minęło mnie może 20 aut max na głównej drodze... Ogólnie pustki jakieś, ludzi mało, chorują :D

Grube kolarstwo, BMI fighter :)


#775 mariusz k

mariusz k
  • Użytkownik
  • 836 posts
  • Skądrybnik

Posted 01 January 2012 - 20:14

Wczoraj wjechałem w teren pierwszy raz od dawna. Trochę się zgubiłem a okoliczne lasy są dość rozległe. Jak ja lubię jeździć po łatwych leśnych szutrówkach na przełajówce, poezja. Niestety teren wchodzi mi często na ambicję i nieco zakwasiłem nogę. Wyszło tego 107km w nieco ponad 4 godzinki i solidnie ubłocony rower, ale co tam zimówka przeżyje. Dzisiaj już na szosie 135km. I wiecie co, pierwszy stycznia mógłby być codzienni jak dla mnie, kolarzy miejscami więcej niż blaszanych puszek.

#776 szamanviking

szamanviking
  • Użytkownik
  • 1,199 posts
  • SkądWadowice

Posted 01 January 2012 - 21:26

a ja miałem sucho na maxa,w Nowy Rok zawsze trzeba jako dobrą wróżbę ;-)

#777 krzy1976

krzy1976
  • Użytkownik
  • 2,670 posts
  • SkądJary

Posted 02 January 2012 - 10:34

Wczoraj pierwsza setka w roku: http://www.bikemap.net/route/1371253
spokojnie w tlenie
Niesamowicie mały ruch, zdziwieni kierowcy, piękne słońce (po 13) i sucha nawierzchnia w większości choć były i miejsca gdy leciało spod kół.

#778 LoveBeer

LoveBeer

    Piwny Budda

  • Użytkownik
  • 702 posts
  • Skądz podium

Posted 02 January 2012 - 14:18

pierwsze bieganie, 16km spokojnym tempem, 700m w pionie

Dołączona grafika

ps: mozecie rzucic okiem na wczorajsze zdjecia na blogu, nowy rok na babiej gorze. nie wpisalem tego w trening bo jednak bardziej fotograficznie bylo niz treningowo ;)

#779 mess

mess

    tłuścioszek

  • Użytkownik
  • 2,692 posts
  • SkądWarszawa

Posted 02 January 2012 - 14:36

Az znajomym pokazalem, i Twoje panoramy, i bloga :- )

very nice!

#780 xubix

xubix
  • Użytkownik
  • 1,552 posts
  • SkądKrotoszyn

Posted 02 January 2012 - 16:16

Miał być dzisiaj trenażer ,a wyszedłem na szosę. Złapał mnie mały deszczyk.
Rower po serwisie jeździ cacy.. Jest bosko. Forma rośnie.
Uciekając 10km do domu przed chmurami dowiedziałem się na co mnie stać na ten czas praktycznie.
Cały opis w moim blogu - podsumowanie sezonu również :arrow: Klik :arrow: http://kris91.bikestats.pl/ 8-)

Dst: 55.00 km
Czas: 01:53 h
Avg: 29.20 km/h
Max: 43.00 km/h
Temp: 11.0*C
HR max: 174( 88%)
HR avg: 149( 75%)
Kalorie: 1381(kcal)